• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Wokół Magicznych Dzielnic Ministerstwo Magii v
« Wstecz 1 2 3
[11 maja 1972] No kurwa, czarny chleb i czarna kawa

[11 maja 1972] No kurwa, czarny chleb i czarna kawa
Czarny Kot
Let me check my
-Giveashitometer-.
Nope, nothing.
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Wysoki, dobrze zbudowany, z mięśniami rysującymi się pod niezdrowo białą skórą z fioletowymi żyłami. Czarne, krótsze włosy roztrzepane w nieładzie, z opadającymi na oczy kosmykami. Czarne oczy - jak sama noc. Śmiertelna bladość skóry wpadająca w szarość, fioletowe żyły. Czarna skóra, czarne spodnie, czarna dusza, czarne życie.

Sauriel Rookwood
#10
20.07.2023, 15:06  ✶  

Sauriel na szczęście dla samego siebie nie wyczuwał czegokolwiek z nastroju, jakie napadł obie panie. Nie był empatyczny - już nie. Im więcej czasu mijało tym bardziej nie. W każdym razie nie zwracał na nie teraz tak dużej uwagi, żeby przyuważyć coś w zmianie ich nastawienia, a Brenny nie znał wcale - była obcą osobą. Ciężko więc mówić o wyczuciu jakiejkolwiek zmiany. Ta rzucała się tylko w oczy przy tym, jak byli z Brenną sami, a jak teraz wyszli do ludzi. Do jednego człowieczka tak konkretniej ujmując i to znów takiego, który "łączył" obie strony. Choć dla Brenny w sposób kompletnie niespodziewany. Bo jednak to nie było tylko baletowe spotkanie, o jakie można było podejrzewać czystokrwistych. Zamiast więc wpadać w zakłopotanie to korzystał z tego, że jeszcze miał kogo słuchać i z kim gadać, więc prychnął słysząc odzywkę Brenny. Kompletnie się jej nie spodziewając tak po prawdzie. Z drugiej strony on też nie planował tak spuszczać z tonu. Victoria tutaj zmieniła ewidentnie całkiem dużo. Więc tak - śmiechnął.

- Nic nie poradzę, taki urok osobisty. - Smirknął. - Ależ pani Longbottom, prawdziwa męska przyjaźń zaczyna się od podbitego oka. Tylko trochę spudłowałem. - Wycenił, zerkając na nią. Chociaż to nie było dosłowne pudło. Brenna była dobra w tym, co robiła. A Sauriel chciał się na tyle wykazać przed Victorią, że nawet sobie darował kolejny świński żarcik, chociaż prawie widać było, jak tańczy mu to na ustach i w oczach, zanim przestał się uśmiechać półgębkiem i odwrócił wzrok przed siebie. - Nie mogę potwierdzić tego zdania. - Ale świadkowie wokół już mogli, natomiast Sauriel zasłaniał się tym, co zrobił William. I tak, zrobił to z pełną premedytacją i wcale nie był takim rycerzem walczącym o dobro innych ludzi, bo zły gościu rozpuszczał syf halucynogenny w powietrzu czy chuj wie co. Aaale o tym mogli rozmawiać w zaciszu domowym, a nie w Ministerstwie Magii. Tutaj Victoria była przedstawicielką prawa, a on był gościem, który zrobił awanturę w knajpie. Zaufanie dla niego nie miało tutaj nic do rzeczy, szczególnie kiedy szła obok nich osoba, która zajęła się tą sprawą. Nawet jeśli zostanie przekazana dalej.

