• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Anglia Dolina Godryka v
« Wstecz 1 2 3 4 5 6 Dalej »
[24 maja 1972] Nie zamykaj oczu II | Sauriel & Victoria

[24 maja 1972] Nie zamykaj oczu II | Sauriel & Victoria
Czarny Kot
Let me check my
-Giveashitometer-.
Nope, nothing.
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Wysoki, dobrze zbudowany, z mięśniami rysującymi się pod niezdrowo białą skórą z fioletowymi żyłami. Czarne, krótsze włosy roztrzepane w nieładzie, z opadającymi na oczy kosmykami. Czarne oczy - jak sama noc. Śmiertelna bladość skóry wpadająca w szarość, fioletowe żyły. Czarna skóra, czarne spodnie, czarna dusza, czarne życie.

Sauriel Rookwood
#2
13.08.2023, 13:29  ✶  

To była jedna ze spokojniejszych nocy ostatniego miesiąca. Aż dziwnie było pomyśleć, że następnych kilka upłynie jeszcze spokojniej. Czystym fartem, a może po prostu nieznajoma siła wyższa tak chciała, nie napatoczyło się pod jego nogi nic, co wymagałoby zainteresowania, użycia siły fizycznej, bronienia się. Po prostu... szło gładko. Chyba każdy potrzebował czasami takiego poczucia, że wszystko się udaje. Że nie ma przykrych niespodzianek i nic ci nie siada na głowę. Możesz robić swoje. Był spokojny, bo i Victoria była bezpieczna.

Do czasu.

Poczucie zagrożenia nie było tak samo silne jak poprzedniej nocy, ale nie pozwalało mu zmrużyć oka za dnia. Posłał sowę do Lestrangów, czy wszystko jest w porządku i czy Victoria spokojnie śni. Ano tak - spała. Nic się wielkiego za dnia nie działo, Victoria nawet spała dość spokojnie, pilnowali jej. A jednak uczucie pozostawało. Czemu? Skąd? Dopóki sam tego nie zobaczy i nie zbada, nie bardzo dowierzał - tak samo miało się w tym przypadku. Starał się spokojnie spakować na tych kilka dni do walizki, ale w ogóle nie skupiał na tym, co brał do rąk. Więc to, co potem w niej znajdzie, kiedy ją otworzy, mogło być dla niego ogromnym zdziwieniem. Nie postanowił też poinformować ojca, że wyjeżdża. Poinformował matkę. I chociaż wiedział, że tym sposobem może ukierunkować niezadowolenie na nią... och, cóż. On też chciał mieć trochę oddechu. Trudno. Rzecz, o której jeszcze miesiąc temu, przed Beltane, w ogóle by nie pomyślał. A teraz przyszła jakoś tak... naturalnie i bez większego oporu. No ale przecież ciągle był dostępny. Nie znikał doszczętnie. Tylko nie chciał dzielić się adresem i tym, dokąd dokładnie wybywa. Jego znikanie na noc, dwie czy trzy nie było też aż takie dziwne i nienaturalne. Właściwie wracał tutaj tylko dlatego, że ciężko o wygodniejsze miejsce do schowania się w dzień. Takie, które było dostosowane do jego potrzeb.

Nie mógł sobie pozwolić na to, żeby wyjśc na słońce. Żeby wcześniej, przed zachodem pójść do rezydencji. Uczucie się uspokoiło. Uczucie samo w sobie tak. Jego emocje - niekoniecznie. Wezbrały na mocy. Było lepiej? Gorzej? Posłał jeszcze jedną sowę. Zapewniono go, ze panienka się obudziła i że nic jej nie jest. Jak to nic jej nie jest? Więc skąd uczucie? Skąd? Co się działo? Ktoś ją obserwował? Znowu o czymś śniła? Ze snów nie brały się poczucia zagrożenia. Nie z tych zwykłych. Sauriel prawie odchodził od zmysłów a to, jak bolała go strasznie głowa i złamane żebra wcale nie pomagało. Nie mógł oddychać, nie potrzebował tego, a miał wrażenie, że się dusi. Więc gdy słońce już zaszło natychmiast pojawił się z walizką w kominku Lestrange, ledwo na oczy patrząc z mieszającego się poczucia bólu i lęku o Victorię. Było mu tak samo niedobrze jak po zjedzeniu czegoś. Marszczył brwi i zmartwionymi oczami tak, jak nigdy, szukał wzrokiem kobiety, spodziewając się, że zaraz ją zobaczy w salonie. Nie pomylił się.

- Wszystko dobrze? Co się działo? - Działo. Słowo klucz - działo. Puścił walizkę, zostawił ją i od razu podszedł do Victorii, żeby ją objąć i przytulić do siebie. Nie chciał jej teraz puszczać. Przez kilka chwil nie chciał jej puścić, bo czy nie tak była najbardziej bezpieczna? Ale puścił. Jej mina wyraźnie wskazywała na to, że wcale dobrze nie było. Ale przynajmniej spała. Jej organizm, niestety, naprawdę tego potrzebował.



[Obrazek: klt4M5W.gif]
Pijak przy trzepaku czknął, równo z wybiciem północy. Zogniskował z trudem wzrok na przyglądającym mu się uważnie piwnicznym kocurze.
- Kisssi... kisssi - zabełkotał. - Ciiicha noooc... Powiesz coś, koteczku, luzkim goosem?
- Spierdalaj. - odparł beznamiętnie Kocur i oddalił się z godnością.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Sauriel Rookwood (2399), Victoria Lestrange (2857)




Wiadomości w tym wątku
[24 maja 1972] Nie zamykaj oczu II | Sauriel & Victoria - przez Victoria Lestrange - 13.08.2023, 10:28
RE: [24 maja 1972] Nie zamykaj oczu II | Sauriel & Victoria - przez Sauriel Rookwood - 13.08.2023, 13:29
RE: [24 maja 1972] Nie zamykaj oczu II | Sauriel & Victoria - przez Victoria Lestrange - 13.08.2023, 14:36
RE: [24 maja 1972] Nie zamykaj oczu II | Sauriel & Victoria - przez Sauriel Rookwood - 13.08.2023, 16:02
RE: [24 maja 1972] Nie zamykaj oczu II | Sauriel & Victoria - przez Victoria Lestrange - 13.08.2023, 17:37
RE: [24 maja 1972] Nie zamykaj oczu II | Sauriel & Victoria - przez Sauriel Rookwood - 13.08.2023, 19:54
RE: [24 maja 1972] Nie zamykaj oczu II | Sauriel & Victoria - przez Victoria Lestrange - 13.08.2023, 21:07
RE: [24 maja 1972] Nie zamykaj oczu II | Sauriel & Victoria - przez Sauriel Rookwood - 14.08.2023, 10:37
RE: [24 maja 1972] Nie zamykaj oczu II | Sauriel & Victoria - przez Victoria Lestrange - 14.08.2023, 12:48
RE: [24 maja 1972] Nie zamykaj oczu II | Sauriel & Victoria - przez Sauriel Rookwood - 14.08.2023, 13:36
RE: [24 maja 1972] Nie zamykaj oczu II | Sauriel & Victoria - przez Victoria Lestrange - 14.08.2023, 14:06

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa