Miała szczęście. Znalazł się w końcu i jej wybawiciel. Nim jeszcze do niej podszedł przeprosiła rodziców i rozmawiającą z nimi pannę Selwyn. Nieco podstarzałą aktorkę, która lata świetności miała już dawno za sobą, a nadal zachowywała się jak młódka. Nie przestawała chichotać, chyba wypiła już trochę za dużo wina, a bal przecież całkiem niedawno się rozpoczął. Zdecydowanie nie chciała skończyć, jak ta kobieta. Nie dziwiła się wcale, że była starą panną. To w jaki sposób się zachowywała niezbyt specjalnie przekonywało do nawiązania z nią bliższej relacji. Na całe szczęście mogła zgrabnie się wycofać. Nie zniosłaby dłużej zapachu jej perfum, który był tak mocny, że uderzał w nozdrza i zaczynał przeszkadzać Trixie, jeszcze moment i zaczęłaby się dusić.
Oczy jej błyszczały, była zadowolona, że udało im się tutaj spotkać. Było tak jak mówił. Znalazł ją na balu, mogła mu zaprezentować jego dzieło w całej okazałości. Zastanawiała się, czy uda jej się zobaczyć jego kuzynkę, bo suknia, którą dla niej przygotował zrobiła na niej ogromne wrażenie, gdy znalazła się w jego pracowni. Póki co jednak, nie dostrzegła jej jeszcze w tłumie. Na pewno się to zmieni.
Dygnęła na przywitanie, a następnie podała mu swoją dłoń. - Z tego, co pamiętam umawialiśmy się na jeden taniec. - Może jej się wydawało. Zdecydowanie nie. Miała odwdzięczyć się jednym tańcem, za to, że wybrał ją, aby stworzyć dla niej to dzieło sztuki, w którym pojawiła się na balu.
- Ach, wszystko jasne, kimże bym była, gdybym nie pomogła w takiej naglącej potrzebie. - Ten argument nawet do niej przemawiał. Wiedziała, jak nudne potrafią być niektóre z rozmów. - Myślę, że nie jest to wina polityki. Wszystko zależy od rozmówcy. Są tacy, których wcale nie da się słuchać. Nie wiem, czy do nich należy pan Travers, ale podejrzewam, że może tak być. - Tylko zakładała, nie miała pojęcia, jak jest w rzeczywistości. - Uciekajmy więc przed niewygodnym rozmówcą. - Dodała jeszcze, po czym pozwoliła się zaprowadzić na parkiet. W zasadzie to nawet przepadała za tańcem, więc dobrze się składało.