17.10.2023, 23:23 ✶
06.1972
Bren,
Wiesz co, może i wiedzą, ale ja pierwsze dni po Beltane to siedziałam przymusowo w domu, a potem przewalałam papierkową robotę. Jestem pewna, że dużo mnie ominęło, skoro było takie zamieszanie i mało kto w ogóle siedział w Biurze, a wszystkich wysyłali w teren. Nie mam więc zielonego pojęcia czy taka informacja gdzieś krąży i czy jest tajna. W porządku, będę milczeć, spokojnie. Umiem dochować tajemnicy. Jeśli będziesz się z nią widziała, to proszę życz jej ode mnie dużo zdrowia.
No dobrze, zanotowałam, nie lecisz na tatuśków. Ale skoro biega nago, to może tym razem by Ci odpowiedział, może mu się coś przestawiło. Obawiam się, że to może być ostatnia szansa, idę o zakład, że to ostatni raz jak go widzisz.
Tori