13.09.2023, 23:11 ✶
26.05.1972
Kochana Brenno,
tym razem mniej grobowo niż poprzednio. Tym listem chciałam przeciąć pasmo powagi, smutku i złości ostatnich dni.
Wszystkiego co najlepsze! Życzę Ci, byś nigdy się nie zmieniała i ciągle była tą samą energiczną, pozytywną i skorą do pomocy osobą jak zawsze. Życzę Ci też, żebyś się w końcu porządnie wyspała i przestała zwiedzać dziury. Koniecznie muszę cię wyciągnąć na jakiegoś pączka, ale to jak będzie trochę więcej czasu. Tu gdzie jestem mam tylko papier, pióro i sowę, na prezent musisz więc poczekać, ale podobno cierpliwość ćwiczy charakter (nieprawda).
Jeszcze raz sto lat, sto lat!
Viki