• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Poza schematem Retrospekcje v
« Wstecz 1 … 12 13 14 15 16 Dalej »
[Wiosna 1967] Łazienka Jęczącej Marty, Hogwart || Darcy & Daisy

[Wiosna 1967] Łazienka Jęczącej Marty, Hogwart || Darcy & Daisy
Wścibska dziennikarka
Granica między fantazją, a rzeczywistością była u mnie zawsze beznadziejnie zamazana.
wiek
sława
I
krew
czysta
genetyka
—
zawód
Daisy to ładna dziewczyna o rozmarzonych, zielonych oczach. Kiedy na kogoś patrzy, tej osobie może się wydawać, że nagle stała się całym światem dla młodziutkiej dziennikarki. Na tle innych czarownic wyróżnia się gęstymi, kręcącymi się rudo-brązowymi włosami. Chętnie nosi je zaplecione w kucyk. Nie jest ani przesadnie wysoka (mierzy ok. 165 cm wzrostu), ani krzepko zbudowana. Choć lubi ładnie wyglądać, ceni sobie wygodę. Zazwyczaj można ją spotkać albo z aparatem fotograficznym u szyi, albo z notatnikiem i piórem w ręku. Pojawia się na większości istotnych, publicznych uroczystości w Ministerstwie Magii.

Daisy Lockhart
#3
12.11.2022, 19:13  ✶  
Entuzjazm Daisy był na tyle duży, że chwilowo nie przeszkadzał jej brak podobnego entuzjazmu u Darcy’ego. W jej głowie rosło przekonanie, że naprawdę właśnie odkryła coś wielkiego, coś ogromnego, coś wspaniałego, co pomoże bratu w rozwinięciu jego kariery. A poza tym to chciała się przed nim pochwalić. Może to ostatnie nawet przyświecało wszystkiemu innemu.
Przechyliła głowę na bok. Poruszyła brwiami w górę i w dół, jakby chciała tym gestem jeszcze bardziej pokazać poziom swojego samozadowolenia.
- William to piękne imię – powiedziała lojalnie.
Bo Daisy była lojalna. Była też może leniwa, często apatyczna i skryta, ale w jej charakterze ujawniała się także lojalność, lojalność tym większa im bardziej kogoś kochała. A brata, podobnie jak rodziców, kochała nad życie. Tak mocno, że w jej głowie nawet nie pojawiły się myśli by miała rywalizować z Darcym o uwagę lub wściekać się na mamę, że nie kupiła jej nowej sukienki (to ostatnie porównanie w sumie nie miało sensu, bo raczej dostawała wszystkie sukienki o które prosiła, ale wcale nie prosiła o tak dużo sukienek by mógł być to jakikolwiek problem).
Wchodząc do łazienki ślizgonka przygarbiła się nieco a jej ruchy stały się jakieś takie powolniejsze, może nie jakby się skradała, ale jakby zależało jej na tym by jeszcze przez chwilę nie została zauważona.
- Taak. Znowu płacze – wyszeptała. – Wiesz, to dlatego, że jest przewrażliwiona. I nosi okulary – pokazała palcem na własny nos. – I myśli, że nadal widać, że miała krosty – ostatnie zdanie wymówiła już tak cicho, że nawet znajdujący się obok niej Darcy mógł mieć problem ze zrozumieniem słów.
A potem, gdy sylwetka ducha wyłoniła się z jednej z kabin, twarz Daisy zmieniła się. Jakby nagle wcześniejsze rozbawienie zostało zmiecione i zastąpione przez szczere zafascynowanie. O tak, Jęcząca Marta nie była jedynym duchem w Hogwarcie, ale z pewnością była jedynym duchem w zbliżonym do nich wieku. Było coś interesującego w tym, że postanowiła całą wieczność spędzić uwięziona w szkole a za swoje ulubione miejsce wybrała akurat łazienkę.
- MARTO! – przywołała ją Daisy. Chyba nie zdawała sobie sprawy z tego jak bardzo jej oczy błyszczały, gdy patrzyła na półprzezroczystą postać. – Przyprowadziłam ci kogoś niesamowitego. Kogoś, kto może sprawić, że staniesz się sławna i podziwiana – zapewniła. Tu trochę oczywiście przesadzała, ale na potrzeby chwilowej narracji gotowa była nagiąć pewne istotne szczegóły. – To mój brat, Darcy. Jest wspaniałym pisarzem. I jest przystojny, prawda? Bardzo chciał cię poznać.
Jęcząca Marta pofrunęła w ich kierunku. I tak naprawdę było coś tragicznego w jej półprzezroczystej sylwetce, w zatkniętych na zawsze okularach na nosie, w błyszczących od płaczu oczach, wreszcie w poświacie z łez majaczącej na nieco ulanej, młodziutkiej twarzy.
- Czego chcecie? – zapytała nieufnie. – Przyszliście się pośmiać z Marty? Z Jęczącej Marty? Z krościastej Marty?
Daisy pokręciła szybko głową i miała nadzieję, że Darcy był równie sprytny by powielić jej zachowanie.
- Nie, nie – zapewniła gorąco. – Chcieliśmy… porozmawiać. Pewnie jesteś czasem trochę samotna, co?
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Daisy Lockhart (2344), Darcy Lockhart (2347)




Wiadomości w tym wątku
[Wiosna 1967] Łazienka Jęczącej Marty, Hogwart || Darcy & Daisy - przez Daisy Lockhart - 11.11.2022, 03:22
RE: [Wiosna 1967] Łazienka Jęczącej Marty, Hogwart || Darcy & Daisy - przez Darcy Lockhart - 11.11.2022, 11:29
RE: [Wiosna 1967] Łazienka Jęczącej Marty, Hogwart || Darcy & Daisy - przez Daisy Lockhart - 12.11.2022, 19:13
RE: [Wiosna 1967] Łazienka Jęczącej Marty, Hogwart || Darcy & Daisy - przez Darcy Lockhart - 13.11.2022, 14:46
RE: [Wiosna 1967] Łazienka Jęczącej Marty, Hogwart || Darcy & Daisy - przez Daisy Lockhart - 13.11.2022, 19:46
RE: [Wiosna 1967] Łazienka Jęczącej Marty, Hogwart || Darcy & Daisy - przez Darcy Lockhart - 14.11.2022, 00:41
RE: [Wiosna 1967] Łazienka Jęczącej Marty, Hogwart || Darcy & Daisy - przez Daisy Lockhart - 16.11.2022, 01:39
RE: [Wiosna 1967] Łazienka Jęczącej Marty, Hogwart || Darcy & Daisy - przez Darcy Lockhart - 16.11.2022, 14:20
RE: [Wiosna 1967] Łazienka Jęczącej Marty, Hogwart || Darcy & Daisy - przez Daisy Lockhart - 16.11.2022, 21:39
RE: [Wiosna 1967] Łazienka Jęczącej Marty, Hogwart || Darcy & Daisy - przez Darcy Lockhart - 17.11.2022, 12:49
RE: [Wiosna 1967] Łazienka Jęczącej Marty, Hogwart || Darcy & Daisy - przez Daisy Lockhart - 18.11.2022, 01:04
RE: [Wiosna 1967] Łazienka Jęczącej Marty, Hogwart || Darcy & Daisy - przez Darcy Lockhart - 18.11.2022, 20:43

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa