• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Ulica Pokątna v
« Wstecz 1 … 5 6 7 8 9 Dalej »
[4 maja 1972] Hilary zgubił swoje okulary, a Sauriel zgubił Fergusa

[4 maja 1972] Hilary zgubił swoje okulary, a Sauriel zgubił Fergusa
Czarny Kot
Let me check my
-Giveashitometer-.
Nope, nothing.
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Wysoki, dobrze zbudowany, z mięśniami rysującymi się pod niezdrowo białą skórą z fioletowymi żyłami. Czarne, krótsze włosy roztrzepane w nieładzie, z opadającymi na oczy kosmykami. Czarne oczy - jak sama noc. Śmiertelna bladość skóry wpadająca w szarość, fioletowe żyły. Czarna skóra, czarne spodnie, czarna dusza, czarne życie.

Sauriel Rookwood
#3
23.07.2023, 15:12  ✶  

Strzeżonego Pan Bóg strzeże - czy nie tak? Albo ten, co się pilnuje, zawsze ma różdżkę w pogotowiu. Powiedzonka z różnych światów i różnych zakamarków pięknej Ziemi mieszały się ze sobą, by dać jedną podpowiedź: jeśli będziesz nieuważny, stanie ci się krzywda. Jeśli zaś będziesz uważał, możesz zapobiec katastrofie. Sauriel spoglądał na dom Ollivanderów, w którym paliło się światło za zasłoniętymi firankami - nie miał więc wątpliwości, że KTOŚ w domu jest. Oby ten pierdolony Fergus, bo zasłużył na wpierdol. Sauriela zaś całkiem nosiło ostatnimi dniami. Był rozdrażniony, za mocno zapracowany, zabiegany i poddany czynnikowi, którego jeszcze dobrze nie rozumiał - rytuałowi wianków. Składało się to na tłamszenie wolności. A przecież koty bardzo nie lubiły, kiedy skradało się ich niezależność. Parę słów Fergusa pewnie by wystarczyło, żeby oberwał. Ale hej - to przecież po przyjacielsku! ... po przyjacielsku, prawda? W każdym razie - kiedy zapadał zmrok świat stawał się jakoś bardziej niebezpieczny. Człowiek ograniczony był widocznością i nawet alejki, które się znało, stawały się bardziej nieprzyjazne. Przecież na Beltane umarli czarodzieje. Przecież zostana dokonana masakra, płonęły drzewa, płonęły stoiska. Paliły się ludzkie włosy. Ollivanderów już też napadnięto. A jednak czarnowłosy w ogóle nie myślał o tym, że przez te fakty i kilka innych, o których głośno było jeśli o agresję Śmierciożerców chodzi, ktoś mógł być o wiele bardziej ostrożny niż zazwyczaj.

- GGóoo-mmmmnn... - Sauriel zaczął z głośniejszego tonu, ewidentnie zaczął jakieś słowo, kiedy drzwi się otworzyły, jego mięśnie się napięły - chciał atakować. Słownie, nie czynowo! Ale chciał. Gotów na to, że to Fergus otworzy i go zaraz zwyzywa od gówniarzy, ale... to nie głos Fergusa. I nie twarz Fergusa gdzieś tam kryjąca się między cieniami korytarza, w której sylwetka była schowana. Sauriel skrzywił się trochę, wyprostował, jakby to miało wielkie znaczenie, przememłał przekleństwa w głowie i postanowił unieść się szczytem swojego bycia miłym i kurtuazją. Nie rozpoznał głosu Delliana po tych dwóch króciutkich słowach. - Dzie...dobry wieczór. - No kurwa brawo Sauriel. Jak to było? Szczyt pierdolonej kurtuazji! Co tylko sprawiło, że skrzywił się na moment jeszcze mocniej z niezadowolenia. - Sauriel. Rookwood Sauriel, bestie Fergusa i te inne... czy jest ten sympatyczny młodzieniec w domu? - Czarnowłosy naprawdę starał się nie być cyniczny i sarkastyczny, aleee najwyraźniej starał się za mało. Albo było to silniejsze od niego. Tak czy siak szczególnie słowo 'sympatyczny' było posmarowane grubą warstewką sarkazmu, jak pyszne masełko na bułeczce.



[Obrazek: klt4M5W.gif]
Pijak przy trzepaku czknął, równo z wybiciem północy. Zogniskował z trudem wzrok na przyglądającym mu się uważnie piwnicznym kocurze.
- Kisssi... kisssi - zabełkotał. - Ciiicha noooc... Powiesz coś, koteczku, luzkim goosem?
- Spierdalaj. - odparł beznamiętnie Kocur i oddalił się z godnością.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Dellian Ollivander (1076), Eutierria (166), Sauriel Rookwood (2443)




Wiadomości w tym wątku
[4 maja 1972] Hilary zgubił swoje okulary, a Sauriel zgubił Fergusa - przez Sauriel Rookwood - 23.07.2023, 10:40
RE: [4 maja 1972] Hilary zgubił swoje okulary, a Sauriel zgubił Fergusa - przez Dellian Ollivander - 23.07.2023, 13:22
RE: [4 maja 1972] Hilary zgubił swoje okulary, a Sauriel zgubił Fergusa - przez Sauriel Rookwood - 23.07.2023, 15:12
RE: [4 maja 1972] Hilary zgubił swoje okulary, a Sauriel zgubił Fergusa - przez Dellian Ollivander - 23.07.2023, 15:34
RE: [4 maja 1972] Hilary zgubił swoje okulary, a Sauriel zgubił Fergusa - przez Sauriel Rookwood - 23.07.2023, 15:51
RE: [4 maja 1972] Hilary zgubił swoje okulary, a Sauriel zgubił Fergusa - przez Dellian Ollivander - 23.07.2023, 23:02
RE: [4 maja 1972] Hilary zgubił swoje okulary, a Sauriel zgubił Fergusa - przez Sauriel Rookwood - 24.07.2023, 00:01
RE: [4 maja 1972] Hilary zgubił swoje okulary, a Sauriel zgubił Fergusa - przez Eutierria - 24.07.2023, 00:24
RE: [4 maja 1972] Hilary zgubił swoje okulary, a Sauriel zgubił Fergusa - przez Dellian Ollivander - 24.07.2023, 11:58
RE: [4 maja 1972] Hilary zgubił swoje okulary, a Sauriel zgubił Fergusa - przez Sauriel Rookwood - 24.07.2023, 13:20

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa