Kochana Brenno,
Dziękuję za prezent dla dziadków. Na pewno się ucieszą. Dobrze was wspominają i zapraszają ponownie w odwiedziny, ale to wiesz – babcia ci ciągle to powtarzała. Pamiętaj, że jak będziesz potrzebować zapas eliksirów to możesz do mnie wpaść w każdym momencie, a nawet mogę ci je pocztą wysłać. Z twoim trybem życia potrzebujesz chyba eliksiru szczęścia.
Za książkę również dziękuję. Mój tata już skontaktował się z rodzicami Dana i na dniach będzie im wszystko tłumaczył. Książkę przekażę mu jak się tylko pojawi w niedzielę u mnie. Tata ma niezły ubaw z naszej przygody z traktorem. Mówił mi, że jak kiedyś rozbił traktor to ja maczałam w tym palce. Miałam wtedy pięć lat i też mi nie pozwolił wsiąść do niego... heh. Na to wychodzi, że to rodzinne.
Koniecznie się zaopatrzę w eliksiry, ale chętnie wybiorę się z tobą na spacer. Odzywaj się w takim razie.