• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Niemagiczny Londyn v
« Wstecz 1 2 3 4 5 6
[7.04] Kopciuszek nie z bajki | Philip x Pandora

[7.04] Kopciuszek nie z bajki | Philip x Pandora
Czarodziej
“People will forget what you said and what you did, but people will never forget how you made them feel.”
wiek
sława
—
krew
—
genetyka
—
zawód
Wiecznie uśmiechnięta dziewczyna o dużych, czekoladowych oczach i dołeczkach w polikach. Ma niecały metr siedemdziesiąt wzrostu oraz szczupłą, względnie wysportowaną sylwetkę. Wyróżnia się charakterystyczną dla Turcji urodą na Londyńskich ulicach — ciemniejszą karnacją, długimi i gęstymi włosami, ciemnymi rzęsami. Zwykle odstaje ubiorem i zachowaniem od typowo angielskich dziewcząt. Mówi dużo i wyraźnie, ale gdy wpada w słowotoki, czasem przebija się odrobina akcentu. Jest bardzo bezpośrednia, uwielbia się śmiać.

Pandora Prewett
#5
11.10.2023, 00:33  ✶  
Pod tym względem byli podobni. Pandora nie widziała się w roli żony, miała wrażenie, że świat Prewettów mógłby być zbyt przytłaczający dla obcych. Gdy nie musiała, nie przedstawiała się nazwiskiem, unikała rozmów o pieniądzach i nie chciała, aby przez pryzmat ich ją oceniano, co nie raz się zdarzyło. Każdy chciał obrzydliwe bogatych znajomych. Nie wstydziła się swojej rodziny, była dumna z rodziców i brata, ale chciała na swój sukces pracować sama. Dlatego też starała się być jak najbardziej niezależna finansowo, dodatkowo nie przykładała zbyt dużej wagi do dóbr materialnych.
Ceniła sobie szczerość, nie rozumiała ludzi udających kogoś, kim nie byli. Zdawała sobie sprawę, że ktoś tak popularny, jak okazał się Philip, nie mógł nie być czarujący. Sportowcy tak mieli. Zaśmiała się na jego słowa, przenosząc wzrok z odchodzącej matki na swojego nowego towarzysza. Ciężko było stwierdzić, jaki człowiek krył się pod popularną fasadą.
- Trudno się z Panem nie zgodzić, śmietanka towarzyska ma do siebie monotematyczność. Wiarę w bezpieczne tematy. - powiedziała to nieco ciszej, aby ktoś postronny przypadkiem nie usłyszał. Nie chciała robić Ayday problemów, bo tego nie było w ich umowie. Nie wierzyła mu trochę, że nie miał jej za złe, że go nie rozpoznała. Brązowe oczy bezwstydnie łapały spojrzenie tych niebieskich. - Niezbyt interesuje się Qudditchem, to dlatego. Bliższe mi jeździectwo i pojazdy mechaniczne. Sądząc po reakcjach ludzi, musi być Pan jednak bardzo sławny.
Chciała mu trochę zrekompensować swoją niewiedzę, dlatego też zdecydowała się na mały komplement w kierunku mężczyzny. Pandora nie była ignorantką, po prostu miała inny krąg zainteresowań. - Doprawdy? Czyżby miał Pan konia z hodowli mojego ojca?
Nieco ją zaskoczył, ale trzeba przyznać, że pozytywnie. Uwielbia magiczne, jak i zwykłe stworzenia, miała do nich rękę. To w ich rodzinie również przechodziło genami jak kilka innych specyficznych cech lub umiejętności. Wiedziała, że loża honorowa wymagała zaproszenia lub paskudnie grubej, ciężkiej sakiewki.
- Byłby Pan Panem Nottem, takim samym, jak teraz, bez tej popularności? - zapytała odrobinę podchwytliwie, ciekawa jego reakcji i słów, stąd też uważnie mu się przyglądała. Spoglądała w stronę zegara, jakby odmierzała czas do końca tego durnego przyjęcia. Na mrugnięcie uśmiechnęła się delikatnie, pozwalając dłonią swobodnie opaść wzdłuż ciała po uprzednim poprawieniu sukienki. Przyjrzała się chwile kobiecie, która zarumieniła się na machnięcie ze strony popularnego, przystojnego mężczyzny i przekręciła głowę na bok, stojąc prosto. Włosy spłynęły jej do przodu. Ludzie tak naprawdę reagowali, nastoletnim wręcz zawstydzeniem. Chciała coś powiedzieć, ale kelner zatrzymał się obok, żeby zaproponować przekąskę i podać im pełne kieliszki, z czego młoda Prewettówna skorzystała. - Napije się Pan jeszcze szampana? Polecam też babeczki, są przepyszne.
Zdradziła sekret, zabierając z talerzyka jedną z nich. Posłała kelnerowi uśmiech, zawsze była bardzo sympatyczna i szczodra dla pracowników swojej rodziny, należało ich szanować oraz oceniać. Bezgłośnie go pochwaliła, kręcąc kieliszkiem w dłoni. Miała dużą słabość do szampana. - Przyznam Panu, że mnie brak anonimowości wydaje się niezwykle wyczerpujący.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Pandora Prewett (1802), Philip Nott (1632)




Wiadomości w tym wątku
[7.04] Kopciuszek nie z bajki | Philip x Pandora - przez Pandora Prewett - 26.05.2023, 23:23
RE: [7.04] Kopciuszek nie z bajki. | Philip x Pandora - przez Philip Nott - 25.06.2023, 02:08
RE: [7.04] Kopciuszek nie z bajki | Philip x Pandora - przez Pandora Prewett - 05.07.2023, 22:47
RE: [7.04] Kopciuszek nie z bajki | Philip x Pandora - przez Philip Nott - 18.08.2023, 23:18
RE: [7.04] Kopciuszek nie z bajki | Philip x Pandora - przez Pandora Prewett - 11.10.2023, 00:33
RE: [7.04] Kopciuszek nie z bajki | Philip x Pandora - przez Philip Nott - 25.10.2023, 00:14

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa