• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Niemagiczny Londyn Klinika magicznych chorób i urazów v
1 2 Dalej »
1972, Wiosna, 3 maja - Wnętrze kliniki

1972, Wiosna, 3 maja - Wnętrze kliniki
constant vigilance
I have traveled far beyond the path of reason.
wiek
32
sława
III
krew
półkrwi
genetyka
wilkołak
zawód
auror
Wysoki na prawie dwa metry, brakuje mu pewnie mniej niż dziesięć centymetrów, ale ciężko to ocenić na oko. O krępej budowie ciała, z szeroką twarzą i wybitymi zębami. Skóra często pokryta bliznami. Krzywy nos, z pewnością kiedyś złamany. Włosy ciemne, oczy też. Nie należy do ludzi, którzy o siebie szczególnie dbają.

Alastor Moody
#20
02.08.2023, 00:48  ✶  
Nie odpowiedział na to pytanie. Niby wiedział, że przy niej mógł, bo się już przy niej przyznał do tylu wstydliwych rzeczy, że kolejna nie zrobiłaby różnicy, ale tkwiło w nim jakieś poczucie winy. Tak, wolał przeczesywać Knieję Godryka w poszukiwaniu martwych ciał. Tak, wolał iść tam pracować, zamiast siedzieć z siostrą. Nie dlatego, że jej nie kochał - kochał ją bardzo, ale to wszystko go dusiło. Kiedy przebywał gdzieś poza tym wszystkim, kiedy znowu nie był częścią społeczeństwa, bo się od niego odizolowywał, czuł się wolny. Wolny od tłamszących go uczuć, wolny od emocji, które potrafił przyrównać do dłoni zaciskającej palce na jego szyi. Był znany z odwagi, wręcz z brawury. Potrafił mówić rzeczy, których inni wstydziliby się mocno. Potrafił próbować ją uwieść, chociaż posiadała męża, a on miał jeszcze wiele nierozwiązanych spraw. To tworzyło obraz kogoś silnego, kogoś, kto się nie będzie bał zetknięcia z własnym umysłem, ale tak nie było - nie był taki, Moody się swojego umysłu bał. Moody to wszystko w sobie gasił. William Lestrange nie istniał, kiedy nikt o nim nie mówił. Bones leżąca martwa przy ogniskach nie istniała, kiedy biegł zgasić ostatni z katalizatorów. Ta Ida na skraju fizycznego wyczerpania również nie musiała istnieć, gdyby był gdzieś tam z ojcem i pomagał mu w kolejnym zadaniu.

Nie marnował się tam przecież. Nie musiał mieć sobie tego za złe. On będzie tam, daleko, na pierwszej linii. Oni będą bezpieczni. On nie będzie musiał obserwować tego, jak jego głowa znowu pcha go w objęcia szaleństwa. Oni... wbrew pozorom, będą martwić się o niego o wiele mniej, niż kiedy siedział tutaj i tracił nad sobą kontrolę. Nieskończona pętla. Nie chciał tu być, żeby nie cierpieć. Jednocześnie nie mógł jej tak po prostu zostawić, bo przecież wydłubie sobie oczy, myśląc o tym, że absolutnie każdy mógł tutaj wejść. W każdej chwili.

Wydusił z siebie jedno.

- A śmiałaś się wcześniej, że przydzielili mi przedszkolankę.

Później zamilkł.

Zatapiając twarz w jej ubraniu, nie mógł nie zadać sobie pytania: czy gdyby się jednak wtedy odważył wyjawić swoje uczucia, zamiast trzymać to w sobie, to by się to wszystko inaczej ułożyło? Inaczej, czyli jak? Zaprosiłaby go na wesele? Parsknął do tej myśli. Przerwał tym samym naprawdę długą ciszę ze swojej strony. Sam już nie wiedział, ile tak tkwił, korzystając z jej bliskości, ogrzewając jej brzuch swoim oddechem, ale pewnie drętwiały jej już nogi. Gdyby nie okoliczności, to by ją pewnie przyciągnął do siebie bliżej, żeby posadzić na swoich kolanach. Nie zrobił tego oczywiście. Wręcz przeciwnie - wstał. Powoli, tak żeby mogła się wycofać na krok lub dwa. Jego lewa ręka, wciąż dotykająca ciała blondynki, rozluźniła to objęcie. Prawa została zabrana - podrapał się po skroni, przy okazji zaczesując za ucho niesforny kosmyk włosów.

- Postaram się odpocząć, zanim tam pójdę - powiedział spokojnie, jakby był to jakiś kompromis, a nie kolejny przykład tego, jak bardzo uparty się stał. - A teraz przeszedłbym się po kawę, ale - spojrzał na Idę - nie chcę zostawiać jej samej. Poczekasz tutaj? - Wizja obcej osoby wchodzącej do tego pokoju nie opuszczała go na krok, nawet mimo tego, że Danielle próbowała go uspokoić. To tak nie działało. Miał na punkcie młodszej siostry obsesję, z której nie potrafił się wyleczyć. Kiedy sam wykonał krok w stronę drzwi, spojrzał na nią jeszcze - z wyrazem twarzy przybierającym błagalny ton, jakby mówił: proszę, ale na głos tego proszę nie powiedział. - Ah i Eden - odwrócił się w niej stronę jeszcze, żeby się nad nią pochylić i pocałować ją raz jeszcze - dziękuję. - Tym razem inaczej, o wiele inaczej, niż wtedy, kiedy się spotkali w The Loft i pijani odważyli się na więcej. A za co dziękował? Za to, że tu była. I miał nadzieję, że nadal tu będzie, kiedy wróci. I za to, że próbowała przemówić mu do rozsądku, chociaż wszyscy inni poddali się na sześćdziesiątym razem. To było bezsensowne, ale urocze.

Jeżeli nie miała nic przeciwko, wyszedł na korytarz.


fear is the mind-killer.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Alastor Moody (5910), Bertie Bott (2101), Danielle Longbottom (2710), Eden Lestrange (4021), Mavelle Bones (3293)




Wiadomości w tym wątku
1972, Wiosna, 3 maja - Wnętrze kliniki - przez Alastor Moody - 29.06.2023, 17:07
RE: 1972, Wiosna, 3 maja - Wnętrze kliniki - przez Danielle Longbottom - 01.07.2023, 14:09
RE: 1972, Wiosna, 3 maja - Wnętrze kliniki - przez Alastor Moody - 01.07.2023, 15:05
RE: 1972, Wiosna, 3 maja - Wnętrze kliniki - przez Danielle Longbottom - 01.07.2023, 15:57
RE: 1972, Wiosna, 3 maja - Wnętrze kliniki - przez Mavelle Bones - 01.07.2023, 16:12
RE: 1972, Wiosna, 3 maja - Wnętrze kliniki - przez Alastor Moody - 01.07.2023, 17:00
RE: 1972, Wiosna, 3 maja - Wnętrze kliniki - przez Eden Lestrange - 01.07.2023, 21:26
RE: 1972, Wiosna, 3 maja - Wnętrze kliniki - przez Danielle Longbottom - 02.07.2023, 20:34
RE: 1972, Wiosna, 3 maja - Wnętrze kliniki - przez Mavelle Bones - 03.07.2023, 20:57
RE: 1972, Wiosna, 3 maja - Wnętrze kliniki - przez Bertie Bott - 06.07.2023, 00:05
RE: 1972, Wiosna, 3 maja - Wnętrze kliniki - przez Alastor Moody - 07.07.2023, 11:21
RE: 1972, Wiosna, 3 maja - Wnętrze kliniki - przez Eden Lestrange - 07.07.2023, 17:57
RE: 1972, Wiosna, 3 maja - Wnętrze kliniki - przez Danielle Longbottom - 08.07.2023, 14:18
RE: 1972, Wiosna, 3 maja - Wnętrze kliniki - przez Mavelle Bones - 09.07.2023, 00:27
RE: 1972, Wiosna, 3 maja - Wnętrze kliniki - przez Bertie Bott - 13.07.2023, 16:46
RE: 1972, Wiosna, 3 maja - Wnętrze kliniki - przez Alastor Moody - 14.07.2023, 14:41
RE: 1972, Wiosna, 3 maja - Wnętrze kliniki - przez Eden Lestrange - 14.07.2023, 22:30
RE: 1972, Wiosna, 3 maja - Wnętrze kliniki - przez Alastor Moody - 17.07.2023, 12:04
RE: 1972, Wiosna, 3 maja - Wnętrze kliniki - przez Eden Lestrange - 22.07.2023, 23:50
RE: 1972, Wiosna, 3 maja - Wnętrze kliniki - przez Alastor Moody - 02.08.2023, 00:48
RE: 1972, Wiosna, 3 maja - Wnętrze kliniki - przez Bertie Bott - 02.08.2023, 20:43
RE: 1972, Wiosna, 3 maja - Wnętrze kliniki - przez Eden Lestrange - 19.08.2023, 00:20
RE: 1972, Wiosna, 3 maja - Wnętrze kliniki - przez Mavelle Bones - 28.08.2023, 23:22
RE: 1972, Wiosna, 3 maja - Wnętrze kliniki - przez Alastor Moody - 05.09.2023, 14:10
RE: 1972, Wiosna, 3 maja - Wnętrze kliniki - przez Bertie Bott - 06.09.2023, 04:58
RE: 1972, Wiosna, 3 maja - Wnętrze kliniki - przez Eden Lestrange - 16.09.2023, 23:55
RE: 1972, Wiosna, 3 maja - Wnętrze kliniki - przez Mavelle Bones - 17.09.2023, 19:00
RE: 1972, Wiosna, 3 maja - Wnętrze kliniki - przez Alastor Moody - 18.09.2023, 09:21
RE: 1972, Wiosna, 3 maja - Wnętrze kliniki - przez Bertie Bott - 18.09.2023, 14:34
RE: 1972, Wiosna, 3 maja - Wnętrze kliniki - przez Eden Lestrange - 18.09.2023, 17:05
RE: 1972, Wiosna, 3 maja - Wnętrze kliniki - przez Mavelle Bones - 21.09.2023, 21:54
RE: 1972, Wiosna, 3 maja - Wnętrze kliniki - przez Alastor Moody - 23.09.2023, 16:08
RE: 1972, Wiosna, 3 maja - Wnętrze kliniki - przez Bertie Bott - 26.09.2023, 20:52
RE: 1972, Wiosna, 3 maja - Wnętrze kliniki - przez Mavelle Bones - 19.11.2023, 17:07

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa