• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Anglia Little Hangleton v
« Wstecz 1 2 3 4 Dalej »
[09.06.72] Mów mi "zięciu" | Perseus & Chester

[09.06.72] Mów mi "zięciu" | Perseus & Chester
Herald of Darkness
It seems that all that was good has died
And is decaying in me
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Chester to mierzący 178 cm wzrostu, postawny mężczyzna, ważący 76 kg. Ma brązowe, poprzetykane pierwszymi siwymi pasmami włosy i niebieskie oczy. Brąz noszonej przez niego krótkiej brody został przerzedzony przez lekką siwiznę. Przez większość czasu nosi mundur Aurora, natomiast poza pracą ubiera się elegancko, w garnitury. Często widywany jest z papierosem. Pierwsze wrażenie... jest służbistą, twardym gnojem, za którym nie przepada niemałe grono osób z dep. przestrzegania prawa. Nie można mu jednak odmówić doświadczenia zawodowego.

Chester Rookwood
#6
19.09.2023, 21:46  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 27.09.2023, 12:56 przez Chester Rookwood.)  

Jeśli przychodzi do niego potencjalnie przyszły zięć, a nie jego ojciec, z którym pozostaje w przyjaźni, to wydawało się oczywiste, że nie sięgnie po wszystkie posiadane informacje na jego temat, tylko będzie oczekiwać dokonania odpowiedniej autoprezentacji. Jego przychylność temu małżeństwu zależała od przebiegu rozmowy z nim, a następnie od rozmowy z Vesperą.

Z pewnością młodszy Black należał do ludzi dostatecznie dobrze usytuowanych aby utrzymać żonę i matką swojego dziecka, jednak jego córce przysługiwał stosowny posag. Podwójne wdowieństwo nie miało nic do rzeczy. Jednakże Vespera mogła wnieść w to małżeństwo posag, jeśli uzna kolejnego kandydata za odpowiedniego dla niej.

Zapatrzona w swojego wybranka mogłaby to nawet odrzucić, jednak to odbiłoby się negatywnie na niej w konserwatywnych środowiskach czarodziejów czystej krwi. Czystokrwiści zaraz dopowiedzieliby sobie, że to ona uciekła z domu na wieść o swojej ciąży albo że to on ją wyrzucił z domu po tym jak dowiedział się o nieślubnej ciąży swojej jedynej córki, dbając tym samym o dobre imię rodu. Nie spotkałoby się to ze społecznym oburzeniem w kręgach konserwatywnych rodów czystej krwi. Blackowie również znaleźliby się na językach.

— Slytherin... znakomicie. Z pańskich słów wynika, że jest pan młodym, przyzwoicie wykształconym i zarazem zaradnym człowiekiem. To dobrze o panu świadczy. — Odpowiedział rzeczowo, starannie dawkowanym uznaniem, bez przesadnych zachwytów aby ten mężczyzna nie obrósł za bardzo w piórka. Przydział do Slytherinu go nie zaskoczył i nie okazał się rozczarowaniem. Uzdrowiciele, podobnie jak Aurorzy, byli powszechnie szanowani przez społeczeństwo przez to, że pełnili zawód użyteczności publicznej. Kariera Perseusza wyglądała nad wyraz obiecująco.

Jedynym zastrzeżeniem, którego istnienie stwierdził, była specjalizacja tego mężczyzny, stojąca w jego mniemaniu znacznie niżej od wszystkich innych gałęzi uzdrowicielstwa. Jako Auror znacznie bardziej doceniał kogoś, kto będzie w stanie poskładać go po potyczce z jakimś czarnoksiężnikiem, zwłaszcza jeśli samemu musiał się powstrzymać od sięgnięcia po czarną magię aby takiego delikwenta pokonać jego własną bronią. Jako Śmierciożerca również wolałby skorzystać z usług uzdrowiciela, który nie zadaje zbędnych pytań.

— O kwestiach finansowych jeszcze porozmawiamy. W późniejszym czasie. — Odezwał się po wysłuchaniu tego, co miał mu do powiedzenia syn przyjaciela. O to, że jego córce i jego wnukowi albo wnuczce niczego nie zabraknie, nie musiał się martwić. Blackowie do najbiedniejszych nie należy. Nie powierzyłby mu córki z pustymi rękami, tylko z hojnym posagiem.

— Pozwoli pan, że zapytam... dlaczego pan chciał zostać magipsychiatrą? — Zapytał dla uzyskania pełnego obrazu swojego rozmówcy, który zdawać by się mogło, że mógłby osiągnąć podobny sukces w każdej innej dziedzinie magomedycyny.

— Jest pan rozwodnikiem. Ma pan za sobą nieudane małżeństwo z córką pana Fortinbrasa Malfoya. Jak mniemam, jest pan świadomy, że moja córka jest podwójną wdową. Nie może mi pan zagwarantować tego, za pięć czy dziesięć lat nie zechce się pan rozwieść z Vesperą. Jednak chciałbym uświadomić pana, że po stronie naszej rodziny rozwody nie są mile widziane. — Tak jak wcześniej chciał posłuchać o edukacji i karierze Perseusa, tak teraz na razie nie zamierzał zadawać mu pytań. Po prostu postawił sprawę jasno, przez posiadanie wiedzy o zakończonym rozwodem małżeństwie młodszego Blacka. Zagwarantowanie mu tego, że on i jego córka będą ze sobą do końca życia nie było możliwe, jednak konieczne było zapoznanie tego mężczyzny z jego poglądami na ten temat. Tym bardziej, że chodziło o jego jedyną córkę. Na szczęście wychował Vesperę w ten sposób, aby umiała o siebie zadbać.

« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Chester Rookwood (2066), Perseus Black (1810)




Wiadomości w tym wątku
[09.06.72] Mów mi "zięciu" | Perseus & Chester - przez Perseus Black - 26.08.2023, 20:46
RE: [09.06.72] Mów mi "zięciu" | Perseus & Chester - przez Chester Rookwood - 30.08.2023, 20:49
RE: [09.06.72] Mów mi "zięciu" | Perseus & Chester - przez Perseus Black - 10.09.2023, 22:43
RE: [09.06.72] Mów mi "zięciu" | Perseus & Chester - przez Chester Rookwood - 14.09.2023, 19:49
RE: [09.06.72] Mów mi "zięciu" | Perseus & Chester - przez Perseus Black - 14.09.2023, 21:10
RE: [09.06.72] Mów mi "zięciu" | Perseus & Chester - przez Chester Rookwood - 19.09.2023, 21:46
RE: [09.06.72] Mów mi "zięciu" | Perseus & Chester - przez Perseus Black - 27.09.2023, 11:23
RE: [09.06.72] Mów mi "zięciu" | Perseus & Chester - przez Chester Rookwood - 16.10.2023, 18:49
RE: [09.06.72] Mów mi "zięciu" | Perseus & Chester - przez Perseus Black - 28.10.2023, 02:28

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa