• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Anglia Dolina Godryka v
« Wstecz 1 2 3 4 5 6
[8.05.1972] My boy

[8.05.1972] My boy
Czarny Kot
Let me check my
-Giveashitometer-.
Nope, nothing.
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Wysoki, dobrze zbudowany, z mięśniami rysującymi się pod niezdrowo białą skórą z fioletowymi żyłami. Czarne, krótsze włosy roztrzepane w nieładzie, z opadającymi na oczy kosmykami. Czarne oczy - jak sama noc. Śmiertelna bladość skóry wpadająca w szarość, fioletowe żyły. Czarna skóra, czarne spodnie, czarna dusza, czarne życie.

Sauriel Rookwood
#16
16.07.2023, 22:54  ✶  

Tam, gdzie niewinni cierpieli najbardziej. Witamy w prawdziwym życiu.

Sauriel opuścił w końcu rękę, kiedy ona różdżki nie przyjmowała. W jego mniemaniu to się działo z czarodziejami - stawali się bezbronni. Tylko że jej nic nie groziło z jego strony. Wiedziała o tym, prawda? ...prawda? Musiała wiedzieć, skoro nie chciała różdżki i nie uciekała. Tak, na pewno to wiedziała. Więc czemu i tak skończyli w takiej sytuacji? Ach, no tak. Bo miałeś zły dzień. Zły tydzień. Całe życie miałeś kiepskie i potem czasem tak bywało - żniwa zbierali ci, którzy nie powinni. Spoglądał jej w oczy, nie uciekał nimi w bok. To już nie był sztorm, był zapach ozonu po zmianach, jakie wprowadziły fale. Obtłukły skały i zmieniły linię brzegu - niekoniecznie na swoją korzyść. Żywioł nie myślał - działał. To nas różniło jednak od fal, że człowiek nie był uzależniony od księżyca. Sauriel może trochę bardziej był od niego zależny niż człowiek, ale nadal - miał swój mózg i miał myśleć za siebie. Victoria przecież wcale nie stawiała przed nim takich oczekiwań, których nie potrafiłby spełnić. A już na pewno nie było niczego trudnego w prostym szanowaniu siebie wzajem. Przynajmniej tak by się wydawało.

Musiałem. Naprawdę? Ojciec by mnie zabił. Czyżby? Dokąd bym poszedł? Donikąd. Przecież nie ma potrzeby, żebyś swoim zrujnowanym życiem rujnował je też komu innemu.

Nie chciał jej kiwać głową i nie mógł zaprzeczać. Nie mógł powiedzieć, że "to wszystko nie tak", bo chociaż rzeczywiście było zupełnie inaczej poukładane w jego łepetynie, to jednak w nerwach się to pojawiło. Tak, to nie tak. Kiedy zachowasz się chujowo to się trzeba wytłumaczyć. Nie, nie trzeba. Tak wypadało. Jeśli chcesz z kimś utrzymać dobre relacje to tak by wypadało. Dwa kroki w przód... Racja, nie była jego wrogiem. Przecież pomogła. Ba! Zaufałeś jej bardziej niż komukolwiek w ostatnich etapach swojego życia. I nadal nie było wobec niej pełnej szczerości. Twoje zachowanie było iście chłopięce, nie męskie. Miało być męskie? Dumna identyfikacja samca jako osobnika dorosłego? Trzy kroki w tył... Stop. Nie, nie róbmy kroków w tył.

Sauriel pokręcił głową i rozluźnił mięśnie. Przynajmniej do tego stopnia, że nie wyglądał, jakby zaraz miał skakać. Czy to w akcie uników czy to ataku. Nie odezwał się od razu. Musiał zebrać myśli, musiał znaleźć, co tak naprawdę chciał powiedzieć. Był zmęczony. I ona chyba też była zmęczona. Nie był jednak bliski jeszcze do tego, żeby naprawdę go ścięło z nóg, kiedy puszczą nerwy.