- Dziękuję, jestem zachwycony. - Mruknął już bardzo chmurnie, podając ręce Brennie, żeby mogła go rozkuć i przemasował sobie nadgarstki. Nie dlatego, że stal była mocno zaciśnięta, ale i tak drażniły, przeszkadzały, Sauriel sobie więcej nimi krzywdy robił, niż one robiły naprawdę. Bo przeszkadzałyby mniej, gdyby się z nimi trochę nie szarpał. - Znowu? - Powiedział w tym samym momencie co Victoria, przez co spojrzał na nią na sekundę z zaskoczeniem, ale zaraz wrócił zaintrygowanym spojrzeniem do Brenny i zlustrował ją od góry do dołu wzrokiem. - Hmph, nie. Jestem odpowiedzialny za swoje czyny i nie narażałbym nikogo na popisy głodu. - Właściwie to była prawda. Ale o czym wiele osób nie wiedziało to to, że wampirzy głód nigdy nie gaśnie, nie ważne, ile wlejesz w siebie życia innych ludzi. On zawsze tam był - obecny i tylko rosnący. - Mi? Na pewno nie. Tobie? Jak najbardziej. - Naprostował słowa Victorii skierowane do niego apropo tego, co komu dobrze zrobi. - Wypatrujcie mnie piątego dnia o świcie. - Rzucił, zwalając się na coś, co od biedy można nazwać łóżkiem i ostentacyjnie ziewając.

I chociaż wątpliwe, żeby którakolwiek z pań czytała mugolskiego Władcę Pierścieni to ważne, że on wiedział, o co chodzi. W końcu własne żarty bawią najbardziej.



[Obrazek: klt4M5W.gif]
Pijak przy trzepaku czknął, równo z wybiciem północy. Zogniskował z trudem wzrok na przyglądającym mu się uważnie piwnicznym kocurze.
- Kisssi... kisssi - zabełkotał. - Ciiicha noooc... Powiesz coś, koteczku, luzkim goosem?
- Spierdalaj. - odparł beznamiętnie Kocur i oddalił się z godnością.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Brenna Longbottom (2992), Pan Losu (46), Sauriel Rookwood (2598), Victoria Lestrange (2736)




Wiadomości w tym wątku
[11 maja 1972] No kurwa, czarny chleb i czarna kawa - przez Sauriel Rookwood - 19.07.2023, 22:04
RE: [11 maja 1972] No kurwa, czarny chleb i czarna kawa - przez Brenna Longbottom - 19.07.2023, 22:26
RE: [11 maja 1972] No kurwa, czarny chleb i czarna kawa - przez Victoria Lestrange - 19.07.2023, 23:00
RE: [11 maja 1972] No kurwa, czarny chleb i czarna kawa - przez Sauriel Rookwood - 19.07.2023, 23:19
RE: [11 maja 1972] No kurwa, czarny chleb i czarna kawa - przez Brenna Longbottom - 19.07.2023, 23:38
RE: [11 maja 1972] No kurwa, czarny chleb i czarna kawa - przez Victoria Lestrange - 20.07.2023, 00:29
RE: [11 maja 1972] No kurwa, czarny chleb i czarna kawa - przez Sauriel Rookwood - 20.07.2023, 10:19
RE: [11 maja 1972] No kurwa, czarny chleb i czarna kawa - przez Brenna Longbottom - 20.07.2023, 10:33
RE: [11 maja 1972] No kurwa, czarny chleb i czarna kawa - przez Victoria Lestrange - 20.07.2023, 14:37
RE: [11 maja 1972] No kurwa, czarny chleb i czarna kawa - przez Sauriel Rookwood - 20.07.2023, 15:06
RE: [11 maja 1972] No kurwa, czarny chleb i czarna kawa - przez Brenna Longbottom - 20.07.2023, 15:30
RE: [11 maja 1972] No kurwa, czarny chleb i czarna kawa - przez Victoria Lestrange - 20.07.2023, 17:24
RE: [11 maja 1972] No kurwa, czarny chleb i czarna kawa - przez Pan Losu - 20.07.2023, 17:24
RE: [11 maja 1972] No kurwa, czarny chleb i czarna kawa - przez Sauriel Rookwood - 20.07.2023, 17:43
RE: [11 maja 1972] No kurwa, czarny chleb i czarna kawa - przez Victoria Lestrange - 20.07.2023, 18:25
RE: [11 maja 1972] No kurwa, czarny chleb i czarna kawa - przez Brenna Longbottom - 20.07.2023, 18:35

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa