• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Ulica Pokątna v
« Wstecz 1 … 5 6 7 8 9 Dalej »
[16 maja 1972, wieczór] Czasem niebezpiecznie jest wyjść z domu | Sauriel & Victoria

[16 maja 1972, wieczór] Czasem niebezpiecznie jest wyjść z domu | Sauriel & Victoria
Czarny Kot
Let me check my
-Giveashitometer-.
Nope, nothing.
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Wysoki, dobrze zbudowany, z mięśniami rysującymi się pod niezdrowo białą skórą z fioletowymi żyłami. Czarne, krótsze włosy roztrzepane w nieładzie, z opadającymi na oczy kosmykami. Czarne oczy - jak sama noc. Śmiertelna bladość skóry wpadająca w szarość, fioletowe żyły. Czarna skóra, czarne spodnie, czarna dusza, czarne życie.

Sauriel Rookwood
#8
23.07.2023, 23:29  ✶  

Victoria wydawała się przejęta. Nie że dogłębnie poruszona, ale wydawało mu się, że ta sytuacja nie była dla niej obojętna. I nie podobało mu się to. Z roztargnieniem schował lizaka i cofnął się dwa kroki, żeby w końcu obrócić i razem z szatynką wyjść kawalątek z tej uliczki. Nie omieszkał się obejrzeć, chyba zresztą jak i Victoria. I nie to, że wkurzał go sam fakt zainteresowania dzieckiem Victorii. Raczej to, że... no dobra, może faktycznie to to. Ganianie za kotem dla ducha. DUCHA. Kogo obchodził ten duch? Dziewoja już i tak zdechła, dla niej było za późno. Kiedyś przejmował się dziećmi o wiele bardziej i... może powinien się skupić na tym wspomnieniu po prostu. Victoria mogła poczuć pod swoją ręką, że Sauriel znowu się napinał, w jego wypadku była to w zasadzie norma. W końcu wiecznie coś tam mu się nie podobało i wiecznie coś tam mu nie pasowało. Tylko po prostu nie zawsze marudził na wszystko i nie zawsze dawał o tym znać, ale jak już wielokrotnie powiedziane było - ukrywanie emocji szło mu kiepsko, a im więcej widziało się ruchów ciała i czuło, tym bardziej było to oczywiste.

Zatrzymali się, a on spojrzał na nią czarnymi oczami. W te brązowe oczy. Nie przeglądał się w nich - szukał w nich jej samej. I bardzo rozważał, co teraz chciał powiedzieć. Czy raczej - co powinien powiedzieć. Prawdę? Powinien być szczery? Szukał odpowiedzi na to pytanie. Czy jeśli pokazałbyś jej wszystko, byłaby w stanie z tym żyć? Przyjąć to i nadal spędzać beztroskie wieczory przy kawie i ciastku? Czy może powiedzieć to, co powinno się powiedzieć, to, co powiedziałbyś kiedyś? Albo jeszcze coś innego? Ona chce pomóc. Chce pomóc temu dziecku. Spoglądasz na bachora, który tam stoi i nie, no jednak nie możesz nic poradzić - chuja cię to obchodzi i w ogóle frustruje, że jednak musisz się tym przejąć. To znaczy - nie musisz, ale Victorii chyba na tym zależy.

- Dobrze, złapię dla ciebie tego kota. - Tak jak się czuł, tak i zabrzmiał. Ale to nie było tyle wysiłku, żeby nie mógł tego dla Victorii zrobić. Natomiast - robił to dla niej. Nie dla tego ducha. Rozejrzał się za miałczącym obiektem, który teraz spoglądał na nich z dachu. - Ej, mały skurwysynie... cho no tu. - Sauriel spojrzał na ziemię szukając czegoś, z czego mógłby wleźć na górę, a że nie znalazł to wybił się z parapetu jedną nogą, złapał się dachu i gładko podciągnął w górę. Przykucnął, sprawdzając, czy kot będzie chętny sam do niego podejść z tylko lekko wystawioną dłonią. Bo gonitwa za kotem? No dajcie spokój... ale nie. Kot nie był chętny. Miałknął i potuptał sobie dalej. Sauriel spojrzał na dół, z wyraźnym wyrzutem, na Victorię, wstając. I potuptał za kotem. - Nadam sobie imię sEddy i dołączę do grona pawianów w zo... - Mogła dosłyszeć Victoria, kiedy Sauriel ruszył za kocurem.

Wyglądało to... raczej komicznie. Szedł kot - za nim Sauriel. Kot dołem, Sauriel górą. Kot wąskim przejściem, Sauriel z rozbiegiem. I to wszystko tak, że Sauriel nie rzucał się w te pędy za futrzakiem, bo ten, niechętny podejść, tylko by spierdalał szybciej. A nie, mimo wszystko nie był AŻ TAK szybki, żeby dogonić kota! Więc był to istny popis akrobacji ze strony wampira, przy której to zabawie zapomniał nawet, że w sumie to był zdenerwowany, że w ogóle musiał zacząć. Nie trwało to okropnie długo, ale jednak zajęło chwilę i wymagało kooperacji ze strony Victorii, żeeby jednak w niektóre miejsca kot nie wszedł i żeby zastąpiła mu drogę. Na przykład do piwnicy - bo jedno okienko było uchylone... No i próby pod tytułem: ŁAP GO! PRAWIE GO MASZ! Tak, zdeycdowanie nie mogło tego zabraknąć. Ale kot, W KOŃCU, W KOŃCU skończył w ramionach Sauriela, kiedy ten, siłą rzeczy ufajdany, podszedł do Victorii.

- Ooo, ale jestem słodki i kochaany, taki wybiegany taaak? - Mruczał do kociaka. Obrót o 180 stopni od "mały skurwysynie?" Nie. Skądże. Miział kocura po pysku, a ten wykładał się w jego rękach mrużąc oczy i mrucząc z rozkoszy.



[Obrazek: klt4M5W.gif]
Pijak przy trzepaku czknął, równo z wybiciem północy. Zogniskował z trudem wzrok na przyglądającym mu się uważnie piwnicznym kocurze.
- Kisssi... kisssi - zabełkotał. - Ciiicha noooc... Powiesz coś, koteczku, luzkim goosem?
- Spierdalaj. - odparł beznamiętnie Kocur i oddalił się z godnością.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Pan Losu (265), Sauriel Rookwood (3974), Victoria Lestrange (4931)




Wiadomości w tym wątku
[16 maja 1972, wieczór] Czasem niebezpiecznie jest wyjść z domu | Sauriel & Victoria - przez Victoria Lestrange - 22.07.2023, 21:59
RE: [16 maja 1972, wieczór] Czasem niebezpiecznie jest wyjść z domu | Sauriel & Victoria - przez Sauriel Rookwood - 23.07.2023, 09:16
RE: [16 maja 1972, wieczór] Czasem niebezpiecznie jest wyjść z domu | Sauriel & Victoria - przez Victoria Lestrange - 23.07.2023, 11:56
RE: [16 maja 1972, wieczór] Czasem niebezpiecznie jest wyjść z domu | Sauriel & Victoria - przez Sauriel Rookwood - 23.07.2023, 15:33
RE: [16 maja 1972, wieczór] Czasem niebezpiecznie jest wyjść z domu | Sauriel & Victoria - przez Victoria Lestrange - 23.07.2023, 16:58
RE: [16 maja 1972, wieczór] Czasem niebezpiecznie jest wyjść z domu | Sauriel & Victoria - przez Sauriel Rookwood - 23.07.2023, 20:29
RE: [16 maja 1972, wieczór] Czasem niebezpiecznie jest wyjść z domu | Sauriel & Victoria - przez Victoria Lestrange - 23.07.2023, 20:53
RE: [16 maja 1972, wieczór] Czasem niebezpiecznie jest wyjść z domu | Sauriel & Victoria - przez Sauriel Rookwood - 23.07.2023, 23:29
RE: [16 maja 1972, wieczór] Czasem niebezpiecznie jest wyjść z domu | Sauriel & Victoria - przez Victoria Lestrange - 23.07.2023, 23:59
RE: [16 maja 1972, wieczór] Czasem niebezpiecznie jest wyjść z domu | Sauriel & Victoria - przez Sauriel Rookwood - 24.07.2023, 12:51
RE: [16 maja 1972, wieczór] Czasem niebezpiecznie jest wyjść z domu | Sauriel & Victoria - przez Victoria Lestrange - 24.07.2023, 14:19
RE: [16 maja 1972, wieczór] Czasem niebezpiecznie jest wyjść z domu | Sauriel & Victoria - przez Sauriel Rookwood - 24.07.2023, 17:22
RE: [16 maja 1972, wieczór] Czasem niebezpiecznie jest wyjść z domu | Sauriel & Victoria - przez Victoria Lestrange - 24.07.2023, 18:04
RE: [16 maja 1972, wieczór] Czasem niebezpiecznie jest wyjść z domu | Sauriel & Victoria - przez Pan Losu - 24.07.2023, 18:04
RE: [16 maja 1972, wieczór] Czasem niebezpiecznie jest wyjść z domu | Sauriel & Victoria - przez Sauriel Rookwood - 25.07.2023, 12:33
RE: [16 maja 1972, wieczór] Czasem niebezpiecznie jest wyjść z domu | Sauriel & Victoria - przez Victoria Lestrange - 25.07.2023, 17:34
RE: [16 maja 1972, wieczór] Czasem niebezpiecznie jest wyjść z domu | Sauriel & Victoria - przez Sauriel Rookwood - 25.07.2023, 20:29
RE: [16 maja 1972, wieczór] Czasem niebezpiecznie jest wyjść z domu | Sauriel & Victoria - przez Victoria Lestrange - 25.07.2023, 22:08

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa