• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Anglia Little Hangleton v
« Wstecz 1 2 3 4
[20.04,72, zmierzch, Little Hangleton] Zamknijmy jego oczy

[20.04,72, zmierzch, Little Hangleton] Zamknijmy jego oczy
Widmo
wiek
sława
krew
genetyka
zawód

Leta Crouch
#6
21.05.2023, 17:46  ✶  
Słuchała wszystkiego z uwagą, próbując jednocześnie to wszystko przeanalizować i poprzesuwać w głowie na odpowiednie miejsca. Wspomniane przypadki śmierci w istocie brzmiały jak coś, co mogło być czymś podobnym, jednakże równie dobrze właściwą przyczyną śmierci było coś zgoła innego. Czasem się – podobno – zdarzało, umrzeć ot tak. Albo właśnie choroba czy wiek – to też swoje robiło. Uduszenie to już inna sprawa, ale wciąż – niekoniecznie sprawcą musiał być morderca ze snów. Włamywacz, który natknął się na właściciela-świadka niecnych poczynań. Może miała partnera, współlokatora, z którym się przeokrutnie pokłóciła? Może stanęła komuś zbyt mocno na odcisk. Może.
  Palcem po wodzie pisane, niemniej wrzucenie tych przypadków do szufladki „nieistotne i do zapomnienia” mogło na dłuższą metę odbić się czkawką. Na tym etapie wolała nie odrzucać możliwych ewentualności, podobnie jak możliwych opcji, z powodu których ich sny wiązały się ze sobą. Co oczywiście pociągało za sobą kolejne pytania… bo jeśli próbował pochwycić ich trójkę – dlaczego? Wydzierali umarłym tajemnice, lecz były tak stare, że… czy komuś mogło zależeć na ich ukryciu? A jeśli to zemsta? Wtedy Ulysses trochę tu nie pasował, a może wręcz przeciwnie – pasował aż za dobrze, ze względu na relację łączącą go z Cathalem. „Nici powiązań”? Też to nie brzmiało znowu tak bardzo nieprawdopodobnie, tylko znów, czy te łączące całą tę trójkę były wystarczająco silne…?
  - Biorąc pod uwagę, że od lat praktycznie nie ma mnie w Brytanii, nie licząc krótkich przerw, jakoś nie przychodzi mi na myśl nikt, z kim miałabym na pieńku. Pomijając… ale to już sam wiesz najlepiej – skwitowała, odwołując się – rzecz jasna – do wydarzeń, których oboje byli uczestnikami. Dawno i nieprawda, chciałoby się rzec, jednakże pamięć o nich nadal kładła się cieniem. A ci, którzy musieli pochować zmarłych bynajmniej nie musieli darzyć Crouch i Shafiqa ciepłymi uczuciami – Ewentualnie moja rodzina stanęła komuś na odcisk, zwłaszcza że sędziów nie brakuje – dodała jeszcze, bez większego przekonania.
  - Koło południa wyszłam z domu – przeszła do wydarzeń z tamtego dnia, nie wgłębiając się, co działo się wcześniej – najwyraźniej nie uznała za istotne, kiedy dokładnie zwlokła się z łóżka, jak długo trwał kawowy rytuał i poranne ablucje. Prawdziwe „mięso” kryło się gdzie indziej – Początkowo nie działo się nic, ale jak wyszłam z „Esów i Floresów”, to już miałam wrażenie, że ktoś mnie obserwuje. Ale nic nie zauważyłam. Zerknęłam też do zielarskiego i Scribbulusa, za każdym razem, gdy wchodziłam do środka, to wrażenie znikało, ale gdy tylko wychodziłam... – skrzywiła się nieco, z niesmakiem wręcz. To frustrujące – czuć coś, a nie móc dostrzec, o co tak naprawdę chodzi – Aportowałam się potem do domu. I niby wszystko w porządku, a jednak pod wieczór nie mogłam się pozbyć wrażenia, że ktoś jest za bramą. Tyle że naprawdę nikogo nie było widać, nie licząc zwykłych przechodniów – podsumowała. I chyba raczej by zauważyła, gdyby jakiś konkretny przechodzień ciągle chodził w tę i we wtę, nieprawdaż? Przy założeniu, że stała przez dłuższą chwilę w oknie, ewentualnie oddelegowała skrzata do tego zadania.
  - Jeśli Cal byłby celem, to dlaczego nie zaczął od niego? – zmarszczyła brwi, zerkając na Ulyssesa. To by raczej oszczędziło – w opinii Lety – wszelkich podchodów. Oraz uprzedzenia ofiary o swoim modus operandi i że sen może nie być tylko snem.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Cathal Shafiq (2565), Leta Crouch (2151), Ulysses Rookwood (2061)




Wiadomości w tym wątku
[20.04,72, zmierzch, Little Hangleton] Zamknijmy jego oczy - przez Cathal Shafiq - 20.04.2023, 20:43
RE: [20.04,72, zmierzch, Little Hangleton] Zamknijmy jego oczy - przez Ulysses Rookwood - 23.04.2023, 02:49
RE: [20.04,72, zmierzch, Little Hangleton] Zamknijmy jego oczy - przez Leta Crouch - 27.04.2023, 00:05
RE: [20.04,72, zmierzch, Little Hangleton] Zamknijmy jego oczy - przez Cathal Shafiq - 01.05.2023, 23:07
RE: [20.04,72, zmierzch, Little Hangleton] Zamknijmy jego oczy - przez Ulysses Rookwood - 15.05.2023, 01:50
RE: [20.04,72, zmierzch, Little Hangleton] Zamknijmy jego oczy - przez Leta Crouch - 21.05.2023, 17:46
RE: [20.04,72, zmierzch, Little Hangleton] Zamknijmy jego oczy - przez Cathal Shafiq - 23.05.2023, 15:32
RE: [20.04,72, zmierzch, Little Hangleton] Zamknijmy jego oczy - przez Ulysses Rookwood - 12.06.2023, 14:21
RE: [20.04,72, zmierzch, Little Hangleton] Zamknijmy jego oczy - przez Leta Crouch - 17.06.2023, 16:08
RE: [20.04,72, zmierzch, Little Hangleton] Zamknijmy jego oczy - przez Cathal Shafiq - 18.06.2023, 15:06
RE: [20.04,72, zmierzch, Little Hangleton] Zamknijmy jego oczy - przez Ulysses Rookwood - 26.06.2023, 00:27
RE: [20.04,72, zmierzch, Little Hangleton] Zamknijmy jego oczy - przez Leta Crouch - 28.06.2023, 21:22
RE: [20.04,72, zmierzch, Little Hangleton] Zamknijmy jego oczy - przez Cathal Shafiq - 29.06.2023, 09:00
RE: [20.04,72, zmierzch, Little Hangleton] Zamknijmy jego oczy - przez Ulysses Rookwood - 03.07.2023, 02:10
RE: [20.04,72, zmierzch, Little Hangleton] Zamknijmy jego oczy - przez Leta Crouch - 07.07.2023, 00:17
RE: [20.04,72, zmierzch, Little Hangleton] Zamknijmy jego oczy - przez Cathal Shafiq - 08.07.2023, 22:17

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa