• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Poza schematem Retrospekcje v
« Wstecz 1 … 9 10 11 12 13 … 16 Dalej »
[ Grudzień 1970, Aleja Horyzontalna, Londyn] Pierwsze Ataki | Brenna x Cynthia

[ Grudzień 1970, Aleja Horyzontalna, Londyn] Pierwsze Ataki | Brenna x Cynthia
Czarodziej
“It was hotter than rage, and sharper than fear, and cut deeper than helplessness, all because I couldn’t get to you.”
wiek
sława
—
krew
czysta
genetyka
—
zawód
Koroner
Mieniące się srebrem, długie pasma włosów opadają Cynthii prosto na ramiona i ciągną się za połowę pleców, spod wachlarza czarnych rzęs spoglądają jasnoniebieskie, chłodne tęczówki. Jest średniego wzrostu o dość drobnej, smukłej budowie ciała. Wydaje się krucha i delikatna, głównie przez bladość skóry, jakby pozbawiona siły fizycznej. Doskonale dostosowuje sposób mówienia oraz gesty pod towarzystwo, w którym aktualnie przebywa, sprawnie manipuluje za pomocą wyglądu. Jest niewinnie śliczna, a jednocześnie przeraźliwie kojarzy się z zimą.

Cynthia Flint
#7
02.09.2023, 23:31  ✶  
Nie wypadało w ogóle o tym dyskutować, zwłaszcza że w Ministerstwie zdawało się, że nawet ściany w ostatnim czasie miały uszy. Bo skąd by wiedzieli o takich rzeczach? Nie podobało się jej najbardziej to, że dramaty i podziały zaczynały wpełzać do miejsca jej pracy, które było przecież jej oazą, ucieczką od rzeczywistości, gdzie była dobrze urodzoną panną na wydaniu i oczekiwano od niej haftowania. Dopóki nie złapano kogoś na gorącym uczynku, można było gdybać w nieskończoność o kretach, śmierciożercach za biurkiem lub zastraszaniu. Westchnęła ciężko raz jeszcze, a błękitne tęczówki przesunęły spojrzeniem po wnętrzu normalnego, Londyńskiego domu, którego właścicielom zrujnowano życie. Tylko dlaczego?
Cynthia była dużo gorszym człowiekiem, niż Brenna, ale jednak dzięki temu, było jej trochę łatwiej. Mając upośledzoną empatię, można było skupić się na swoich celach i rozwoju, zamiast próbować ratować każdego. Do Longbottomówny to jednak zupełnie nie pasowało. Zignorowanie przez nią kogoś w potrzebie było tak prawdopodobne, jak dołączenie do Voldemorta. Kobieta miała rację z oceną blondynką, bo faktycznie wciąż były osoby, dla których była ludzka i dobra, chociaż okazywała to coraz mniej widocznie, zwłaszcza odkąd poszli z Castielem w nieco innych kierunkach. Jej brat w przeciwieństwie do niej, miał zupełnie gdzieś obowiązki wynikające z bycia dziedzicem.
- To prawda, mogli dłużej się nad nim znęcać, jeśli znali zaklęcia, które zadają obrażenia organom wewnętrznym, jednak nie zabijają od razu ofiary. To skomplikowane czary, uczyli nas rozpoznawania ich śladów na zajęciach w Nowym Orleanie. - wyjaśniła jej półszeptem, wpatrując się cały czas w twarz zamordowanego mężczyzny. Program nauczania w Stanach był nieco inny niż tutaj. Tam nie bali się tak czarnej magii czy nekromancji, wiedźm się bano, ale darzono szacunkiem. W Nowym Orleanie znaleźć można było prawdziwe specjalistki, zarówno od dwóch wymienionych wyżej, jak i od voodoo. Dopiero po chwili z uwagą i troską zerknęła na Brenne, bo na dobrą sprawę, to ktoś z jej wrażliwością nie powinien pracować przy sprawach morderstw. Nie chciała, aby ta robota ją wykończyła psychicznie, nie wspominając już o ryzyku zawodowym związanym z obrażeniami fizycznymi, jak i samą śmiercią, zwłaszcza teraz, gdy o poplecznikach Czarnoksiężnika było coraz głośniej, a atmosfera gęstniała.
- Zajmę się nim, jak do nas trafi i podeślę Ci raport, zanim dam go Atreusowi lub komuś innemu. - obiecała cicho po tym, jak wstała. Tylko ona mogła to usłyszeć. Czy Cynthia się bała konsekwencji lub komentarzy? Nie. Zbyt dobrze radziła sobie ze swoimi maskami, drobnymi kłamstwami i kokieterią, aby ktokolwiek ją o coś podejrzewał lub robił jej uwagi. Ups, przecież blondynka mogła się pomylić, była tylko niewinną panną, a Brenna na pewno dostarczy pismo, komu trzeba. Posłany przez dziewczynę uśmiech był niepokojący, zmęczony. Flintówna ściągnęła brwi w zaniepokojeniu, lustrując ją wzrokiem.
- Przygotuje Ci trochę ziół, pomogą. Nic silnego, ale poczujesz się lepiej. -oznajmiła jej tonem, który świadczył o pełnym zdecydowaniu i o tym, że nie zniósłby dyskusji. Przygotowała czasem takie mieszanki Tori lub Castielowi, Brennie też mogła. Zioła były coraz mniej doceniane, stłamszone skomplikowanymi eliksirami, a przecież same w sobie, odpowiednio połączone, działały cuda. Mina jej nieco złagodniała, kiwnęła głową. - Ja też. Może wyciągniemy gdzieś Victorie i pójdziemy we trzy? - zapytała cicho, uznając, że taki babski wieczór doskonale by im zrobił. Każda odpoczęłaby od Ministerstwa i coraz bardziej mrocznych spraw magicznego świata. Cyna, przechodząc po swoją torbę, delikatnie musnęła jej dłoń palcami, jakby chciała dodać jej otuchy, bo tylko tyle mogła zrobić. Zgarnęła swoje rzeczy, spakowała pióro, a potem dała Longbottomównie wstępny raport do podpisania. - Jak trafi do nas dziś, najpóźniej rano dostaniesz papiery.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Brenna Longbottom (2018), Cynthia Flint (2719)




Wiadomości w tym wątku
[ Grudzień 1970, Aleja Horyzontalna, Londyn] Pierwsze Ataki | Brenna x Cynthia - przez Cynthia Flint - 23.08.2023, 21:51
RE: [ Grudzień 1970, Aleja Horyzontalna, Londyn] Pierwsze Ataki | Brenna x Cynthia - przez Brenna Longbottom - 23.08.2023, 22:08
RE: [ Grudzień 1970, Aleja Horyzontalna, Londyn] Pierwsze Ataki | Brenna x Cynthia - przez Cynthia Flint - 28.08.2023, 22:13
RE: [ Grudzień 1970, Aleja Horyzontalna, Londyn] Pierwsze Ataki | Brenna x Cynthia - przez Brenna Longbottom - 28.08.2023, 22:34
RE: [ Grudzień 1970, Aleja Horyzontalna, Londyn] Pierwsze Ataki | Brenna x Cynthia - przez Cynthia Flint - 31.08.2023, 22:00
RE: [ Grudzień 1970, Aleja Horyzontalna, Londyn] Pierwsze Ataki | Brenna x Cynthia - przez Brenna Longbottom - 01.09.2023, 00:15
RE: [ Grudzień 1970, Aleja Horyzontalna, Londyn] Pierwsze Ataki | Brenna x Cynthia - przez Cynthia Flint - 02.09.2023, 23:31
RE: [ Grudzień 1970, Aleja Horyzontalna, Londyn] Pierwsze Ataki | Brenna x Cynthia - przez Brenna Longbottom - 03.09.2023, 12:53

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa