Avelinie nie przeszkadzał bałagan u innych osób. Inaczej było z jej własnym otoczenie, gdzie dziewczyna starała się zachować odpowiednią czystość. Wszystko musiało być na swoim miejscu. Lubiła drobne bibeloty, małe ozdóbki tematyczne na dany okres w roku, ale nie lubiła mieć za dużo kurzu, czy naczyń w zlewie. Natomiast to, co działo się w domu Olivii pod nieobecność jej matki to już była sprawa jej przyjaciółki. Jeśli ona poprosi ją o pomoc w sprzątaniu z przyjemnością to dla niej zrobi, ale tak – jeśli Olivia czuła się z tym dobrze to Avelina nie miała nic do tego. Machnęła na to ręką, aby się nie przejmowała.
– Jak będziesz potrzebować pomocy w tej kwestii też możesz się do mnie zgłosić – uśmiechnęła się delikatnie i ciepło. Uśmiech, który kierowała do osób, które lubiła. Zaśmiała się cicho nawet, gdy wspomniała o takich perypetiach jej rodziny. Avelina rzadko widuje swoich rodziców. Są wiecznie w podróży. Jeszcze do połowy kwietnia regularnie odwiedzali ją w niedziele na obiady, ale potem już praktycznie w ogóle się nie zjawiali. Wysyłali tylko szybkie listy i krótkie informacje, gdzie się znajdują. Miała nadzieję, że niedługo się pojawią i będzie mogła spędzić z nimi trochę czasu.
– To daj tą z Chin. Spróbuję czegoś nowego – odpowiedziała z zaciekawienie. Avelina głównie piła czarne, mocne kawy, bo wiecznie brakowało jej energii.
Gdy zauważyła, że Olivia ma wyrzuty sumienia uniosła się lekko na krześle.
– Hej, nie przejmuj się, przecież wiesz jaka jestem. Nie przychodzę do ludzi kiedy powinnam, a jak już się zorientuje to jest za późno – wyjaśniła – No u mnie było ciężej. Partner w tej klątwie u mnie zniknął bez słowa. Nie mogłam go znaleźć, podał mi fałszywe imię i nazwisko i nie mogłam się na niczym innym skupić jak szukanie jego, ale Danielle i… z znajomym pomogli mi się tego gówna pozbyć – opowiedziała jej uśmiechając się lekko.
– A ty w jakiej sprawie chciałaś się spotkać? Nie przejmuj się tym, co było. Teraz jest już stabilnie. Zaczynam stawać na nogi i potrzebuje nowych bodźców – powiedziała patrząc na nią i poprawiając się na krześle.