• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Poza schematem Pokój Życzeń Sny [lato 1972] A na pokładzie żyją karaluchy

[lato 1972] A na pokładzie żyją karaluchy
Pan z Ministerstwa Magii
Tak zawsze genialny
Idealny muszę być
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Mierzy 176 cm wzrostu i waży 74 kg. Jest postawnej budowy, ani gruby, ani chudy. Włosy ma ciemnobrązowe, podobnie jak oczy, tylko te z kolei o nieco jaśniejszych tonach. Zwykle chodzi dumnie wyprostowany, z lekko uniesionym podbródkiem. Gestykulacja i dykcja typowa dla arystokraty. Wraz z początkiem lata zamienił brodę na rzecz gustownego wąsa.

Augustus Rookwood
#3
26.08.2023, 14:47  ✶  
To był najgorszy ze wszystkich dni, jakie do tej pory przeżyłem, a skoro przebijał swą potęgą wszystkie poprzednie najgorsze ze wszystkich dni, to było naprawdę najgorsze najgorszeństwo jakie można było sobie tylko wyobrazić. Ociekałem w tym cholernie niepocieszony i nie byłem w stanie zrobić nic, co odwróciłoby szalę na moją korzyść, choć wielokrotnie próbowałem i zapewne dalej będę próbował przemówić jej do rozsądku.
Wpatrywałem się w nią, siedzącą tuż nieopodal. Była prześliczna. Uśmiechała się rozmarzona i spoglądała niemalże w moim kierunku. Łudziłem się tylko przez chwilę, marząc, że to dzięki mnie jej wargi rozszerzają się w tym zniewalającym uśmiechu, ale kiedy tylko usłyszałem Jego głos, zacisnąłem niezadowolony wargi i powstrzymałem się przed odwróceniem głowy w kierunku stojących nieopodal mężczyzn. Nie zamierzałem na Niego patrzeć, gdyż za każdym razem kiedy to robiłem, spoglądał na mnie z wyższością, niczym zwycięzca, którym zresztą był. Sir James „Pożal Się Boże” Howard był najgorszym człowiekiem na świecie i zaręczył się z moją... z moją Aveliną. Dla pieniędzy! A myśl o tym, jak będzie ją traktował... jak ją... Och, te myśli zdejmowały mi sen z powiek. Och, ja nieszczęsny! Przeklęty!
Zacisnąłem dłonie na trzymanej nerwowo lasce i przeklinałem dzień, w którym los przekreślił moją atrakcyjność w oczach panny Heinzel. Nie byłem w stanie nic na to poradzić. Nie miałem odpowiedniego wizerunku, kulałem, a na dodatek nie byłem hrabią... Jedyne, co mogłem ofiarować pannie Heinzel, to serce, którego akurat nie chciała. Niestety, urodzenia nie byłem w stanie kupić za pieniądze, które na nic mi się teraz zdawały.
Obejrzałem się mimowolnie na tego przeklętego Howarda i natychmiastowo tego pożałowałem. Znowu się prostował dumnie niczym paw. Dostojnie przy tym wyglądał, co nie zmieniało faktu, że brał za małżonkę Avelinę... Też się wyprostowałem. Nie powinienem się garbić w takich momentach, gdyż to oznaka słabości. Wystarczyło, że laska odbierała mi godności. Chwyciłem czym prędzej za filiżankę z herbatą, chcąc udawać, że mnie to nie obeszło, i niemal się nią nie oblałem ze zdenerwowania. Cholera!
I cholera! Może skoro nic nie docierało do tej mojej duszki, powinienem pójść w układy z Howardem? Nie chciałem z nim rozmawiać, ale bardziej nie chciałem by Avelina cierpiała, a z pewnością tak miało być u boku tego bezbożnika. Ona w ogóle go nie obchodziła, a zasługiwała przecież na wszystko co najlepsze! Był parszywym człowiekiem. Ciekawe, czy byłby w stanie dotrzymać obietnic? Jeśli nie przemówię mu do rozumu, to może chociaż pieniądze to zrobią?
Nawet nie zdawałem sobie sprawy z tego, że podczas tych rozważań ponownie wpatrywałem się w jej nieskazitelne oblicze, więc zamrugałem kilka razy w niedowierzaniu, kiedy Avelina obdarzyła mnie swoim spojrzeniem. Uśmiechnąłem się do niej delikatnie. Ach, serce zabiło mi jak szalone... Szkoda tylko, że na jej wargach malowała się niechęć do mojej osoby.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Augustus Rookwood (2763), Avelina Paxton (1809), Danielle Longbottom (1313), Norvel Twonk (3969), Sebastian Travers (2693)




Wiadomości w tym wątku
[lato 1972] A na pokładzie żyją karaluchy - przez Norvel Twonk - 24.08.2023, 02:40
RE: [lato 1972] A na pokładzie żyją karaluchy - przez Avelina Paxton - 25.08.2023, 13:10
RE: [lato 1972] A na pokładzie żyją karaluchy - przez Augustus Rookwood - 26.08.2023, 14:47
RE: [lato 1972] A na pokładzie żyją karaluchy - przez Sebastian Travers - 27.08.2023, 12:15
RE: [lato 1972] A na pokładzie żyją karaluchy - przez Danielle Longbottom - 28.08.2023, 19:47
RE: [lato 1972] A na pokładzie żyją karaluchy - przez Norvel Twonk - 29.08.2023, 02:38
RE: [lato 1972] A na pokładzie żyją karaluchy - przez Avelina Paxton - 29.08.2023, 16:02
RE: [lato 1972] A na pokładzie żyją karaluchy - przez Augustus Rookwood - 29.08.2023, 20:24
RE: [lato 1972] A na pokładzie żyją karaluchy - przez Sebastian Travers - 30.08.2023, 00:14
RE: [lato 1972] A na pokładzie żyją karaluchy - przez Danielle Longbottom - 01.09.2023, 21:12
RE: [lato 1972] A na pokładzie żyją karaluchy - przez Norvel Twonk - 02.09.2023, 00:48
RE: [lato 1972] A na pokładzie żyją karaluchy - przez Augustus Rookwood - 03.09.2023, 01:13
RE: [lato 1972] A na pokładzie żyją karaluchy - przez Avelina Paxton - 03.09.2023, 17:43
RE: [lato 1972] A na pokładzie żyją karaluchy - przez Sebastian Travers - 04.09.2023, 18:26
RE: [lato 1972] A na pokładzie żyją karaluchy - przez Danielle Longbottom - 05.09.2023, 21:58
RE: [lato 1972] A na pokładzie żyją karaluchy - przez Norvel Twonk - 06.09.2023, 03:15
RE: [lato 1972] A na pokładzie żyją karaluchy - przez Augustus Rookwood - 08.09.2023, 20:27
RE: [lato 1972] A na pokładzie żyją karaluchy - przez Avelina Paxton - 09.09.2023, 01:50
RE: [lato 1972] A na pokładzie żyją karaluchy - przez Danielle Longbottom - 09.09.2023, 21:01
RE: [lato 1972] A na pokładzie żyją karaluchy - przez Sebastian Travers - 09.09.2023, 23:21
RE: [lato 1972] A na pokładzie żyją karaluchy - przez Norvel Twonk - 10.09.2023, 23:49
RE: [lato 1972] A na pokładzie żyją karaluchy - przez Augustus Rookwood - 11.09.2023, 19:35
RE: [lato 1972] A na pokładzie żyją karaluchy - przez Avelina Paxton - 11.09.2023, 19:52
RE: [lato 1972] A na pokładzie żyją karaluchy - przez Sebastian Travers - 14.09.2023, 01:51
RE: [lato 1972] A na pokładzie żyją karaluchy - przez Norvel Twonk - 16.09.2023, 00:01
RE: [lato 1972] A na pokładzie żyją karaluchy - przez Augustus Rookwood - 16.09.2023, 21:20
RE: [lato 1972] A na pokładzie żyją karaluchy - przez Avelina Paxton - 16.09.2023, 21:39
RE: [lato 1972] A na pokładzie żyją karaluchy - przez Sebastian Travers - 19.09.2023, 10:01
RE: [lato 1972] A na pokładzie żyją karaluchy - przez Norvel Twonk - 21.09.2023, 01:30

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa