• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Poza schematem Retrospekcje v
« Wstecz 1 … 9 10 11 12 13 … 16 Dalej »
[ Czerwiec 1962 ] – zakończenie roku szkolnego

[ Czerwiec 1962 ] – zakończenie roku szkolnego
Alchemiczny Kot
I cannot reach you
I'm on the other side
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Avelina mierzy 157 centymetrów wzrostu i waży około 43 kilogramów. Nie jest blada, wręcz zawsze opala się na brązowo. Ma ciepłe brązowe oczy, które podejrzliwie patrzą na obcych i radośnie na przyjaciół. Usta ma pełne i czasami pomalowane czerwoną szminką, gdy się uśmiecha pokazuje przy tym zęby nie mając nad tym kontroli. Włosy ma brązowe i zwykle proste. Czasami jak nie zadba o nie to puszą się jej od wilgoci. Ubiera się w szerokie, kolorowe spodnie i luźne bluzy. Czasami narzuci na siebie szatę. Na pierwszy rzut oka Avelina sprawia wrażenie osoby spokojnej i cichej. Wokół niej zawsze unosi się zapach palonego drewna, pod którymi tworzy swoje mikstury oraz suszonej nad kominkiem lawendy. Nie jest to zapach szczególnie mocny, ale wyczuwalny. Dopiero przy bliższym poznaniu można stwierdzić, że jest też wesoła i czasami zabawna. Jest osobą dosyć sprzeczną, ponieważ walczą w niej dwie osoby październikowy Skorpion i numerologiczny Filozof.

Avelina Paxton
#11
17.07.2023, 20:43  ✶  

Serce waliło jej tak szybko jak przy ich pierwszym spotkaniu, ale już się nie rumieniła, już nie była zawstydzona. Doskonale wiedziała na co go stać i po prostu mu na to pozwalała. Przywykła do jego obecności. Czasami jeszcze wprowadził ją w zakłopotanie, ale nie dziś. Dzisiaj sprawił, że miała inny obraz jego osoby. Pełny! Pełny obraz Rookwooda, od stóp do głowy – cały, w swojej potędze, słabości i osobie. Był tak majestatycznie piękny anwet, gdy miał oczy zalane łzami, nawet wtedy, gdy nieporadnie je wycierał, gdy suszył dłonie o koszulę i gdy złapał jej policzki. Przytulił jeden z nich do jednej z dłoni i cicho się uśmiechnęła, wciągnęła [powietrze powstrzymując te cholerne łzy w oczach. 

Czemu mi to robisz? – zapytała siebie w myślach. Nie chciała znać odpowiedzi na to pytanie. Chciała je sobie zadawać do usranej śmierci. Zastanawiać się nad tym, czy gdyby miała więcej odwagi to, czy by przeżyła swój pierwszy pocałunek właśnie z nim? Chciała go pocałować, chciała, aby nigdy już nie wypuszczał ją z ramiona, ale nie zrobiła nic w tym kierunku. Patrzyła mu w oczy zagryzając usta, aby się nie rozpłakać. Czuła jak gula zbiera jej się w gardle i powoduje ten głupi ból z bezsilności.

Oh, Rookwood – ty cholerna szujo jak mogłeś jej to zrobić? Jak mogłeś zniszczyć jej wspomnienie ciebie tymi cholernymi łzami? Złapała jego nadgarstki jakby nie chciała, aby puszczał jej twarz. Zaciskała na nich mocno swoje dłonie jakby sprawdzała, czy na pewno tu był. Świat jakby zwolnił, otoczenie nie istaniało.

– One kończą się szczęśliwie i… – pocałunkiem. Nie powiedziała tego głośno, bo nie chciała, by ją całował. Chciała zatrzymać chociaż ten ból i niedopowiedzenie z dala od niego, z dala od rzeczywistości. Pociągnęła nosem z cichym westchnięciem. W końcu odważyła się to przerwać z bólem na twarzy, ale maskującym uśmiechem cofnęła się o krok wyswobadzając swoją twarz z jego dłoni. Po policzkach popłynęły jej łzy, więc znowu wciągnęła głośno powietrze. – Pieprzony, Rookwood – szepnęła patrząc na niego, nie odrywając od niego wzroku. – Czemu to tak utrudniłeś?

Chciała go błagać o jakikolwiek cios, o złośliwe słowo, o wyzwisko, a nawet cios fizyczny. Chciała, aby sprawił, by na nowo go znienawidziła, ale nie potrafiła nic z siebie wydusić. Był zbyt piękny, zbyt rozbity, aby mogła go prosić o coś tak cholernie bolesnego. Wiedziała, że był zdolny do tego. Wiedziała, że jeśli poprosi go o rozbicie tego pieprzonego lustra złudnego uczucia to on to bez wahania zrobi. Był osobą, która w jej oczach mogła robić za destruktora. Świetnie sobie radził niszcząc siebie, więc czemu nie mógł zniszczyć też tego?

« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Augustus Rookwood (2855), Avelina Paxton (2601)




Wiadomości w tym wątku
[ Czerwiec 1962 ] – zakończenie roku szkolnego - przez Avelina Paxton - 15.07.2023, 23:31
RE: [ Czerwiec 1962 ] – zakończenie roku szkolnego - przez Augustus Rookwood - 16.07.2023, 15:55
RE: [ Czerwiec 1962 ] – zakończenie roku szkolnego - przez Avelina Paxton - 16.07.2023, 18:58
RE: [ Czerwiec 1962 ] – zakończenie roku szkolnego - przez Augustus Rookwood - 16.07.2023, 21:24
RE: [ Czerwiec 1962 ] – zakończenie roku szkolnego - przez Avelina Paxton - 16.07.2023, 21:32
RE: [ Czerwiec 1962 ] – zakończenie roku szkolnego - przez Augustus Rookwood - 16.07.2023, 22:55
RE: [ Czerwiec 1962 ] – zakończenie roku szkolnego - przez Avelina Paxton - 16.07.2023, 23:04
RE: [ Czerwiec 1962 ] – zakończenie roku szkolnego - przez Augustus Rookwood - 17.07.2023, 19:29
RE: [ Czerwiec 1962 ] – zakończenie roku szkolnego - przez Avelina Paxton - 17.07.2023, 19:48
RE: [ Czerwiec 1962 ] – zakończenie roku szkolnego - przez Augustus Rookwood - 17.07.2023, 20:25
RE: [ Czerwiec 1962 ] – zakończenie roku szkolnego - przez Avelina Paxton - 17.07.2023, 20:43
RE: [ Czerwiec 1962 ] – zakończenie roku szkolnego - przez Augustus Rookwood - 17.07.2023, 21:10
RE: [ Czerwiec 1962 ] – zakończenie roku szkolnego - przez Avelina Paxton - 17.07.2023, 21:26
RE: [ Czerwiec 1962 ] – zakończenie roku szkolnego - przez Augustus Rookwood - 17.07.2023, 22:29
RE: [ Czerwiec 1962 ] – zakończenie roku szkolnego - przez Avelina Paxton - 17.07.2023, 22:43
RE: [ Czerwiec 1962 ] – zakończenie roku szkolnego - przez Augustus Rookwood - 18.07.2023, 20:26

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa