• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Aleja horyzontalna v
« Wstecz 1 … 6 7 8 9 10 11 Dalej »
Wiosna 1972, 13 maja | Kamienica Dolohova | Vakel & Peregrin

Wiosna 1972, 13 maja | Kamienica Dolohova | Vakel & Peregrin
nerd and proud
jednym okiem w przyszłość, drugim w zaświaty
wiek
29
sława
III
krew
półkrwi
genetyka
jasnowidz
zawód
Asystent, "Prawa Czasu"
Nadchodzi spowity smrodem dymu papierosowego. Na pierwszy rzut wygląda porządnie, codzienna elegancja w neutralnych kolorach… niekiedy może nieco wymięta. To zależy, ile spał, a cienie pod zielononiebieskimi oczami odznaczające się na cerze bladej jak prześcieradło podpowiadają, że niewiele. Palce poznaczone tu i tam rozmazanym atramentem, ugina się pod ciężarem ulubionej skórzanej torby, w której jest… wszystko. Średniego wzrostu (179 cm) postać młodego mężczyzny koronuje imponująca burza czarnych loków, które niewątpliwie są jego największą ozdobą.

Peregrinus Trelawney
#2
26.09.2023, 13:29  ✶  
Peregrinus Trelawney nie lubił wracać do domu na noc. Często zostawał w pracy do późna, niekiedy nawet do rana. Jego noce w domu bowiem były podszyte niepokojem, przewracaniem się z boku na bok oraz snem tak rwanym i płytkim, że bardziej przypominało to półprzytomną drzemkę.
Kiedy oprócz matki w mieszkaniu była pielęgniarka, spał nieco lepiej. Jak kilkuletniego malca koił go wpadający przez szparę pod drzwiami blask światła, przy którym magomedyczka czytała. Odgłos jej dyskretnych kroków i skrzypiących zawiasów, gdy doglądała pani Trelawney, był niczym hipnotyzująca kołysanka.
Zwykle jednak matka i syn zostawali w domu sami. Od czasu incydentu z przedawkowaniem czarodziej nie miał odwagi samodzielnie podawać Aurorze eliksirów na uspokojenie. Leżał więc zwinięty w kłębek na materacu i nasłuchiwał jej szlochania oraz zawodzenia, które wypełniało sporą część nocy. Raz na jakiś czas zbierał się na odwagę, aby otulić się szlafrokiem i podążyć do jej pokoju; niekiedy zawracał w pół drogi, kiedy indziej udawało mu się wejść do środka. Siadał w fotelu i w świetle księżyca szukał matki w oczach tej kobiety, która miała jej ciało, lecz zdawało się, że utraciła duszę. Mamrotała pod nosem słowa, które nie pasowały do żadnego języka, jaki słyszał mężczyzna. Miał wątpliwości, czy Aurora rozpoznaje w nim syna. Zwykle w jej spojrzeniu odnajdował jedynie pustkę, lecz niekiedy… niekiedy gotów byłby przysiąc, że była tam.
Peregrinus z ulgą witał po takich nocach świt i stukot obcasów pielęgniarki na schodach. Wyczekiwał jej pojawienia się ubrany, w butach, płaszczu, z przerzuconą przez ramię służbową torbą, aby — naprędce wymieniwszy zwykłe uprzejmości — wyjść do pracy.
Noc z dwunastego na trzynastego maja należała jednak do jeszcze innej kategorii. Była to jedna z tych nocy, gdy sypialnię Peregrinusa spowijała siwa nić kadzidła na bezsenność.
Sen po kadzidle był dla niego… inny. Głęboki i czarny, pusty. Bardziej przypominał utratę przytomności niż ucieczkę w krainę snu. Trelawney unikał tego rozwiązania, lecz niekiedy była to jedyna szansa na potrzebną mu regenerację.
Gdy czarodziej wstał, pielęgniarka już krzątała się po piętrze. Słońce wzeszło jakiś czas temu, lecz wciąż było wcześnie. Do pracy chodził dzień w dzień, lecz weekendy były mniej wymagające niż pozostałe dni i nie musiał się nadto martwić, że cokolwiek go ominęło.
W drodze na Horyzontalną zrobił małe zakupy i do kamienicy Dolohova wkroczył z papierową torbą pełną drobnych produktów spożywczych oraz świeżego, wciąż ciepłego pieczywa.
Rzut oka na Vakela, którego zastał w gabinecie, wystarczył, aby zrozumieć, co się stało. Nie była to zagadka na miarę Sherlocka Holmesa: wróżbita zrobił to, co było jego specjalnością — przepracowywał się. Rzuciwszy krótkie „dzień dobry”, na które nie uzyskał odpowiedzi, Trelawney z westchnieniem zaniósł zakupy do kuchni, po czym wrócił i odczekał, aż Dolohov postawi ostatnią kropkę w liście.
— Vakelu — zaczął, stając naprzeciw niego. Gotów był się powtórzyć i naciskać, gdyby to nie wystarczyło do zwrócenia na siebie uwagi. — Zaczynam sądzić, że nie powinienem wychodzić, dopóki osobiście nie odprowadzę cię codziennie do łóżka.
Zmierzył go uważnym spojrzeniem. Rzadko zdarzało się, aby wyglądał porządniej od słynnego Dolohova, który do ubioru przykładał nieporównywalnie więcej uwagi niż Peregrinus tworzący kreacje na przemian z kilku swetrów tego samego kroju i zestawu łudząco podobnych do siebie koszul.
— Przyda ci się chwila przerwy na odświeżenie. Przygotuję w tym czasie śniadanie. I kawę. — Przeniósł uwagę na listy, po czym postukał palcem w pokaźny stosik. — Mam je wysłać?


źródło?
objawiono mi to we śnie
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek:
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Peregrinus Trelawney (3159), Vakel Dolohov (4152)




Wiadomości w tym wątku
Wiosna 1972, 13 maja | Kamienica Dolohova | Vakel & Peregrin - przez Vakel Dolohov - 13.08.2023, 01:43
RE: Wiosna 1972, 13 maja | Kamienica Dolohova | Vakel & Peregrin - przez Peregrinus Trelawney - 26.09.2023, 13:29
RE: Wiosna 1972, 13 maja | Kamienica Dolohova | Vakel & Peregrin - przez Vakel Dolohov - 26.09.2023, 22:16
RE: Wiosna 1972, 13 maja | Kamienica Dolohova | Vakel & Peregrin - przez Peregrinus Trelawney - 19.10.2023, 23:21
RE: Wiosna 1972, 13 maja | Kamienica Dolohova | Vakel & Peregrin - przez Vakel Dolohov - 20.10.2023, 12:21
RE: Wiosna 1972, 13 maja | Kamienica Dolohova | Vakel & Peregrin - przez Peregrinus Trelawney - 22.10.2023, 15:00
RE: Wiosna 1972, 13 maja | Kamienica Dolohova | Vakel & Peregrin - przez Vakel Dolohov - 22.10.2023, 23:42
RE: Wiosna 1972, 13 maja | Kamienica Dolohova | Vakel & Peregrin - przez Peregrinus Trelawney - 29.12.2023, 17:34
RE: Wiosna 1972, 13 maja | Kamienica Dolohova | Vakel & Peregrin - przez Vakel Dolohov - 03.01.2024, 02:16
RE: Wiosna 1972, 13 maja | Kamienica Dolohova | Vakel & Peregrin - przez Peregrinus Trelawney - 21.03.2024, 23:10
RE: Wiosna 1972, 13 maja | Kamienica Dolohova | Vakel & Peregrin - przez Vakel Dolohov - 11.04.2024, 22:17
RE: Wiosna 1972, 13 maja | Kamienica Dolohova | Vakel & Peregrin - przez Peregrinus Trelawney - 18.04.2024, 18:13
RE: Wiosna 1972, 13 maja | Kamienica Dolohova | Vakel & Peregrin - przez Vakel Dolohov - 05.05.2024, 00:42

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa