18.08.2023, 22:31 ✶
Londyn 02.05.72
Stanley,
Jak to był zamach? Nie słyszałam o tym, pewnie dlatego, że wstałam po dwunastej. Trochę przesadziłam wczoraj z winem. Dlaczego zaatakowali sabat? Wiesz może, co z moją matką??? Na pewno tam była wczoraj, przecież ona zawsze bywa na nich do końca, jako jeden z organizatorów.
Mam wrażenie, że coś się stało. Nie mogę przestać myśleć o Yaxleyu, a wczoraj mi się nawet nie podobał, bardziej bawiło mnie to, że moje wile zdolności tak na niego działają. Nie powinnam Ci tego pisać, ale komu, jak nie Tobie? Wiesz przecież, że to na Tobie mi najbardziej zależy, ale teraz nie mogę pozbyć się myśli o nim.
Możesz przyjść? Jak macie zamieszanie, może lepiej kiedy indziej. Nie chce Ci sprawiać problemu.
Stella