• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Niemagiczny Londyn Klinika magicznych chorób i urazów v
« Wstecz 1 2
[9.06.1972] Pan Kotek był chory i leżał w łóżeczku

[9.06.1972] Pan Kotek był chory i leżał w łóżeczku
Czarny Kot
Let me check my
-Giveashitometer-.
Nope, nothing.
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Wysoki, dobrze zbudowany, z mięśniami rysującymi się pod niezdrowo białą skórą z fioletowymi żyłami. Czarne, krótsze włosy roztrzepane w nieładzie, z opadającymi na oczy kosmykami. Czarne oczy - jak sama noc. Śmiertelna bladość skóry wpadająca w szarość, fioletowe żyły. Czarna skóra, czarne spodnie, czarna dusza, czarne życie.

Sauriel Rookwood
#7
11.08.2023, 19:34  ✶  

Co było śmieszne to to, że Rookwood poradziłby sobie bardziej śpiewająco, gdyby tutaj Victorii nie było. Ludzie zachowywali się dziwnie, kiedy zmieniali towarzystwo, albo kiedy byli pozostawieni samym sobie. Sam ze sobą Sauriel był w zasadzie całkiem poważnym człowiekiem. Na tyle, na ile Śmierciożerca hodujący ogórki może być poważny. Czyli pewnie całkiem mocno. Musiałby wtedy mówić sam. Umówić się sam. Wszystko zrobić SAM. Do tego był całkowicie przyzwyczajony. Ale jakoś obecność Victorii zmieniała dosłownie wszystko. Chyba na gorsze, skoro robił się taki niepozbierany? Zależy, która strona patrzyła, pod jakim kątem. Bo dla czarnowłosego było w sumie o wiele lepiej. Przede wszystkim - raźnie. Może i był przez to bardziej... hm, jakby to ująć -był bardziej rozkojarzony, ale w zasadzie czuł się lepiej. To chyba było całkiem ludzkie, nie? Dzielenie chwil z drugą osobą, włączając w to odpowiedzialność za pewne akty i czyny?

- Są też inne niedogodności, ale tak. Ta głównie jest... przeszkadzająca. - Postarał się dobrać odpowiednie słowa do tego zdania, żeby zabrzmiało ono w miarę możliwości zgrabnie. Bo jak chciał, to przecież potrafił. Trzeba było tylko chcieć. I uf, jak dobrze, że Victoria to tak profesjonalnie opisała! Odpowiedzialna osoba przydzielona do odpowiedniego zadania, Sauriel aż sam sobie uścisnął dłoń w pogratulowaniu takiego podziału zadań. Oczywiście tak mentalnie, nie tak fizycznie.

Kiedy osoba profesjonalna mówiła to samo, co mówiła Victoria, jakoś Sauriel był bardziej przekonany do tego, co do czego był niepewny. Choć nie dało się odmówić logiki w wyjaśnieniach Victorii i jej argumentach co do tego, że działania Voldemorta zniszczyły bardzo dużo w tamtym święcie. Szczególnie, że właśnie - jakoś do tej pory nikt nigdy nie płakał z powodu takiego ekscesu. Nie brzmiało to do końca jak błogosławieństwo. Dla Sauriela było właśnie tym - klątwą. Chociaż to akurat przez szkody, jakie powodowało. Głównie w zasadzie Victorii, chociaż on sam zaczął być niemal tykającą bombą przez ten miesiąc. Rzadko się naprawdę rozluźniał. Ciągle coś przeszkadzało, ciągle z czymś walczył, a jeszcze pozostawało to, co działo się z Victorią. Przesypiał niemal całe dni, żeby właśnie nie włóczyć się nawet w pochmurne dni. Bo tak, to było niebezpieczne dla niego. Ale do tej pory i tak się tak przemieszczał, bo co miał zrobić? Niewiele firm i zakładów, z jakiegoś powodu, chciało funkcjonować nocą.

- Zdecydowanie jest to jakiegoś rodzaju więź. - Jakiegoś. Uniósł jedną brew pytającą, kiedy kobieta tak się na nim zatrzymała na dłuższy moment spojrzeniem. - Zapewniam, że dotyczą mnie wszystkie prawidła więzi i innych zasad magii świata żywych. - Co, wampira nie można związać? Można! I fizycznie i duchowo i... i wszystko. Jego dusza miała się całkowicie w porządku. Tylko ciało... ciało było martwe. - Czysto teoretycznie. - Powtórzył za nią trochę pytająco. Bo teoria tutaj nie do końca wystarczyła. Rozumiał, że temat mógł być świeży, ale kiedy powiedziała, że temat jest jej znajomy to brzmiało tak, jakby... był naprawdę znajomy. Jednak stwierdzenie o teorii sugerowało, że nigdy wcześniej czegoś takiego nie przełamała. Skrzywił się trochę z niezadowolenia rozczarowaniem, chociaż przecież nie miał oczekiwać fajerwerków. Był świadom, że właśnie taka może być odpowiedź, a jednocześnie wręcz pojawił się promyk nadziei. Tylko ten promyk nadziei brzmiał jakoś tak... niebezpiecznie. Lepszy rydz niż nic?



[Obrazek: klt4M5W.gif]
Pijak przy trzepaku czknął, równo z wybiciem północy. Zogniskował z trudem wzrok na przyglądającym mu się uważnie piwnicznym kocurze.
- Kisssi... kisssi - zabełkotał. - Ciiicha noooc... Powiesz coś, koteczku, luzkim goosem?
- Spierdalaj. - odparł beznamiętnie Kocur i oddalił się z godnością.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Florence Bulstrode (1704), Sauriel Rookwood (2630), Victoria Lestrange (1656)




Wiadomości w tym wątku
[9.06.1972] Pan Kotek był chory i leżał w łóżeczku - przez Sauriel Rookwood - 10.08.2023, 21:57
RE: [9.06.1972] Pan Kotek był chory i leżał w łóżeczku - przez Victoria Lestrange - 10.08.2023, 22:37
RE: [9.06.1972] Pan Kotek był chory i leżał w łóżeczku - przez Florence Bulstrode - 11.08.2023, 11:21
RE: [9.06.1972] Pan Kotek był chory i leżał w łóżeczku - przez Sauriel Rookwood - 11.08.2023, 14:20
RE: [9.06.1972] Pan Kotek był chory i leżał w łóżeczku - przez Victoria Lestrange - 11.08.2023, 14:46
RE: [9.06.1972] Pan Kotek był chory i leżał w łóżeczku - przez Florence Bulstrode - 11.08.2023, 18:43
RE: [9.06.1972] Pan Kotek był chory i leżał w łóżeczku - przez Sauriel Rookwood - 11.08.2023, 19:34
RE: [9.06.1972] Pan Kotek był chory i leżał w łóżeczku - przez Victoria Lestrange - 11.08.2023, 19:58
RE: [9.06.1972] Pan Kotek był chory i leżał w łóżeczku - przez Florence Bulstrode - 12.08.2023, 18:04
RE: [9.06.1972] Pan Kotek był chory i leżał w łóżeczku - przez Sauriel Rookwood - 12.08.2023, 18:58
RE: [9.06.1972] Pan Kotek był chory i leżał w łóżeczku - przez Victoria Lestrange - 12.08.2023, 21:52
RE: [9.06.1972] Pan Kotek był chory i leżał w łóżeczku - przez Florence Bulstrode - 12.08.2023, 22:13
RE: [9.06.1972] Pan Kotek był chory i leżał w łóżeczku - przez Sauriel Rookwood - 12.08.2023, 23:49

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa