• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Ulica Pokątna v
« Wstecz 1 … 5 6 7 8 9 Dalej »
[25.03.1972] Czy jest na sali uzdrowiciel? – Florence & Chester

[25.03.1972] Czy jest na sali uzdrowiciel? – Florence & Chester
Herald of Darkness
It seems that all that was good has died
And is decaying in me
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Chester to mierzący 178 cm wzrostu, postawny mężczyzna, ważący 76 kg. Ma brązowe, poprzetykane pierwszymi siwymi pasmami włosy i niebieskie oczy. Brąz noszonej przez niego krótkiej brody został przerzedzony przez lekką siwiznę. Przez większość czasu nosi mundur Aurora, natomiast poza pracą ubiera się elegancko, w garnitury. Często widywany jest z papierosem. Pierwsze wrażenie... jest służbistą, twardym gnojem, za którym nie przepada niemałe grono osób z dep. przestrzegania prawa. Nie można mu jednak odmówić doświadczenia zawodowego.

Chester Rookwood
#5
10.05.2023, 03:31  ✶  

— Miałem na myśli Atreusa... powinienem był wspomnieć również o Orionie — Odparł przyznając w ten sposób rację kobiecie. Nie współpracował z nimi na co dzień, przy każdym patrolu lub sprawie. Atreus wydawał mu się bardziej charakterystyczny, bo częściej widywał go wychodzącego na papierosa podczas przerwy. Dawlish ostatecznie postanowił się podporządkować woli uzdrowicielki.

— A to mogłoby wpłynąć na twoją dalszą karierę — Zwrócił się do tego Aurora, na co Dawlish mruknął coś pod nosem. Ich przełożonym mogłoby nie spodobać się to, że Auror gorzej widzi na jedno oko i celowanie sprawia mu trudność. On sam miał podobne stanowisko. Wolał móc polegać na swoich ludziach, zwłaszcza jeśli oni mieli wpływ na to, w jakim stanie wróci do domu albo czy trafi do szpitala. Pod wieloma względami przymusowy pobyt w szpitalu był mu nie na rękę. Z tego względu, że splot niesprzyjających okoliczności mógłby doprowadzić do sytuacji, w której byłby zmuszony zamienić wygodne szpitalne łóżko na twardą i niewygodną pryczę w Azkabanie. Przy odrobinie szczęścia. Istniały cele o jeszcze gorszym standardzie, wymuszające spanie na gołej ziemi przez brak pryczy w środku.

Obserwowana przez niego uzdrowicielka znała się na swojej robocie. Na korzyść kobiety przemawiało też przyzwoite pochodzenie. A to sprawiało, że była pracownikiem tego szpitala, do którego chciałby trafić pod opiekę. Nic tak nie napawało go obrzydzeniem jak mugole i szlamy. Z tymi ostatnimi miał styczność podczas pracy w Biurze Aurorów. Niestety. Nic nie wskazywało na to, aby zaniechano ich zatrudniania w instytucjach państwowych.

— Słucham — Odrzekł krótko ten Auror tuż po zaleczeniu rany. Nie wyglądał na zachwyconego tym bezceremonialnym ujęciem go za podbródek, będąc zmuszonym do spojrzenia na badającą go czarownicę. Jdnak nie zaprotestował w żaden sposób. — To już nie pierwszy raz kiedy słyszę. Proszę to zrobić w takim razie — Przystał na to bez wahania. W tym momencie przyjmowanie jakieś paskudnej mikstury wydawało się mu niewielką ceną za zachowanie pełnej ostrości widzenia. W trakcie tego najbliższego dnia zapewne wspomni słowa uzdrowicielki, która bardzo mu pomogła w tym momencie.

— Niezwłocznie się tam udam. Będę w dobrych rękach. Bardzo dziękuję — Odrzekł po zakończonym pierwszym etapie leczenia. Rzucone przez uzdrowicielkę zaklęcie ułatwiło mu stanięcie o własnych siłach. Punkt Sieci Fiuu był niedaleko stąd. Przynajmniej ten w Dziurawym Kotle.

— Jenkins, idź z nim — Czekający na swoją kolej Chester oddelegował do pomocy Dawlishowi kolejnego Aurora. Niedługo potem nadeszła jego kolej. Upuścił na ziemię niedopałek papierosa.

— Miejmy to z głowy — Mruknął bardziej do siebie, niż do uzdrowicielki. Skrzywił się za sprawą odczuwanego bólu, który pojawił się podczas zdejmowania prawego rękawa czarnej marynarki. Mógł podwinąć rękaw czarnej koszuli tak bardzo wysoko jak to możliwe, ale również dopuszczał możliwość oderwania albo odcięcia go od reszty materiału. Ewentualną decyzję pozostawił uzdrowicielce, której umożliwił oględziny swojej prawej ręki. Dla niego nie wydawało się to poważne, jednak nie był uzdrowicielem. Może nie otrzyma równie dobrej wiadomości, co Dawlish, że trafiła go jakaś paskudna klątwa i musi się leczyć dłużej, niż by chciał.

« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Chester Rookwood (1840), Florence Bulstrode (1591)




Wiadomości w tym wątku
[25.03.1972] Czy jest na sali uzdrowiciel? – Florence & Chester - przez Chester Rookwood - 31.03.2023, 18:15
RE: [25.03.1972] Czy jest na sali uzdrowiciel? – Florence & Chester - przez Florence Bulstrode - 31.03.2023, 18:57
RE: [25.03.1972] Czy jest na sali uzdrowiciel? – Florence & Chester - przez Chester Rookwood - 16.04.2023, 21:17
RE: [25.03.1972] Czy jest na sali uzdrowiciel? – Florence & Chester - przez Florence Bulstrode - 16.04.2023, 23:57
RE: [25.03.1972] Czy jest na sali uzdrowiciel? – Florence & Chester - przez Chester Rookwood - 10.05.2023, 03:31
RE: [25.03.1972] Czy jest na sali uzdrowiciel? – Florence & Chester - przez Florence Bulstrode - 16.05.2023, 11:47
RE: [25.03.1972] Czy jest na sali uzdrowiciel? – Florence & Chester - przez Chester Rookwood - 22.05.2023, 01:15
RE: [25.03.1972] Czy jest na sali uzdrowiciel? – Florence & Chester - przez Florence Bulstrode - 23.05.2023, 00:14
RE: [25.03.1972] Czy jest na sali uzdrowiciel? – Florence & Chester - przez Chester Rookwood - 23.05.2023, 21:09

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa