17.10.2023, 22:49 ✶
06.1972
Bren,
Cynka mówiła, że Castiel wypłynął gdzieś jachtem, więc raczej trudno będzie go złapać. Ale pamiętam o tej obietnicy. Pamiętam też, że wznieśliśmy za nią toast z tego przebrzydłego porzeczkowego rumu… Mam nadzieję, że Jane da się namówić. Może jeszcze wyjdzie z tego taki babski wieczór, skoro wszyscy faceci się gdzieś pochowali? Chyba, ze masz jeszcze z kimś kontakt?
Najpierw aresztuj, potem zadawaj pytania, tak mnie uczył stary Bagshot.
Victoria
PS. Serio biega nago po korytarzu?
…Kto?