Droga Avelino,
jakiś czas się nie odzywałam, bo chwilę nie było mnie w Anglii, mam nadzieję, że mnie jeszcze pamiętasz? Spotkałyśmy się pewnego zimowego wieczoru w knajpie i bardzo spodobała mi się Twoja szminka… Hehe, żartuję sobie, wiem, że pamiętasz.
Piszę, bo znowu jestem w Anglii. Tym razem planuję zostać na dłuuugo. Ekipa, z którą pracuję, robi na terenie Wielkiej Brytanii wykopy archeologiczne, więc naturalnie również się przeniosłam. Póki co mieszkam z moimi dziadkami pod Londynem, jakbyś chciała kiedyś wpaść i odpocząć od zgiełku miasta, to zapraszam. Przyjechałam pod koniec kwietnia, ale dopiero niedawno udało mi się jakoś ogarnąć wszystkie sprawy. Najbardziej mnie dobiła sprawa z rejestrowaniem się jako animag, to tyyyyle trwało. Ale pewnie przez zamieszanie.
Powiedz mi moja droga, jak sobie radzisz? Co u Ciebie słychać, mam nadzieję, wszystko w porządku?