Droga Avelino,
kochanie, nic nie szkodzi! Mam nadzieję, że poradziłaś sobie z nieprzyjemnością spotkania oraz ze wszystkimi innymi rzeczami, które zaprzątały Ci głowę. Dobrze słyszeć, że nadal pracujesz w miejscu, w którym praca sprawia Ci radość – bo chyba nadal to lubisz?
Przykro mi czytać, że to nieszczęsne Beltane miało na Ciebie tak negatywny wpływ. Gdybyś potrzebowała pomocy w klątwach w przyszłości, to w mojej ekipie są osoby znające się na temacie. Muszą być, bo różne dziwne rzeczy odkopujemy pod ziemią. Cieszę się w takim razie, że udało Ci się tego pozbyć i mam nadzieję, że skutki nie będą się za Tobą ciągnąć pomimo przełamania klątwy.
Bardzo chętnie się z Tobą znowu zobaczę i oczywiście możemy powtórzyć wypad do baru. Tym razem jestem już zarejestrowana, więc mogę Ci pokazać to i owo, śliczna kicio.
Żaden problem, u mnie też różnie z odpisywaniem. Jutro zbieram się na teren wykopów, więc kilka dni nie będzie mnie pod Londynem. Możemy się umówić na spokojnie na koniec miesiąca, a może nawet na początek czerwca? Z wyprzedzeniem, żebyś na spokojnie mogła ułożyć sobie kalendarz i wszystkie sprawy.