• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Ulica Pokątna v
« Wstecz 1 … 5 6 7 8 9 Dalej »
[16 maja 1972] You're loosing your memory now

[16 maja 1972] You're loosing your memory now
Czarny Kot
Let me check my
-Giveashitometer-.
Nope, nothing.
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Wysoki, dobrze zbudowany, z mięśniami rysującymi się pod niezdrowo białą skórą z fioletowymi żyłami. Czarne, krótsze włosy roztrzepane w nieładzie, z opadającymi na oczy kosmykami. Czarne oczy - jak sama noc. Śmiertelna bladość skóry wpadająca w szarość, fioletowe żyły. Czarna skóra, czarne spodnie, czarna dusza, czarne życie.

Sauriel Rookwood
#3
26.07.2023, 23:12  ✶  

I znów - dziękować bogom wszelakim za różdżki. A o tych można było sobie teraz poczytać. O różnych przesądzach, o jakichś bajkach, o wierzeniach - wszystko to nagle stało się super istotne w gazetach i wyleciało z ostatnich stron zaraz obok "karty powiedzą ci przyszłość". Tzn nie to, że nie szanował wróżek. Przepowiednie były dla niego ciekawe, bo takie, z braku słowa, egzotyczne. Między ciekawością a wiarą była duża przestrzeń. Tak jak między tym, co czytał w gazetach a to, czemu ufał. Mogliby mu przedstawiać tam nie wiadomo jakie dowody z Beltane, że "bogowie są wśród nas, ale jednak nie". Czy ktoś im wierzył? Na pewno. Ludzie doszukiwali się znaków tam, gdzie była prosta prawda: ingerencja człowieka. Voldemort, jego przeciwnicy, magia. Koniec. Świat był nadal pełen nieprzebranych sekretów i bytów, z którymi czasami najstarsi czarodzieje się nie zetknęli, ale żeby od razu mówić o "bogu"? A jednak! Dzięki bogom, właśnie im, za to, że z kawałka gałązki pozwolili zrobić coś tak dojebanego, jak różdżka. Chociaż Sauriel właściwie używał jej dla zmyłki, ale była po prostu całym symbolem magii. Zabawne było to, że Sauriel zazwyczaj dziękował za magię właśnie wtedy, kiedy można było bez wysiłkowo posprzątać. Zupełnie tak jak teraz. Nie martwisz się nadmiarem kurzu, nie wkurwia cię kaszel czy katar. Niby jego to nie dotyczyło już, ale i tak potrafiło mu się kręcić w nosie od nadmiaru syfi w powietrzu. No i śmierdziało. Pozostało przyzwyczajenie. I jego święte prawo marudzenia.

- Always on the bright side? - Nawet nie zapytał tego sarkastycznie. Gdyby humor mu dopisywał to by się nawet uśmiechnął. No fakt, pogłaskał kotka. Nawet samo wspomnienie sprawiło, że widocznie się uspokoił. Przymknął oczy, podpierając bolącą głowę na dłoni. - Nie chciałbym tego przeżyć jeszcze raz. - Nawet za cenę, jaką jest możliwość pogłaskania kociaka. Nie, to jednak nie było tego warte. Z całą miłością do kotów. Prychnął cicho pod nosem. - Ay. Pobawiła się. - Do śmiechu mu jednak nie było. Aktualnie był na etapie prowadzenia ze sobą dysputy, że nie stało się, koniec końców, nic strasznego. Niczego wielkiego nie widział, niczego wielkiego nie doświadczył. Może poza tym ostatnim. I to nie dlatego, że było to wspomnienie Victorii, tylko właśnie dlatego, że NIE było. Zostało jednak zmodyfikowane tak, jakby ta osoba Victorią była. To było tak popierdolone, że na samą myśl się trochę krzywił i robiło mu się w niemalże ludzki sposób niedobrze. Ponieważ to mówiło, że ktoś, lub coś, próbuje manipulować umysłem Victorii, wypaczać jej wspomnienia, wciskać jej coś, co nie należy do niej. Już przecież mieli podobną rozmowę za sobą, tylko do Sauriel krzyczał, że go WKURWIA, że ktoś mu coś wciska. I, o borze stary i zielony, mógł nie być jebanym empatą, ale rozumiał ten problem aktualnie jak nikt inny! Chociaż chyba akurat dla Victorii nie to było najgorszym problemem...

- No nie było twoje, chyba że o czymś nie wiem. - Opuścił rękę z twarzy, żeby na nią spojrzeć. I nie, nie powiedział tego agresywnie. Nie w ten sposób, którego można by się było spodziewać po swoim... narzeczonym. Bo Sauriel tak jak nie czuł się przywiązany związkowo do Victorii, tak i w drugą stronę - nie widział powodu, dla którego Victoria miałaby się czuć. Pierścionek dla niego jeszcze niczego nie zmieniał. Większy problem robił się dopiero po ślubie. W każdym razie to w ogóle nie było jakimkolwiek problemem. Nawet to, że do niego powiedziała takim a nie innym imieniem. Zgrozo, jeśli Victoria przez tyle lat się nie zakochała nawet trochę, to była naprawdę smutną kob... oh wait. To by przyganiał kocioł garnkowi, taaa... - Tak to wygląda? Te wspomnienia, które właśnie mówisz, że się pojawiają? Masz wspomnienia jakiejś randomowej wampirzycy? - Jakoś Sauriel nie miał żadnych wątpliwości, to było dla niego oczywiste. To był wampir. No dobra, może nie to, że żadnych, ale nie na tyle duże, żeby tego nie stwierdził z przekonaniem. - Za każdym razem jak tak odlecisz to zawsze się zatrzymaj. No kurwa, żadnemu człowiekowi w końcu nagle się tak... nie przypomina cała kawalkada pierdół... - Czy Sauriel właśnie nazwał tą pogoń za miłością, nadzieję i złamane serduszko pierdołą? No... tak. Tak zrobił właśnie on. - Almo możesz sobie poamciać. Do zastanawiania się. - Zachęcił ją. Może to było głupie, ale... tak, chciał jej pokazywać swoją sympatię, że o nią dba i myśli. Żeby nigdy nie zwątpiła, że nadal może być... nawet jeeśli nie całkiem dobrym, to przynajmniej przyzwoitym facetem. A wszystko to przez tę jedną chwilę w restauracji. Parę wypowiedzianych słów.



[Obrazek: klt4M5W.gif]
Pijak przy trzepaku czknął, równo z wybiciem północy. Zogniskował z trudem wzrok na przyglądającym mu się uważnie piwnicznym kocurze.
- Kisssi... kisssi - zabełkotał. - Ciiicha noooc... Powiesz coś, koteczku, luzkim goosem?
- Spierdalaj. - odparł beznamiętnie Kocur i oddalił się z godnością.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Sauriel Rookwood (6910), Victoria Lestrange (6633)




Wiadomości w tym wątku
[16 maja 1972] You're loosing your memory now - przez Sauriel Rookwood - 26.07.2023, 15:48
RE: [16 maja 1972] You're loosing your memory now - przez Victoria Lestrange - 26.07.2023, 19:10
RE: [16 maja 1972] You're loosing your memory now - przez Sauriel Rookwood - 26.07.2023, 23:12
RE: [16 maja 1972] You're loosing your memory now - przez Victoria Lestrange - 27.07.2023, 09:53
RE: [16 maja 1972] You're loosing your memory now - przez Sauriel Rookwood - 27.07.2023, 13:28
RE: [16 maja 1972] You're loosing your memory now - przez Victoria Lestrange - 27.07.2023, 20:08
RE: [16 maja 1972] You're loosing your memory now - przez Sauriel Rookwood - 27.07.2023, 20:54
RE: [16 maja 1972] You're loosing your memory now - przez Victoria Lestrange - 27.07.2023, 22:16
RE: [16 maja 1972] You're loosing your memory now - przez Sauriel Rookwood - 27.07.2023, 22:53
RE: [16 maja 1972] You're loosing your memory now - przez Victoria Lestrange - 27.07.2023, 23:39
RE: [16 maja 1972] You're loosing your memory now - przez Sauriel Rookwood - 28.07.2023, 00:32
RE: [16 maja 1972] You're loosing your memory now - przez Victoria Lestrange - 28.07.2023, 09:00
RE: [16 maja 1972] You're loosing your memory now - przez Sauriel Rookwood - 28.07.2023, 12:36
RE: [16 maja 1972] You're loosing your memory now - przez Victoria Lestrange - 28.07.2023, 19:58
RE: [16 maja 1972] You're loosing your memory now - przez Sauriel Rookwood - 28.07.2023, 20:52
RE: [16 maja 1972] You're loosing your memory now - przez Victoria Lestrange - 28.07.2023, 22:35
RE: [16 maja 1972] You're loosing your memory now - przez Sauriel Rookwood - 28.07.2023, 23:11
RE: [16 maja 1972] You're loosing your memory now - przez Victoria Lestrange - 28.07.2023, 23:59
RE: [16 maja 1972] You're loosing your memory now - przez Sauriel Rookwood - 29.07.2023, 10:21
RE: [16 maja 1972] You're loosing your memory now - przez Victoria Lestrange - 29.07.2023, 11:42

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa