Pisnęła słysząc jego Idziemy. W końcu o to jej chodziło i ona chciała zaspokoić swoją ciekawość! Bała się trochę, że chłopak może mieć jakąś traumę związaną z piwnicą, na całe szczęście okazało się, że nie i że on również zamierza się tam udać. Nie będą czekać - co też okropnie ją uszczęśliwiło, bo nie mogłaby zasnąć, i rozmyślałaby nad tym, co tam zastaną. Tak to już za chwilę wszystkiego się dowiedzą.
Nie musiała się ubierać, bo nadal stała przed Urutu tak jak weszła. Zobaczyła jego pośpiech i powstrzymała go przed wyjściem z mieszkania w samych skarpetkach. Widać, że też chciał się tam znaleźć jak najszybciej, bo omal nir wyszedł z domu bez butów.
Wybiegła z domu za chłopakiem, bo chciała dorównać mu tempa, musieli jak najszybciej znaleźć się w tej piwnicy. Ciekawe, co uda im się znaleźć, może czegoś nowego dowiedzieć na temat tego, co ten dziad z nim robił przez tyle lat. Wizyta w tym miejscu mogła udzielić odpowiedzi na wiele pytań. - Ponoć mieszkał sam, rodzina mieszka gdzieś daleko, wychodzi więc na to, że możemy tam iść. O współpracownikach nie słyszałam, ale śmierć zgłosiła jakaś sąsiadka, bo strasznie capiło, więc wydaje mi się, że też nie miał żadnych. - Szła szybkim krokiem, po prawej stronie Ururu, już niedługo, za moment znajdą się na miejscu!