- Nie bierz tego do siebie. Nie myślę tak: że jesteś za to odpowiedzialna albo że mnie wkurwiasz. Wyżyłem się na tobie. Masz rację. Przepraszam. - Sądził, że to będzie o wiele trudniejsze do powiedzenia. To magiczne słowo, którego nienawidził. Ale nie było wcale takie złe. Może oprócz tego, że w jego uszach brzmiało źle tylko dlatego, że ku swojemu utrapieniu odnajdywał w sobie za mało winy. Za mało... - Przeszkadza mi to, Viki. Przeszkadza mi to, że... coś... zaburza moje momenty spokoju, ze mój mózg nie działa tak, jak powinien. Przeszkadza mi to, bo to nie jest moje. Nie będzie mi jakieś czarodziejskie pierdoletto dyktowało życia. - Chyba łączyło ich teraz coś więcej, niż dotąd podejrzewali. Niż przypuszczali. A przynajmniej Sauriel nie wiedział i zupełnie nie był gotów, bo Victoria zrozumiała to inaczej. - Rozumiem, że nie jestem w tym sam i też to czujesz.



[Obrazek: klt4M5W.gif]
Pijak przy trzepaku czknął, równo z wybiciem północy. Zogniskował z trudem wzrok na przyglądającym mu się uważnie piwnicznym kocurze.
- Kisssi... kisssi - zabełkotał. - Ciiicha noooc... Powiesz coś, koteczku, luzkim goosem?
- Spierdalaj. - odparł beznamiętnie Kocur i oddalił się z godnością.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Pan Losu (150), Sauriel Rookwood (5396), Victoria Lestrange (5613)




Wiadomości w tym wątku
[8.05.1972] My boy - przez Sauriel Rookwood - 16.07.2023, 11:46
RE: [8.05.1972] My boy - przez Victoria Lestrange - 16.07.2023, 12:56
RE: [8.05.1972] My boy - przez Sauriel Rookwood - 16.07.2023, 13:19
RE: [8.05.1972] My boy - przez Victoria Lestrange - 16.07.2023, 13:44
RE: [8.05.1972] My boy - przez Sauriel Rookwood - 16.07.2023, 14:31
RE: [8.05.1972] My boy - przez Victoria Lestrange - 16.07.2023, 14:52
RE: [8.05.1972] My boy - przez Pan Losu - 16.07.2023, 14:52
RE: [8.05.1972] My boy - przez Sauriel Rookwood - 16.07.2023, 15:09
RE: [8.05.1972] My boy - przez Victoria Lestrange - 16.07.2023, 15:38
RE: [8.05.1972] My boy - przez Sauriel Rookwood - 16.07.2023, 16:40
RE: [8.05.1972] My boy - przez Victoria Lestrange - 16.07.2023, 17:09
RE: [8.05.1972] My boy - przez Sauriel Rookwood - 16.07.2023, 19:14
RE: [8.05.1972] My boy - przez Victoria Lestrange - 16.07.2023, 19:49
RE: [8.05.1972] My boy - przez Sauriel Rookwood - 16.07.2023, 21:26
RE: [8.05.1972] My boy - przez Victoria Lestrange - 16.07.2023, 22:07
RE: [8.05.1972] My boy - przez Sauriel Rookwood - 16.07.2023, 22:54
RE: [8.05.1972] My boy - przez Victoria Lestrange - 17.07.2023, 00:03
RE: [8.05.1972] My boy - przez Sauriel Rookwood - 17.07.2023, 08:55
RE: [8.05.1972] My boy - przez Victoria Lestrange - 17.07.2023, 17:01
RE: [8.05.1972] My boy - przez Sauriel Rookwood - 17.07.2023, 18:12
RE: [8.05.1972] My boy - przez Victoria Lestrange - 17.07.2023, 19:26
RE: [8.05.1972] My boy - przez Sauriel Rookwood - 17.07.2023, 21:41
RE: [8.05.1972] My boy - przez Victoria Lestrange - 17.07.2023, 22:28
RE: [8.05.1972] My boy - przez Sauriel Rookwood - 18.07.2023, 16:20

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa