07.09.2023, 20:12 ✶
10 czerwca 1972, Kesvick
Lorku,
Słońce Ty moje, zdaję sobie aż nazbyt dobrze sprawę z tego, że Aydaya za Tobą nie przepada. Nie ma w tym nic z Twojej winy, tylko mojej słabości do piękna, o czym zresztą miałeś okazję się przekonać. Trudno. Stało się i, broń Merlinie, w żaden sposób nie czuj się gorzej z racji jej humorów. Biorę to na klatę. Pragnę żebyś wiedział, oczywiście niech to pozostanie pomiędzy nami, że gdybym miał możliwość zmiany przeszłości, to nic bym nie zmienił. Za bardzo cenię sobie Twoje towarzystwo, więc wpadaj do mnie kiedy tylko zapragniesz.
W związku z tym, że Twoich wizyt jest zdecydowanie za mało, przyjmuję Twoje przeprosiny pod rygorem zmiany tego paskudnego nawyku. Pogadamy sobie jeszcze o tym, kiedy będziesz na miejscu. Abyście się z matką nie pozjadali, pozwolę sobie wysłać ją do Turcji. Niech trochę popracuje, trochę odpocznie wśród rodziny, a my się tu odpowiednio zabawimy.
Tymczasem nie myśl za wiele i nie tyraj się w trakcie podróży, tylko z niej korzystaj! To rozkaz, żołnierzu!!! Baw się dobrze we Francji. Czekam z niecierpliwością na pikantne opowieści z Twojej podróży.
Uściski i buziaki,
Edward Prewett