• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Anglia Little Hangleton v
« Wstecz 1 2 3 4 Dalej »
[4.06.1972] Sauriel & Avelina | Bo ja chcę być fancy animagiem

[4.06.1972] Sauriel & Avelina | Bo ja chcę być fancy animagiem
Czarny Kot
Let me check my
-Giveashitometer-.
Nope, nothing.
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Wysoki, dobrze zbudowany, z mięśniami rysującymi się pod niezdrowo białą skórą z fioletowymi żyłami. Czarne, krótsze włosy roztrzepane w nieładzie, z opadającymi na oczy kosmykami. Czarne oczy - jak sama noc. Śmiertelna bladość skóry wpadająca w szarość, fioletowe żyły. Czarna skóra, czarne spodnie, czarna dusza, czarne życie.

Sauriel Rookwood
#13
18.10.2023, 17:38  ✶  

Kobiety były specjalnymi kwiatkami, które Sauriel w swoich wyliczeniach bycia skurwielem raczej oszczędzał. Traktował je... bardziej wyjątkowo. Lepiej, niż traktował facetów, ale to był instynkt chyba większości mężczyzn. I kwestia wychowania? Nie, to drugie raczej nie. Jego ojciec nie pokazał mu przykładu bycia wybitnym małżonkiem i tym bardziej nie popisał się zdolnościami do opiekowania się niewiastami czy szanowania ich. To nie tak, że od razu przez to był super dżentelmenem. Nie. Natomiast szczególnie dla takich znajomych skarbów, jak Avelina, potrafił być całkiem milusi. Taki też starał się być dla Victorii, tylko ich relację również popsuło zasrane Beltane. Victoria czuła się w tym dobrze, bo jej uczucia były z tym zgodne. Jego? Odpychało. Denerwowało i sprawiało, że dostawał pierdolca. Nadal - przynajmniej się w tym wspierali i nie musieli znosić takich okropieństw jak sama Avelina. Ta kobieta niestety rzeczywiście miała pecha. W życiu. Tak jakby gwiazdy nie układały się jej na niebie w odpowiedniej konstelacje, albo... chuj wie, on w takie rzeczy nie wierzył.

- Załóż mi dziennik, to mnie zmotywuje. - I powiedział to nawet bez żartu, chociaż na samym początku się jeszcze z tego śmiał, że to nie Hogwart, że chyba nie przyjdzie Avelina w czarodziejskiej szacie i z dziennikiem pod pachą. Teraz w sumie to wcale nie brzmiało dla niego jak zły pomysł, wręcz przeciwnie. - Rozluźnić? Jak kurwa... - Drugie zdanie już mruknął pod nosem, krzywiąc się, kiedy tak krytycznie na siebie spojrzał. To krzywienie się było dla niego całkiem charakterystyczne - wyglądał jakby mu kot do majtek nasrał, albo jakby gardził całym światem. A to była jego mina w reakcji na bardzo wiele rzeczy - jak teraz na przykład na samokrytykę, kiedy spojrzał na swoje ramiona i spróóbowaaał je rozprężyć. Że mięśnie. Kiedy się na tym skupił rzeczywiście było to wykonalne. Byłoby łatwiej, gdyby mógł oddychać. To wrażenie, że wypuszczasz powietrze z płuc... bezcenne. Chyba mu tego trochę brakowało.

- Umówimy się na kakałko. I nie mam na myśli tego... chodzi mi o gorącą czekoladę. - Powstrzymał się przed dokończeniem zdania w sposób zbereźny, co miało być oczywiście żartem i dokończył z nieco większą klasą. I tak chochliki w jego oczach mówiły swoje i ten lwi, zadowolony z siebie uśmiech. To tak na rozluźnienie, bo po co komu "współczuję". No, może brzmiało czasem fajnie, ale to zależy jeszcze, kto to do ciebie mówił. On by powiedział to w zasadzie bezosobowo. Bo czy współczuł? Nie. Nie czuł jej bólu, czy smutku, chociaż rozumiał, co do niego mówiła. A skoro tak to mógł jej po prostu uprzyjemnić posiadówkę. I też wiedział, że Avelina wcale nie poczułaby się lepiej widząc na jego twarzy zmartwienie i wielkie bóle przeżywane z nią. Tak samo jak on tego nie lubił, bo to... było jakieś takie obciążające. Sprawiało, że ciężko się cokolwiek dalej mówiło, bo miałeś wrażenie, że będzie jeszcze gorzej i ta sytuacja zaraz eskaluje. - Też spoko. Przynajmniej cię nie wdupczą w coś chujowego. - Skomentował to, że nie szukają jej na siłę męża. - Jakby coś to przybiegaj od razu do wujka Sauriela na kolanko, ja pogonię każdego frajera, który cię skrzywdzi. - Prawie jak swoją siostrzyczkę! Bo i w zasadzie tak było, o swoich trzeba dbać, swoje trzeba chronić. Chociaż i tak wiedział, że Avelina by po pomoc nie przyszła. Trzeba by było z niej to wyciągać. - Zrobimy jakiś szejker szejker parti mejker, Kociaku. Wybierzemy się ekipą i będziemy się dobrze bawić. - Bo każdy tego potrzebował, tak od czasu do czasu.

Nie to, żeby nauka trwała jakoś długo, kiedy doszli do jakiegoś meritum ustalenia, że zdolności Sauriela są na dnie, ale faktycznie szybko się uczy, to można było i nawet trzeba było - po prostu ćwiczyć. Poprosił ją, czy by mu pomentorowała od czasu do czasu - że poogarnia sobie sam treningi, ale jakby mogła potem mu pomóc, tak z raz w tygodniu, albo wypisać co powinien ćwiczyć, czy dała jakieś wskazówki. Nie chciał jej nadmiernie zawracać głowy, a też i on sam miał ograniczony czas funkcjonowania. Nie mógł tak jak ludzie hasać sobie za dnia i nocą jeszcze. Za to w przeciwieństwie do ludzi mógł nie spać całą dobę i być tak samo przytomny. Coś za coś. Nauka nauką - a tematy, jakie biegły, przesuwały się od ogórków, przez romanse, aż po głupotki ze szkolnych lat.


Koniec sesji


[Obrazek: klt4M5W.gif]
Pijak przy trzepaku czknął, równo z wybiciem północy. Zogniskował z trudem wzrok na przyglądającym mu się uważnie piwnicznym kocurze.
- Kisssi... kisssi - zabełkotał. - Ciiicha noooc... Powiesz coś, koteczku, luzkim goosem?
- Spierdalaj. - odparł beznamiętnie Kocur i oddalił się z godnością.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Avelina Paxton (3766), Sauriel Rookwood (4798)




Wiadomości w tym wątku
[4.06.1972] Sauriel & Avelina | Bo ja chcę być fancy animagiem - przez Sauriel Rookwood - 11.10.2023, 11:35
RE: [4.06.1972] Sauriel & Avelina | Bo ja chcę być fancy animagiem - przez Avelina Paxton - 13.10.2023, 17:29
RE: [4.06.1972] Sauriel & Avelina | Bo ja chcę być fancy animagiem - przez Sauriel Rookwood - 13.10.2023, 18:28
RE: [4.06.1972] Sauriel & Avelina | Bo ja chcę być fancy animagiem - przez Avelina Paxton - 13.10.2023, 20:42
RE: [4.06.1972] Sauriel & Avelina | Bo ja chcę być fancy animagiem - przez Sauriel Rookwood - 14.10.2023, 17:09
RE: [4.06.1972] Sauriel & Avelina | Bo ja chcę być fancy animagiem - przez Avelina Paxton - 14.10.2023, 20:24
RE: [4.06.1972] Sauriel & Avelina | Bo ja chcę być fancy animagiem - przez Sauriel Rookwood - 15.10.2023, 10:12
RE: [4.06.1972] Sauriel & Avelina | Bo ja chcę być fancy animagiem - przez Avelina Paxton - 15.10.2023, 17:39
RE: [4.06.1972] Sauriel & Avelina | Bo ja chcę być fancy animagiem - przez Sauriel Rookwood - 16.10.2023, 12:07
RE: [4.06.1972] Sauriel & Avelina | Bo ja chcę być fancy animagiem - przez Avelina Paxton - 16.10.2023, 19:55
RE: [4.06.1972] Sauriel & Avelina | Bo ja chcę być fancy animagiem - przez Sauriel Rookwood - 17.10.2023, 17:34
RE: [4.06.1972] Sauriel & Avelina | Bo ja chcę być fancy animagiem - przez Avelina Paxton - 17.10.2023, 21:45
RE: [4.06.1972] Sauriel & Avelina | Bo ja chcę być fancy animagiem - przez Sauriel Rookwood - 18.10.2023, 17:38

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa