Kochana Brenn,
co zrobiłaś? W co Ty się znowu wpakowałaś, że to wszystko wiesz?! Teraz z Tobą próbował?
Pomijając to wszystko… Mam szczerą nadzieję, że to śledztwo ruszyło. Kilka dni temu był u mnie Laurent, wszystko mi powiedział. Zgłosiłam to do Harper. Mam nadzieję, że po niego nie poszedł przeze mnie. A po Ciebie… bo widział cię u mnie i u niego. O ile się do Ciebie próbował dobrać – wybacz moją podejrzliwość.
Oczywiście, bardzo chętnie wyskoczę w przerwie.
Jeśli chodzi o klątwołamacza, to podziałało. A przynajmniej póki co nie ma nawrotów. Łamaczka ostrzegała nas, że może wrócić po 3, 7 i 13 dniach, a jesteśmy dopiero na 2… Ale jestem dobrej myśli. Jedyne co odczuwam, to dziwną pustkę, ale przed tym również byłam ostrzegana, ze może tak się zdarzyć. Ale oprócz tego, to nie czuję już tego denerwującego poczucia zagrożenia, albo idiotycznej zazdrości. Ale stuprocentową pewność, że to na pewno działa będę miała dopiero 28 czerwca.