• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Niemagiczny Londyn v
« Wstecz 1 2 3 4 5 6
[07.05.72, Gabinet Luster] Odbicia w odbiciach

[07.05.72, Gabinet Luster] Odbicia w odbiciach
Czarodziej
“It was hotter than rage, and sharper than fear, and cut deeper than helplessness, all because I couldn’t get to you.”
wiek
sława
—
krew
czysta
genetyka
—
zawód
Koroner
Mieniące się srebrem, długie pasma włosów opadają Cynthii prosto na ramiona i ciągną się za połowę pleców, spod wachlarza czarnych rzęs spoglądają jasnoniebieskie, chłodne tęczówki. Jest średniego wzrostu o dość drobnej, smukłej budowie ciała. Wydaje się krucha i delikatna, głównie przez bladość skóry, jakby pozbawiona siły fizycznej. Doskonale dostosowuje sposób mówienia oraz gesty pod towarzystwo, w którym aktualnie przebywa, sprawnie manipuluje za pomocą wyglądu. Jest niewinnie śliczna, a jednocześnie przeraźliwie kojarzy się z zimą.

Cynthia Flint
#18
30.07.2023, 00:55  ✶  
Cynthia wydała z siebie cichutkie mruknięcie zamyślenia nad wypowiedzianymi przez Cathala słowami, zastygając w chwilowym bezruchu z subtelnie rozchylonymi wargami i spojrzeniem wbitym gdzieś w ramę lustra. Chociaż jej praca opierała się głównie na zwłokach, czasem miała styczność z rodzinami ofiar, głównie przy identyfikacjach, bo sam Auror nie mógł pokazać ciała. Reagowano różnie, wiele rzeczy mówiono i wiele emocji mogła dostrzec na wykrzywionej w grymasie bólu twarzy. Spoglądając na nich wszystkich, nawet na pracowników Ministerstwa, kelnerów w kawiarence, gdzie często bywała, czy na pracowników portu lub załogę statku ojca widziała ten brak pogodzenia się z miejscem, w którym tkwili. Niewiele osób odznaczało się radością, która mogła świadczyć o zadowoleniu z codzienności i dokonanych wyborów.
- Myślę, że tak naprawdę i w głębi serca, nie mogą się pogodzić od momentu, w którym wybrali to, co powinni, a nie to, co chcieli. Chociaż to kwestia bardzo indywidualna i też pewnie masz racje.
Odpowiedziała w końcu, uznając, że nie jednej odpowiedzi, złotej myśli, która mogłaby ten problem rozwiązać. Ludzie ze strachu przed porażką nie umieli się cieszyć życiem i Cyna nie była pewna, czy też taka nie była. Trudno stwierdzić, bo jej pojęcie "łapania chwil" i chwili pełnych szczęścia, dawno uległo zniekształceniu lub uśpieniu. Żyła tak, jak tego oczekiwano i była przyzwyczajona, spełniając po drodze własne ambicje. Ni mniej, ni więcej. Cathal z kolei zdawał się mężczyzną, który umiał docenić i wyciągnąć z ulotnej chwili wszystko, co mógł, przez co pewnie był znacznie szczęśliwy i żył dokładnie tak, jak chciał.
Jego oczy przypominały spokojne, głębokie wody. Dostrzegała w nich powagę, rozsądek, ale i tę chłopięcą iskrę, która dodawała mu jakiegoś uroku. Fakt, że był od niej starszy, również zdawał się działać na jego korzyść. Jej oczy na chwilę jeszcze powędrowały w stronę jego ust, po czym przeniosła wzrok gdzieś w przestrzeń przed sobą, stwierdzając, że nie powinna się nad tym wszystkim tyle zastanawiać, bo na tym polegała przecież ich gra. Tworząca się relacja. Flintówna nie zdawała sobie sprawy, że właśnie w tej prostocie kryła się odpowiedź, którą próbowała znaleźć, już podczas rozmowy z Tori podczas jej urodzin.
- Dobrze oczekiwać nieoczekiwanego, Panie Shafiq. - odparła niewinnie, pozwalając sobie na dodanie do spojrzenia, jak i wyrazu twarzy, odrobiny słodyczy. Mógł więc oczekiwać nieoczekiwanego, wybranie odpowiedniego momentu było przecież kluczowe w celu uzyskania upragnionego uśmieszku, zwłaszcza, że nie dodała przecież czym oraz w jaki sposób mogłaby go wywołać, pozwalając sobie tutaj na nutę kokieteryjnego sekretu.
Cynthia bardzo nie lubiła przegrywać, ale cały świat mógł być rywalem nie do pokonania, nawet jeśli bardzo by się postarała, więc może lepiej, że pozostawił ją nieświadomą. Łatwiej było wygrać z nieumarłymi, niż ze wszystkim dookoła, gdy otaczająca nas przestrzeń była tak różnorodna. Dzisiejszego popołudnia jednak obydwoje chcieli uciec od codzienności i jej zagadek, wybierając siebie. I nawet ona nie znalazłaby żadnego logicznego argumentu, aby temu zaprzeczyć.
- Nie warto. - odparła krótko, mając już w głowie zalążki kilku pomysłów, wszak wachlarz możliwości był całkiem nowy, gdy mogła wykorzystać cały świat, którego Shafiq poniekąd pragnął.
Lustro wzbudzało w niej odrobinę niepewności, bo naprawdę, nie mogła znaleźć niczego, co pasowałoby do tematu dotyczącego jej największego pragnienia. Co, jeśli takowych nie miała? Skupiła więc uwagę na Cathalu, obdarzając go pytaniem, trzymając się blisko i wciąż trzymając jego ciepłą dłoń, która w dzisiejszym dniu, podczas przebywania w gabinecie zaczarowanych zwierciadeł, została jakąś bezpieczną przystanią, źródłem poczucia stabilności. Co było dziwne i trochę nienaturalne, bo przecież była niezależna i doskonale sobie radziła w każdej sytuacji.
- Minęło kilka lat, pewnie już osiągnąłeś, zdobyłeś to, czego tamten chłopiec pragnął. - przyznała cicho, doskonale rozumiejąc jego pewność dotyczącą zmian. Człowiek zmieniał się ciągle, dojrzewał, jego myśli się przekształcały, podobnie jak sposób bycia, więc i pragnienia ulegały zmianom. Nie było w tym nic złego, tak już po prostu było. Ona pewnie też dostrzegłaby zupełnie inne rzeczy, jak nastolatka w czasach Hogwartu, niż zobaczy, teraz gdy błękitne ślepia zdecydują się już zerknąć w taflę.
Powietrze dookoła tego lustra, być może przez zmianę otoczenia, wydawało się gęstsze, jakby cięższe, chociaż pragnienia były postrzegane jako coś dobrego. Jak wiele ludzi zostawiło tu swoje zdziwienie lub rozczarowanie? Nie naciskała, nie dopytywała, bo widząc twarz stojącego obok mężczyzny, wiedziała, że odpowiedzi i tak by nie uzyskała, była to sfera najbardziej prywatna, nic więc dziwnego. Zerknęła na ramę zwierciadła, nie bezpośrednio w nie i stłumiła westchnięcie.
Nie miała pojęcia, że skrywał w sobie tak wiele lęku przed jutrem, że ciążyła na nim tak paskudna klątwa. Bo kto lubił słyszeć głosy w swojej własnej głowie? Jego twarz nie zdradziła jej niczego, gdy zerknęła. Nie było uśmieszku, nie było pragnienia podsyconego błyskiem w oczach. I było to trochę przerażające, jakby Cathal stracił nadzieję, że jego marzenie się spełni? Nie zapytała jednak o to. Nie wiedziała, dlaczego to zrobiła, ale jej palce mocniej się zacisnęły na jego palcach, kciuk przesunął pewnie po fragmencie wierzchu dłoni. Wyprostowała głowę, podnosząc wzrok bezpośrednio na szkło, dostrzegając swoją sylwetkę — co ją zdziwiło, całkiem uśmiechniętą i względnie zadowoloną, jakby znalazła spokój lub szczęście. Ściągnęła brwi w zamyśleniu, przyglądając się zwiewnej sukience w pastelowym kolorze, kamieniu połyskującym na palcu i trzymanej w ręku książce prawiącej o tym, dlaczego nekromancja nie była tak zła, za jaką ją uważano. Nie tkwiła jednak sama, ktoś ubrany w koszule stał za jej plecami. Czy to nie było zbyt proste pragnienie? Czy to lustro na pewno działało?
- I ono naprawdę pokazuje zawsze to, czego pragnie spoglądająca w nie osoba? - dopytała, nie odrywając wzroku od szyby, robiąc pół kroku w tył.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Cathal Shafiq (7930), Cynthia Flint (10952)




Wiadomości w tym wątku
[07.05.72, Gabinet Luster] Odbicia w odbiciach - przez Cathal Shafiq - 21.06.2023, 18:25
RE: [07.05.72, Gabinet Luster] Odbicia w odbiciach - przez Cynthia Flint - 27.06.2023, 20:39
RE: [07.05.72, Gabinet Luster] Odbicia w odbiciach - przez Cathal Shafiq - 28.06.2023, 20:58
RE: [07.05.72, Gabinet Luster] Odbicia w odbiciach - przez Cynthia Flint - 01.07.2023, 22:01
RE: [07.05.72, Gabinet Luster] Odbicia w odbiciach - przez Cathal Shafiq - 02.07.2023, 00:21
RE: [07.05.72, Gabinet Luster] Odbicia w odbiciach - przez Cynthia Flint - 04.07.2023, 22:07
RE: [07.05.72, Gabinet Luster] Odbicia w odbiciach - przez Cathal Shafiq - 05.07.2023, 21:05
RE: [07.05.72, Gabinet Luster] Odbicia w odbiciach - przez Cynthia Flint - 09.07.2023, 22:25
RE: [07.05.72, Gabinet Luster] Odbicia w odbiciach - przez Cathal Shafiq - 11.07.2023, 20:51
RE: [07.05.72, Gabinet Luster] Odbicia w odbiciach - przez Cynthia Flint - 12.07.2023, 21:51
RE: [07.05.72, Gabinet Luster] Odbicia w odbiciach - przez Cathal Shafiq - 13.07.2023, 21:02
RE: [07.05.72, Gabinet Luster] Odbicia w odbiciach - przez Cynthia Flint - 18.07.2023, 22:19
RE: [07.05.72, Gabinet Luster] Odbicia w odbiciach - przez Cathal Shafiq - 18.07.2023, 23:45
RE: [07.05.72, Gabinet Luster] Odbicia w odbiciach - przez Cynthia Flint - 19.07.2023, 22:55
RE: [07.05.72, Gabinet Luster] Odbicia w odbiciach - przez Cathal Shafiq - 20.07.2023, 13:24
RE: [07.05.72, Gabinet Luster] Odbicia w odbiciach - przez Cynthia Flint - 23.07.2023, 22:30
RE: [07.05.72, Gabinet Luster] Odbicia w odbiciach - przez Cathal Shafiq - 26.07.2023, 12:08
RE: [07.05.72, Gabinet Luster] Odbicia w odbiciach - przez Cynthia Flint - 30.07.2023, 00:55
RE: [07.05.72, Gabinet Luster] Odbicia w odbiciach - przez Cathal Shafiq - 30.07.2023, 20:28
RE: [07.05.72, Gabinet Luster] Odbicia w odbiciach - przez Cynthia Flint - 01.08.2023, 21:34
RE: [07.05.72, Gabinet Luster] Odbicia w odbiciach - przez Cathal Shafiq - 02.08.2023, 22:09
RE: [07.05.72, Gabinet Luster] Odbicia w odbiciach - przez Cynthia Flint - 07.08.2023, 22:03
RE: [07.05.72, Gabinet Luster] Odbicia w odbiciach - przez Cathal Shafiq - 07.08.2023, 22:26
RE: [07.05.72, Gabinet Luster] Odbicia w odbiciach - przez Cynthia Flint - 13.08.2023, 00:16
RE: [07.05.72, Gabinet Luster] Odbicia w odbiciach - przez Cathal Shafiq - 13.08.2023, 11:12

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa