Pokiwała energicznie głową, a gdy dziewczyna zadała pytanie dotyczące kwot Avelina wzruszyła ramieniem.
– Nie jestem pewna, to zależy gdzie chcemy otworzyć naszą apteke i z kim będziemy współpracować – zauważyła i podniosła się, aby podejść w miejsce, gdzie był stosik gazet. – Przede wszystkim Prorok Codzienny – złapała tę gazetę i przeszła na stronę z ogłoszeniami. Zaczęła je przeglądać i złapała marker, który leżał obok. – Tu ktoś ogłasza, że sprzeda stare szafki i to nawet tanio – zaznaczyła, ale zapewne wtedy, gdy one będą potrzebować mebli to ogłoszenie będzie już dawno nieaktualne.
Avelina zaczęła przeczesywać gazetę w poszukiwaniu ogłoszeń o wynajmie, bądź sprzedaży lokali. Poprosiła Olivie o pióro i pergamin. Zapisała na nim kwotę za kupno lokalu oraz kwotę za wynajem. Na aktualny moment lepiej im wyjdzie wynająć, bo nie będą musiały tego od razu spłacać. Poinformowała ją, że można starać się też o pożyczkę w banku lub u jakichś znajomych, ale nie była pewna, czy to dobry pomysł. Fajnie jednak by było zakupić coś, co by już należało tylko do nich, a nie do osób pośrednich. Wpisała tam też przybliżone kwoty za umeblowanie, ściągnięcie zasobów do robienia eliksirów, a przede wszystkim sprzęt; dobrej jakości kociołek, fiolki, pojemniki na maści itd.
– Ugh… – podsunęła dziewczynie kartkę. – To jest mniej więcej, podałam kwotę wyższą, bo nigdy nie wiadomo na co trafimy – westchnęła ciężko – Mogłabym zapytać kogoś, czy ktoś nam w tym nie udzieli pomocy pieniężnej – zauważyła.