• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Anglia Dolina Godryka v
« Wstecz 1 2 3 4 5 6
[8.05.1972] My boy

[8.05.1972] My boy
Czarny Kot
Let me check my
-Giveashitometer-.
Nope, nothing.
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Wysoki, dobrze zbudowany, z mięśniami rysującymi się pod niezdrowo białą skórą z fioletowymi żyłami. Czarne, krótsze włosy roztrzepane w nieładzie, z opadającymi na oczy kosmykami. Czarne oczy - jak sama noc. Śmiertelna bladość skóry wpadająca w szarość, fioletowe żyły. Czarna skóra, czarne spodnie, czarna dusza, czarne życie.

Sauriel Rookwood
#22
17.07.2023, 21:41  ✶  

Zastanowienie się nad istotą zła i dobra zajmowało mu bardzo dużo myśli. Kiedyś. Teraz też czasem to pytanie powracało. Łatwo było "dorosnąć", ale Sauriel czuł się ciągle jak dzieciak. Zagubiony dzieciak, który chciał się po prostu pobawić. Bez groźby tego, że stanie w kącie i jego ręce będą bite linijką, że pobrudził sobie kolana. Victoria by tego nie zrobiła. TO on był szybszy do tego, żeby bić ją po rękach za przewiny i za to, że przewin nie było. Jak dziś.

Rozumiał, co do niego mówiła, ale jednocześnie brzmiało to jak bajka opowiadana dziecku, które musiało zrozumieć jedną z najważniejszych nauk życiowych - że życie się ceni. Życie to największy z darów, nie było żadnego innego. Mimo to i tak spojrzał na nią ze zrezygnowaniem, kiedy powiedziała, że miał szczęście. Szczęście, że dostał drugą szansę. Ze zrezygnowaniem i przez moment nawet żalem, ale nie wymierzonym w nią, to nie był ten żal, który odczuwasz dlatego, że ktoś coś powiedział. Ten żal był głębszy, nostalgiczny, niósł do dawnych czasów, które nie mogły się powtórzyć. To nie był dar, to była klątwa. Klątwa, od której chciał się regularnie uwolnić, ale w końcu wpadł w marazm i... wszystko prawie było obojętne. Tylko czasem przychodziła ta myśl, wracała jak bumerang. Że może już pora. Zamordował już morał, miał zabite tętno. I co? Victoria chciała go teraz uczyć na nowo, od podstaw, że jednak warto żyć? Na to wszystko było za późno. O wiele za późno. Nie rozumiał tylko, o co chodziło z tą pewnością, że ona wie i że Voldemort do tego doprowadził, ale się domyślał. Przecież nie był głupi. Mimo udawania - nie był głupi.

- Chciałem, żebyś wiedziała, że to nie jest twoja wina i że tak nie myślę. O tym, co powiedziałem w złości. - Powtórzył, bo widział, wiedział, że sprawił jej tym straszną przykrość. A nie chciał. No kurwa, nie chciał. Nie chciał tego powiedzieć... nie, no przecież chciał. Wtedy chciał całkowicie i chciał też zrobić wiele mniej przyjemnych rzeczy. Ale chciał też, żeby te przyjemne chwile trwały dalej, tylko... żeby pozostały przyjemnymi chwilami. A nie zamieszaniem, w jakie wprowadzeni zostali po Beltane. Pobożne życzenia, bo przecież to nie było coś z czym pójdą do wróżki, ta pstryknie palcami i czar odwołany. To się miało tak ciągnąć. Pozostawała nadzieja, że jakoś sobie to ułoży w głowie, bo co innego? Należało to przepracować, poradzić sobie z problemem.

- Robię to sam i robię to świadomie, bo tak jest bezpieczniej i prościej, Viki. - Chyba nie miała wątpliwości co do tego, że Sauriel wręcz odpychał ludzi z premedytacją. Nawet kiedy niektórym pozwolił podejść bliżej... potem było odepchnięcie. Często bolesne. I w większości nawet się tym nie przejmował, bo nic go to nie obchodziło. Trudno, żegnam i kwiatek na drogę. - Ale nie ważne. Nie przyszedłem cię tu odpychać. Przyszedłem, bo się martwiłem. Aż za bardzo. - Bo tak naprawdę to jego wkurwienie nie było wynikiem tego, że tak mu źle było z tym przyciąganiem. Było, tak, denerwowało go to, ale jego wybuch był przez to, że odchodził od zmysłów - bo co jej się działo? Dlaczego się działo? Skąd to? Czy to prawdziwe? Czy to może jakiś wytwór wyobraźni? Magii? Teraz już wiedział. - To nawet... pomocne. Przynajmniej będę wiedział, kiedy cię szukać... a ostatnio się krzywiłaś na tego psa i odprowadzanie cię. - Zabrzmiało to tak, jakby mówił na wydechu. Nawiązywał oczywiście do spotkania u Cynthii. - Przyjdę... zajrzę jutro. - O niektórych rzeczach dobrze było nie rozmawiać, uciec od tematu, udawać, że się nie widzi. Było sporo takich tematów jeśli chodzi o Sauriela. Szczerość była luksusem, na jaką nie było go stać.



[Obrazek: klt4M5W.gif]
Pijak przy trzepaku czknął, równo z wybiciem północy. Zogniskował z trudem wzrok na przyglądającym mu się uważnie piwnicznym kocurze.
- Kisssi... kisssi - zabełkotał. - Ciiicha noooc... Powiesz coś, koteczku, luzkim goosem?
- Spierdalaj. - odparł beznamiętnie Kocur i oddalił się z godnością.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Pan Losu (150), Sauriel Rookwood (5396), Victoria Lestrange (5613)




Wiadomości w tym wątku
[8.05.1972] My boy - przez Sauriel Rookwood - 16.07.2023, 11:46
RE: [8.05.1972] My boy - przez Victoria Lestrange - 16.07.2023, 12:56
RE: [8.05.1972] My boy - przez Sauriel Rookwood - 16.07.2023, 13:19
RE: [8.05.1972] My boy - przez Victoria Lestrange - 16.07.2023, 13:44
RE: [8.05.1972] My boy - przez Sauriel Rookwood - 16.07.2023, 14:31
RE: [8.05.1972] My boy - przez Victoria Lestrange - 16.07.2023, 14:52
RE: [8.05.1972] My boy - przez Pan Losu - 16.07.2023, 14:52
RE: [8.05.1972] My boy - przez Sauriel Rookwood - 16.07.2023, 15:09
RE: [8.05.1972] My boy - przez Victoria Lestrange - 16.07.2023, 15:38
RE: [8.05.1972] My boy - przez Sauriel Rookwood - 16.07.2023, 16:40
RE: [8.05.1972] My boy - przez Victoria Lestrange - 16.07.2023, 17:09
RE: [8.05.1972] My boy - przez Sauriel Rookwood - 16.07.2023, 19:14
RE: [8.05.1972] My boy - przez Victoria Lestrange - 16.07.2023, 19:49
RE: [8.05.1972] My boy - przez Sauriel Rookwood - 16.07.2023, 21:26
RE: [8.05.1972] My boy - przez Victoria Lestrange - 16.07.2023, 22:07
RE: [8.05.1972] My boy - przez Sauriel Rookwood - 16.07.2023, 22:54
RE: [8.05.1972] My boy - przez Victoria Lestrange - 17.07.2023, 00:03
RE: [8.05.1972] My boy - przez Sauriel Rookwood - 17.07.2023, 08:55
RE: [8.05.1972] My boy - przez Victoria Lestrange - 17.07.2023, 17:01
RE: [8.05.1972] My boy - przez Sauriel Rookwood - 17.07.2023, 18:12
RE: [8.05.1972] My boy - przez Victoria Lestrange - 17.07.2023, 19:26
RE: [8.05.1972] My boy - przez Sauriel Rookwood - 17.07.2023, 21:41
RE: [8.05.1972] My boy - przez Victoria Lestrange - 17.07.2023, 22:28
RE: [8.05.1972] My boy - przez Sauriel Rookwood - 18.07.2023, 16:20

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa