• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Niemagiczny Londyn v
« Wstecz 1 2 3 4 5 6
1972, Wiosna, 16 kwietnia - Mieszkanie zajęte przez BUM

1972, Wiosna, 16 kwietnia - Mieszkanie zajęte przez BUM
constant vigilance
I have traveled far beyond the path of reason.
wiek
32
sława
III
krew
półkrwi
genetyka
wilkołak
zawód
auror
Wysoki na prawie dwa metry, brakuje mu pewnie mniej niż dziesięć centymetrów, ale ciężko to ocenić na oko. O krępej budowie ciała, z szeroką twarzą i wybitymi zębami. Skóra często pokryta bliznami. Krzywy nos, z pewnością kiedyś złamany. Włosy ciemne, oczy też. Nie należy do ludzi, którzy o siebie szczególnie dbają.

Alastor Moody
#7
07.07.2023, 15:29  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 07.07.2023, 15:33 przez Alastor Moody.)  
Niby usłyszał, że nie chciało jej się stać, że coś tam z kanapą, ale to już były te informacje, które wpadały lewym uchem i wypadały prawym bez większego wpływu na to, co myślał. Nie działo się to oczywiście z braku sympatii, lecz z powodu małej podzielności uwagi. Skupiony na tym, żeby wymyślić jakieś rozwiązanie tej zagadki, bo tak właśnie postrzegał tę enigmatyczną wypowiedź, nie skupiał się na otoczeniu tak bardzo jak zwykle. Oczywiście do momentu, w którym Malfoy dała im bezpośrednią wskazówkę. Mogło się wydawać, że kiedy Eden zwróciła uwagę na obraz, Alastor nie spojrzał w ten ewidentnie świecący, czerwony punkt od razu, bo był zwyczajnie rozkojarzony, ale nie - on go po prostu nie widział. Jego oczy przeanalizowały wpierw ramę, później zaczęły śledzić ruchy pędzlem. Albo był ślepy (ale o ślepotę ciężko go było posądzić, bo przecież zawsze widział trochę więcej niż inni), albo naprawdę Eden była jedyną osobą, która dostrzegła ten drobny mankament. Jego palce przesuwały się po płótnie, czasami nawet absurdalnie blisko tego cholernego punktu, ale zawsze o ten jeden włos za daleko, jakby robił jej tymi ruchami na złość.

- Nie do końca chcę rzucać na niego zaklęcia, bo jeszcze się okaże, że wygaszę jakieś przejście – mówił, odsuwając ramę od ściany, żeby zajrzeć czy niczego tam nie ukryto. Wpadł nagle na to, że może to rękawiczki blokowały odkrycie czegoś zaklętego. Postanowił więc je zdjąć i właśnie wtedy, zupełnym przypadkiem, dotknął tego domku świecącego na czerwono. Ten zamrugał jak zepsuty neon, a później palił się dalej.

Nic się nie stało.

- Ehhh… – Moody stęknął, ale nie poddawał się w odszukaniu prawdy – bo on się nigdy w takich sytuacjach nie poddawał. I chociaż odpowiedź była oczywista i on sam się jej w jakimś stopniu domyślał, to nie podejrzewał Eden o to, że to właśnie jej miało ukazać się rozwiązanie. No bo dobrze – nie każdy był święty, ale żaden z niej był czarnoksiężnik, bo gdyby się takim praktykom oddawała, to by tu wyczuł w czasach parania się aurowidztwem, a… nie zmieniła się przecież aż tak bardzo, prawda?

…prawda?

Ale kiedy dotknęła tego domku swoim palcem, obraz zadrżał. Moody trzymał go wtedy w górze, spoglądał na niego pod kątem, oddzielając ich od Bridgers ramą.

- I co? Z tyłu nic nie widzę – powiedziała. Moody uniósł je wyżej, ponad ich głowy. Płótno zafalowało i nie zdążył już rzucić go w bok. Wiedział, że jest za późno. Oboje wpadli do środka, a pusta rama wylądowała na ziemi z głośnym trzaskiem. Później nie mógł oddychać. Byli pod wodą, ale pod nogami nie czuł żadnego gruntu. Gdzie powinien płynąć? Czy zaufanie własnemu instynktowi miało tutaj jakikolwiek sens? Chyba tak, bo nie utonęli. Kiedy się cudem wynurzyli z tej bezkresnej, zimnej toni, ściskał jej koszulę z całej siły i wyciągnął ją na powierzchnię siłą, żeby mogli bezwładnie opaść na ziemię. Nie miał pojęcia, czy ona w ogóle umiała pływać, ale i tak nie dał jej zbyt wiele przestrzeni na ten popis - wyciągnął ją stamtąd jak pies ratunkowy, bo by w życiu nie popłynął dalej bez niej.

Wokół - ciemność.

- Lumos nie dzi-

Zdążył to już nawet skomentować, a wtedy czubek jego różdżki rozbłysł, migając jak zepsuta żarówka.

Wokół - wciąż ciemność, ale przynajmniej mógł spojrzeć na jej twarz. Leżeli na zimnych, starych kafelkach. Butami wciąż w wodzie, która była tak brudna, że wyglądała na czarną.


fear is the mind-killer.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Alastor Moody (3828), Eden Lestrange (4492)




Wiadomości w tym wątku
1972, Wiosna, 16 kwietnia - Mieszkanie zajęte przez BUM - przez Alastor Moody - 16.06.2023, 12:38
RE: 1972, Wiosna, 16 kwietnia - Mieszkanie zajęte przez BUM - przez Eden Lestrange - 24.06.2023, 01:32
RE: 1972, Wiosna, 16 kwietnia - Mieszkanie zajęte przez BUM - przez Alastor Moody - 28.06.2023, 14:44
RE: 1972, Wiosna, 16 kwietnia - Mieszkanie zajęte przez BUM - przez Eden Lestrange - 29.06.2023, 15:18
RE: 1972, Wiosna, 16 kwietnia - Mieszkanie zajęte przez BUM - przez Alastor Moody - 30.06.2023, 14:20
RE: 1972, Wiosna, 16 kwietnia - Mieszkanie zajęte przez BUM - przez Eden Lestrange - 01.07.2023, 02:00
RE: 1972, Wiosna, 16 kwietnia - Mieszkanie zajęte przez BUM - przez Alastor Moody - 07.07.2023, 15:29
RE: 1972, Wiosna, 16 kwietnia - Mieszkanie zajęte przez BUM - przez Eden Lestrange - 11.07.2023, 13:29
RE: 1972, Wiosna, 16 kwietnia - Mieszkanie zajęte przez BUM - przez Alastor Moody - 07.09.2023, 17:40
RE: 1972, Wiosna, 16 kwietnia - Mieszkanie zajęte przez BUM - przez Eden Lestrange - 16.09.2023, 23:24
RE: 1972, Wiosna, 16 kwietnia - Mieszkanie zajęte przez BUM - przez Alastor Moody - 08.10.2023, 18:03
RE: 1972, Wiosna, 16 kwietnia - Mieszkanie zajęte przez BUM - przez Eden Lestrange - 10.10.2023, 00:40
RE: 1972, Wiosna, 16 kwietnia - Mieszkanie zajęte przez BUM - przez Alastor Moody - 16.10.2023, 22:23
RE: 1972, Wiosna, 16 kwietnia - Mieszkanie zajęte przez BUM - przez Eden Lestrange - 06.11.2023, 22:04

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa