25.08.2023, 17:07 ✶
3 V 1972, Dolina Godryka
Drogi Laurencie,
na Merlina i Morganę – całe szczęście.
Skoro pomagałeś… to pewnie wiesz. Plotki zwykle rozchodzą się bardzo szybko. Nie będę ci ściemniać, nie jest w porządku, pod kontrolą też tak sobie, ale przynajmniej wypuścili mnie już ze szpitala. Wczoraj niestety nie byłam w dyspozycji. Ale trochę mi lepiej z wiedzą, że przynajmniej Tobie nic nie jest. Proszę, uważaj na siebie. I dziękuję, że zechciałeś pomoc.
Muszę Ci się poskarżyć i wypłakać: moje kwiaty nie przeżyły wichury.
Twoja
V.