• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Anglia Dolina Godryka v
« Wstecz 1 2 3 4 5 6
[7.06.1972] Burzowe chmury

[7.06.1972] Burzowe chmury
Czarny Kot
Let me check my
-Giveashitometer-.
Nope, nothing.
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Wysoki, dobrze zbudowany, z mięśniami rysującymi się pod niezdrowo białą skórą z fioletowymi żyłami. Czarne, krótsze włosy roztrzepane w nieładzie, z opadającymi na oczy kosmykami. Czarne oczy - jak sama noc. Śmiertelna bladość skóry wpadająca w szarość, fioletowe żyły. Czarna skóra, czarne spodnie, czarna dusza, czarne życie.

Sauriel Rookwood
#13
07.08.2023, 22:44  ✶  

Zaczął na to inaczej spoglądać. Inaczej patrzeć. Na Czarnego Pana, na jego postulaty, na to, co głosił, o czym mówił głośno, a co przekazywało jego spojrzenie. Był zepsuty. Tak zniszczony czernią, że rzeczywiście - rozbuchane ego musiało go zmusić, żeby nazwać się właśnie tak a nie inaczej. LORD. Czarny Pan! Jak szumnie to brzmiało! Chyba sam wierzył w to, co robi i że robi to dla większej sprawy, bo szaleńcy już tak mają. Sauriel przynajmniej się nie oszukiwał i nie miał złudzeń, kiedy na niego patrzył. Na tak szalenie przystojną twarz, że niejedna kobieta pobiegłaby dla niego po kwiatki i wręczyła z błogim uśmiechem na twarzy. Zdziwiłaby się, gdyby zwiędły. Więc jedni w to wierzyli, innych przyciągało to samo, co stało się w posrany sposób wygodne dla niego samego - przemoc. Przy boku wpływowego człowieka, który przyciągnął do siebie bogatych i posiadających koneksje łatwo można było tuszować zbrodnie i robić je pod pozorem czegoś... większego! Pozorem. Ten człowiek chciał rządzić strachem - i strach wobec niego Sauriel odczuwał. O wiele większy, niż Victoria mogłaby podejrzewać, ale nie dlatego, że był istotą gdzieś daleko czającą się w mroku, a dlatego, że był przerażająco blisko niego. Za blisko.

- Wydajesz się bardzo... uduchowiona. - Z braku lepszego słowa i to było dobre. Dla niego tak to wyglądało, jakby Victoria miała obsesje, ale wcale nie dziwną i jak dotąd nie widział, żeby skręcała ona w bardzo niezdrowe obszary... bo temat był istotny i taki, którym należało się interesować, sam przecież ją zachęcał, żeby chociażby znalazła kogoś, kto może jej jakkolwiek pomóc, zbadać. Żeby się nie poddawała. Ale to nie o to chodziło. Dużo jakoś nawiązywała do tego Limbo i sam nie wiedział, doszukiwała się rzeczy? Teraz jeszcze o Matce gadała... Nie, Sauriela nie przekonywały takie rzeczy. Nawet jeśli Victoria tam była, widziała, zdawała relacje z pierwszej ręki to po prostu wykraczało to poza jego zdolność akceptacji. Więc i nie do końca był przekonany.

- O? Serio? - Ożywił się znowu na te słowa. Nie potrzebował potwierdzenia, bo wiedział, że nie żartowała. Nie robiłaby sobie jaj z niego w takim momencie... prawda? Dlatego też na jej potwierdzenie nie czekał i po prostu kontynuował. - Może byś ją podpytała? Albo mnie umówiła? Nas? - Jakby: cokolwiek! Tylko zróbmy coś z tym! Problem dotyczył ich dwójki, a nie osobna, więc chyba najbardziej rozsądne byłoby pójść razem. Cholera wie, co taki klątwołamacz musi widzieć, żeby upewnić się, że może, albo i nie może, na to zaradzić. - Chyba lepiej byłoby pójść razem. - Tylko czy to było drogie? Suariel się trochę na to nachmurzył, bo nie to, że żałował pieniędzy, nie, nie! Natomiast nie bardzo wiedział, do jakiego punktu mógł sobie na coś takiego pozwolić. I czy to jedna wizyta? Pięć? Na razie to tylko w zasadzie porady, więc może niepotrzebnie w ogóle nad tym dumał.

Nie do końca rozumiał, o co chodzi z tym, że nagle go naszło. Bo sam tego nie widział, że nie prawił jej komplementów jak innym kobietom, nie tak do końca. Peplał takie rzeczy, żeby po prostu było miło, ale przy Victorii tego nie czuł. I nie chodziło o to, że nie czuł, że na komplementy zasługuje. Nie. Nie czuł, że jest potrzebne jakiekolwiek wysilanie się, żeby było naprawdę miło. Bo z nią po prostu było miło. Jasne, no kłócili się, ale kurwa - z nią nawet potrafił się pokłócić i... pogodzić zaraz. A to był dla niego naprawdę wyczyn, bo zazwyczaj zostawiał takie nieprzyjemne sytuacje w pizdu i nie chciał dalej w nich brać udziału.

- Chyba za dużo nad tym myślisz. Podoba mi się to, co widzę to skomentowałem. - Komplementem. Ale miał wrażenie, że w głowie Victorii dzieją się teraz jakieś dziwne rzeczy... włącznie z tym rumieńcem. I tak niby rozumiaał, że się zawstydziła... ale kiedy nie bardzo to odczuwasz to to zrozumienie jest takie... zrozumieenie zamienia się w akceptację faktu i to, że po prostu pojmujesz, czym jest "wstyd". - Przyjemność po mojej stronie. - Zapewnił ją z uśmiechem.



[Obrazek: klt4M5W.gif]
Pijak przy trzepaku czknął, równo z wybiciem północy. Zogniskował z trudem wzrok na przyglądającym mu się uważnie piwnicznym kocurze.
- Kisssi... kisssi - zabełkotał. - Ciiicha noooc... Powiesz coś, koteczku, luzkim goosem?
- Spierdalaj. - odparł beznamiętnie Kocur i oddalił się z godnością.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Sauriel Rookwood (4279), Victoria Lestrange (3921)




Wiadomości w tym wątku
[7.06.1972] Burzowe chmury - przez Sauriel Rookwood - 06.08.2023, 09:13
RE: [7.06.1972] Burzowe chmury - przez Victoria Lestrange - 06.08.2023, 11:57
RE: [7.06.1972] Burzowe chmury - przez Sauriel Rookwood - 06.08.2023, 13:01
RE: [7.06.1972] Burzowe chmury - przez Victoria Lestrange - 06.08.2023, 14:49
RE: [7.06.1972] Burzowe chmury - przez Sauriel Rookwood - 06.08.2023, 15:18
RE: [7.06.1972] Burzowe chmury - przez Victoria Lestrange - 06.08.2023, 18:23
RE: [7.06.1972] Burzowe chmury - przez Sauriel Rookwood - 06.08.2023, 19:15
RE: [7.06.1972] Burzowe chmury - przez Victoria Lestrange - 06.08.2023, 21:26
RE: [7.06.1972] Burzowe chmury - przez Sauriel Rookwood - 06.08.2023, 23:36
RE: [7.06.1972] Burzowe chmury - przez Victoria Lestrange - 07.08.2023, 11:18
RE: [7.06.1972] Burzowe chmury - przez Sauriel Rookwood - 07.08.2023, 12:25
RE: [7.06.1972] Burzowe chmury - przez Victoria Lestrange - 07.08.2023, 14:14
RE: [7.06.1972] Burzowe chmury - przez Sauriel Rookwood - 07.08.2023, 22:44
RE: [7.06.1972] Burzowe chmury - przez Victoria Lestrange - 08.08.2023, 09:14
RE: [7.06.1972] Burzowe chmury - przez Sauriel Rookwood - 08.08.2023, 20:30
RE: [7.06.1972] Burzowe chmury - przez Victoria Lestrange - 08.08.2023, 20:56
RE: [7.06.1972] Burzowe chmury - przez Sauriel Rookwood - 08.08.2023, 22:39

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa