• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Poza schematem Poza Wyspami v
« Wstecz 1 2
[14-15 kwietnia 1972r.] Rejony Skandynawskie - Nicholas i Cynthia

[14-15 kwietnia 1972r.] Rejony Skandynawskie - Nicholas i Cynthia
Czarodziej
“It was hotter than rage, and sharper than fear, and cut deeper than helplessness, all because I couldn’t get to you.”
wiek
sława
—
krew
czysta
genetyka
—
zawód
Koroner
Mieniące się srebrem, długie pasma włosów opadają Cynthii prosto na ramiona i ciągną się za połowę pleców, spod wachlarza czarnych rzęs spoglądają jasnoniebieskie, chłodne tęczówki. Jest średniego wzrostu o dość drobnej, smukłej budowie ciała. Wydaje się krucha i delikatna, głównie przez bladość skóry, jakby pozbawiona siły fizycznej. Doskonale dostosowuje sposób mówienia oraz gesty pod towarzystwo, w którym aktualnie przebywa, sprawnie manipuluje za pomocą wyglądu. Jest niewinnie śliczna, a jednocześnie przeraźliwie kojarzy się z zimą.

Cynthia Flint
#12
02.09.2023, 23:27  ✶  
Nie miała pojęcia, że ojciec snuł plany z ojcem Nicholasa na temat jej wyjścia za mąż za jednego z jego synów, Theona. Ciężko stwierdzić, czy byłaby zadowolona, gdyby faktycznie postawili ją przed takim zadaniem — nawet jeśli Yaxley był lepszym kandydatem niż spoczywający w ziemi Edward, wciąż nie był odpowiedni. Znali się jeszcze ze szkoły, zawsze był po prostu miłym mężczyzną i dobrym kolegą, na którego można było liczyć, raz nawet uratowała mu skórę podczas marszu charłaków lub raczej zamieszania, które po nim wybuchło, cokolwiek tam robił. Dzięki jej ingerencji aurorzy dali mu spokój. Nie postrzegała go jednak w sposób, w który kobieta powinna postrzegać narzeczonego. Przyglądając się jednak Nicholasowi, faktycznie, przeciętny przedstawiciel rodziny ze skorowidza mógłby się zastanowić, dlaczego dziedzic jednego z nazwisk wciąż nie miał żony. Cynthia na szczęście nie była istotą wścibską, chociaż bardzo często przypisywano kobietom tę cechę.
Łączenie przyjemnego z pożytecznym zawsze było dobre, a już zwłaszcza urlopu z wypełnianiem obowiązków służbowych. Obydwoje byli ambitni i pracowici, a blondynka nawet nie pamiętała, kiedy wzięła urlop w celach wypoczynkowo-turystycznych. Zawsze było przecież następne morderstwo, następne ciało do zbadania, które mogło być przełomowym, a ona nie chciała go ominąć.
Przytaknęła, bo faktycznie, na los i jego pomysły nikt nie miał wpływu. No, może jedynie prawdziwi wróżbici, o ile tacy istnieli, mogliby coś z jego planami zrobić, ale Flintównie trudno było w to wszystko wierzyć. Nie podejrzewała go więc o zaplanowane porwanie, takie rzeczy — spontaniczne, szalone, do niego nie pasowały. Do niej zresztą też nie, jeśli nie było osoby zdolnej wydobyć tych maleńkich iskierek ukrytych głęboko w jej wnętrzu.
- A mówią, że w waszym Departamencie, to każdy się szczyci takim talentem. - zauważyła pogodnie, nawet odrobinę żartując, żeby trochę rozładować atmosferę i żeby wiedział, że nie miała mu za złe tej Norwegii. Była dość malownicza, a powietrze rześkie i przyjemne. - W takim razie wszystko będzie w porządku.
Odwzajemniła ów uśmiech, jakby dokładając go do podziękowań na zadbanie o jej bezpieczeństwo oraz chęć załatwienia świstoklika. Pomagał jej, bo musiał, bo tak był wychowany i tak nakazywały koneksje ich rodzin, doskonale o tym wiedziała. W obecnych czasach za darmo i z dobrego serca to można było głównie dostać w twarz. Nawet jeśli ktoś Ci pomagał ot tak, to potem trzeba było się odwdzięczyć, przysługą mniejszą lub większą, zależnie od okoliczności.
Byli przyjaciółmi, a jednak nie wiedział, że Nicholas nie miał żony? I pomyślał, że zabrał ją tutaj ze sobą? Chociaż jej twarz pozostawała neutralnie łagodna, okraszona odrobiną nieśmiałości, kilka pytań przemknęło przez jej głowę, a posłane Nicholasowi spojrzenie błękitnych oczu, różniło się nieco od poprzednich. Nigdy nie widziała go zmieszanego. Zawsze emanował spokojem oraz pewnością siebie, był chłodny i zdystansowany. Roześmiała się na jego słowa, kręcąc głową.
- Widzę, że ma Pan doświadczenie z kobietami i doskonale wie, jak niebezpieczna bywa zazdrość, Panie Arvid. - zaczęła, powracając do gospodarza spojrzeniem. Miał trochę racji, kobieta myśląca, że mężczyzna ją zdradza, była gorsza od rozgniewanego bazyliszka i rogogona węgierskiego. - Nie mogę się jednak zgodzić, Nicholas byłby doskonałym mężem i jestem przekonana, że nie jedynym powodem, dla którego nie nosi jeszcze obrączki, jest fakt, że ma zbyt duży wybór wśród panien.
Dziewczyna byłą przekonana, że sprawdziłby się, jako głowa rodziny, niezależnie od tego, czy był wylewnym, czy też powściągliwym człowiekiem. Był przecież rozsądny i obowiązkowy, wychowany w stary i sprawdzony sposób. - Dziękuje.
Rzuciła jeszcze, gdy wpuścił ich do środka. Było tu cieplej, pozwoliła swobodnie opaść dłonią wzdłuż ciała i z zaciekawieniem rozejrzała się dookoła, nie chcąc jednak robić tego w sposób zbyt nachalny.
- Ma Pan bardzo przytulne i ciepłe wnętrze. - skomplementowała dość szczerze, bo chatka skojarzyła się jej z cynamonową bułeczką i dobrą kawą, a także grubym kocem i książką czytaną jesienią przed kominkiem. Wszystko to bardzo lubiła. Jak zawsze Yaxley dość szybko przechodził do rzeczy, nie wtrącała się, pozwalając sobie na rozpięcie płaszcza i zsunięcie go z ramion. Gospodarz nie wyglądał, jakby zamierzał odpuścić, sugerował to błysk w jego oczach, więc blondynka zrobiła krok w jego stronę, trzymając w dłoniach złożony płaszcz. Była dość wysoka i szczupła, ubrana w skromną, ale elegancką sukienkę z ciemnoniebieskim kolorze, która podkreślała kolor jej oczu. Spojrzała najpierw na blondyna, a potem na Knudsena.
- Nicholas ma rację, potrzebujemy świstoklika, bo jutro muszę być w pracy. Nie mogłabym odmówić jednak Pana zaproszeniu na herbatę oraz ciasteczka, zwłaszcza że pofatyguje się Pan ten świstoklik przygotować. To bardzo miłe z Pana strony. Przyszłą żonę? Oh, więc uważa Pan, że do siebie aż tak pasujemy?- wzruszyła niewinnie ramionami, pozwalając, aby burza sięgających za połowę pleców włosów, zsunęła się jej na lewe ramię. Wyjście ot, tak byłoby dość niegrzeczne, a ojciec zawsze powtarzał, że wszędzie warto zostawić za sobą dobre wrażenie. Odwróciła się w stronę Yaxleya, wbijając w niego błyszczące spojrzenie, nawet przybierając odrobinę uroczy wyraz twarzy, jakby chciała mu zasugerować, że zwyczajnie zachowałby się bardzo niewdzięczne, gdyby nie wypili, chociaż tej herbaty. - Mam nadzieję, że to nie będzie dla Ciebie zbyt duży problem i narzucanie się z mojej strony? Słyszałam, że tutejsze mieszanki ziół na herbaty są bardzo aromatyczne.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Cynthia Flint (3568), Nicholas Travers (3147)




Wiadomości w tym wątku
[14-15 kwietnia 1972r.] Rejony Skandynawskie - Nicholas i Cynthia - przez Nicholas Travers - 08.08.2023, 21:36
RE: [14-15 kwietnia 1972r.] Rejony Skandynawskie - Nicholas i Cynthia - przez Cynthia Flint - 13.08.2023, 00:13
RE: [14-15 kwietnia 1972r.] Rejony Skandynawskie - Nicholas i Cynthia - przez Nicholas Travers - 13.08.2023, 01:37
RE: [14-15 kwietnia 1972r.] Rejony Skandynawskie - Nicholas i Cynthia - przez Cynthia Flint - 14.08.2023, 23:45
RE: [14-15 kwietnia 1972r.] Rejony Skandynawskie - Nicholas i Cynthia - przez Nicholas Travers - 16.08.2023, 22:15
RE: [14-15 kwietnia 1972r.] Rejony Skandynawskie - Nicholas i Cynthia - przez Cynthia Flint - 20.08.2023, 00:04
RE: [14-15 kwietnia 1972r.] Rejony Skandynawskie - Nicholas i Cynthia - przez Nicholas Travers - 20.08.2023, 20:19
RE: [14-15 kwietnia 1972r.] Rejony Skandynawskie - Nicholas i Cynthia - przez Cynthia Flint - 23.08.2023, 21:31
RE: [14-15 kwietnia 1972r.] Rejony Skandynawskie - Nicholas i Cynthia - przez Nicholas Travers - 24.08.2023, 21:04
RE: [14-15 kwietnia 1972r.] Rejony Skandynawskie - Nicholas i Cynthia - przez Cynthia Flint - 28.08.2023, 23:30
RE: [14-15 kwietnia 1972r.] Rejony Skandynawskie - Nicholas i Cynthia - przez Nicholas Travers - 30.08.2023, 22:24
RE: [14-15 kwietnia 1972r.] Rejony Skandynawskie - Nicholas i Cynthia - przez Cynthia Flint - 02.09.2023, 23:27
RE: [14-15 kwietnia 1972r.] Rejony Skandynawskie - Nicholas i Cynthia - przez Nicholas Travers - 11.09.2023, 01:05

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa