15.08.2023, 09:59 ✶
Londyn, 7 czerwca 1972
Stasiu,
dziękuje za tą szczerą i pozbawioną sarkazmu radość w związku z moim debiutem w popularnej prasie, jaką jest magazyn "Czarownica". Dziwi mnie, dlaczego Ciebie nie ma w tym rankingu, skoro aparycję masz lepszą, niż większość z listy. Może powodem jest fakt, że nie brylujesz w towarzystwie i na wszystkie spotkania lub przyjęcia wysyłasz mnie? Powinieneś się nad tym zastanowić, wiele korzyści — zwłaszcza wśród płci pięknej — przynosi takie lawirowanie na parkiecie z dobrym nazwiskiem, przystojną twarzą i pełną sakiewką.
W magazynie muszą pracować osoby z wadą wzroku, wszak wiadome jest, że miejsce od pierwszego do trzeciego, powinno należeć do mnie oraz dwóch moich serdecznych przyjaciół: Atreusa i Louvaina, jako trójki najbardziej pożądanych kawalerów w kraju. Cóż, prawie kawalerów.. Narzeczona nie ściana, da się ją przestawić, złapali się po prostu w klatkę, niczym durne pisklęta.
Czy mam dołożyć starań, aby zyskać na popularności, ba, może nawet dostać okładkę?
To byłby dobrze sprzedający się numer.
Wszystko ku chwale naszej rodziny.
Ściskam, przesyłam pozdrowienia.
A. I. Borgin