Droga Ginevro,
Wybacz mi, że tak późno odpisuję na twój list. Tego dnia, w którym dostałam go miałam bardzo nieprzyjemne spotkanie z pewną osobą. Na głowie miała mnóstwo innych spraw i ciągle brakowało mi czasu na odpisanie. Tak, nadal jestem pracoholikiem i nadal pracuję w tym samym miejscu. Nic się u mnie nie zmieniło przez te lata. Nie licząc tego, że na Beltane dostałam klątwą, z którą boryka się pół magicznego Londynu i dopiero niedawno udało mi się jej pozbyć.
Cieszę się, że do mnie napisałaś. Chętnie się z tobą umówię na spotkanie jeśli będziesz miała ochotę. Może być nawet wypad do baru, aby się odprężyć. Posłuchałabym o czymś innym niż dotychczas. Jestem ciekawa, co tam odkryliście. I tak, rejestrowanie się trochę zajmuje. Zresztą jak każda papierkowa robota w urzędach.
Nie wiem jak będzie u mnie z czasem, ale nie zrażaj się jeśli długo nie będę odpisywać. Jeszcze raz przepraszam i naprawdę cieszę się, że do mnie napisałaś.
Odpowiedź na: ten list