Samuel niezbyt mocno przejął się tym, że chłopiec był tutaj sam i nie było widać w okolicy jego rodziców. Kiedy był młodszy często spędzał czas w podobny sposób. Jego ojciec dawał mu bardzo dużo wolności... Spowodowane było to raczej tym, że zajmował się głównie spożywaniem wyskokowych trunków, jednak ta wolność była naprawdę wygodna. mógł szlajać się po ulicach do późnych godzin, obserwować i podsłuchiwać ludzi, sprawiało mu to naprawdę ogromną frajdę. Wiele się wtedy nauczył.
- Edycja limitowana? - Odparł z nieukrywanym entuzjazmem. Sam był trochę, jak mały chłopiec, potrafił się cieszyć z naprawdę drobnych rzeczy. - Ciekawe, jak długo trwa taki efekt. Niewidzialność może być bardzo interesującym doświadczeniem, aczkolwiek nie chciałbym pozostać niedziwialny na dłużej. - Skomentował jeszcze. - Było tam coś napisane o czasie działania? - Zapytał jeszcze chłopca.
- Chciałbyś trafić na taką fasolkę? - Był ciekawy jego zdania. - Chętnie, chociaż trochę obawiam się na jaką trafię. Czy trafiłeś już na coś niespotykanego? - Mogło mu to trochę opowiedzieć więcej o tym, czego mógł się spodziewać.
Skoro już chłopiec wyciągnął w jego stronę rękę z paczką fasolek to pokusił się o wylosowanie jednej. Od razu wsadził ją sobie do paszczy i zaczął gryźć. Był ciekawy efektów, jakie się pojawią po jej spożyciu.