10.10.2023, 20:03 ✶
W jego głowie, a zwłaszcza w sercu, nie istniała sytuacja w której to Loretta była winna czemukolwiek. Wszystkie przykre sytuacje które jej się przytrafiały, każda jedna, najdrobniejsza łza na jej policzku, była spowodowana wyłącznie złą intencją tej drugiej strony. Nie istniał nawet cień drobnej szansy na to by dopuścił do siebie myśl, że jego słodka siostrzyczka chociaż po części sama ściągnęła na siebie przykre konsekwencje swoich decyzji. To właśnie było bezgraniczne oddanie oraz lojalność, tak transparentne dla tych bliźniaków. Może i Philip nie zasługiwał na tak skondensowaną w sobie odpowiedź na jego poczynania względem Loretty, być może ktoś mógłby stwierdzić, że nic takiego wielkiego nie wydarzyło się na Baltane, by sięgać zaraz po różdżki. Niewykluczone również, że całość nawarstwiła się za grzechy i przewinienia poprzednich partnerów Loretty. Leander był poza jego zasięgiem, by móc wymierzyć na nim sprawiedliwość, więc musiał pocieszyć się rewanżem na Philipie. Chodziło przede wszystkim o to, by dać raz, ale za to solidnie i dobitnie do zrozumienia wszystkim plotkarą i podżegaczom w Londynie, że za złe słowo na jego siostrę, każdemu może przyjść zapłacić wysoką cenę.
Wraz z sygnałem rozpoczęcia, od razu przeszedł do wykonania gestów różdżką potrzebnych do wyczarowania ochronnych zaklęć rozpraszania. Dzięki przygotowanej przed rozpoczęciem pojedynku postawie defensywnej, w zamyśle miał mieć pełniejszy zakres ruchu ramienia oraz ułatwioną pracę łokcia wraz z nadgarstkiem, niezbędną do udanego zaklęcia. Uniesione wcześniej przedramię miało za zadanie skrócenie czasu potrzebnego do rzucenia pierwszego zaklęcia rozpraszającego, tak też więc uczynił. Zaraz po pierwszej próbie, powtórzył całą czynność, rzucają drugi, taki sam czar ochronny. Następnie, niezależnie od efektu zaklęć, zamierzał wykonać unik, odbijając się w lewy bok ze stopy wysuniętej bardziej z przodu, a całość ruchu chciał zakończyć z prawą stopą wysuniętą nieco w bok, by w razie konieczności ułatwić sobie kolejny unik.
2 rzuty na rozpraszanie w celu wyczarowania dwóch zaklęć ochronnych
Wraz z sygnałem rozpoczęcia, od razu przeszedł do wykonania gestów różdżką potrzebnych do wyczarowania ochronnych zaklęć rozpraszania. Dzięki przygotowanej przed rozpoczęciem pojedynku postawie defensywnej, w zamyśle miał mieć pełniejszy zakres ruchu ramienia oraz ułatwioną pracę łokcia wraz z nadgarstkiem, niezbędną do udanego zaklęcia. Uniesione wcześniej przedramię miało za zadanie skrócenie czasu potrzebnego do rzucenia pierwszego zaklęcia rozpraszającego, tak też więc uczynił. Zaraz po pierwszej próbie, powtórzył całą czynność, rzucają drugi, taki sam czar ochronny. Następnie, niezależnie od efektu zaklęć, zamierzał wykonać unik, odbijając się w lewy bok ze stopy wysuniętej bardziej z przodu, a całość ruchu chciał zakończyć z prawą stopą wysuniętą nieco w bok, by w razie konieczności ułatwić sobie kolejny unik.
2 rzuty na rozpraszanie w celu wyczarowania dwóch zaklęć ochronnych
Rzut PO 1d100 - 64
Sukces!
Sukces!
Rzut PO 1d100 - 91
Sukces!
Sukces!