01.11.2023, 15:26 ✶
Nie zamierzał odzywać się więcej, niż było to potrzebne, bo właściwie i po co? Potrzebne były jego umiejętności, a nie gładka buźka i czarujący uśmiech. Stał tu zupełnie anonimowy, bez twarzy, a szeroka i luźna szata utrudniała nawet uzupełnienie jego postaci i szczegóły względem sylwetki. Jedynie mogli zapamiętać jego strój, który w zamyśle miał budzić strach i trwogę. Oh, gdyby tylko wiedzieli tylko jakie historie stoją za tym strojem, uciekaliby jak najdalej stąd i to natychmiast. Mugole stali zmieszani, niepewni, ale lepszej perspektywy zgadzali się na to co przynosił im los, bo na nic więcej nie mogli liczyć. Tacy właśnie byli kiedy tylko wyciągnąć ich poza pudełko, w mgnieniu oka stawali się ulegli i nieporadni. Po wysłuchaniu instrukcji przytaknął jedynie, nie odzywając się nawet słowem. Wciągnął ręce w kierunku pierwszej wytypowanej pary, jednak w żadnym wypadku nie zamierzał podawać im dłoni, to byłoby obrzydliwe. Przez materiał szaty chwycił dwójkę za kark i bez żadnego ostrzeżenia teleportował ich do wyznaczonego miejsca. Na dokładne miejsce wybrał pustostan w okolicach centrum Liverpoolu w którym zwykle obozowali bezdomni, lub zażywała miejscowa młodzież. Trzymał ich mocno w trakcje teleportacji, bo w panice mogliby mu wyrwać się, lub zrobić niekontrolowany ruch, który naraziłby ich całą trójkę na rozszczepienie. Na szczęście przebiegło szybko i sprawnie, a Lou mógł momentalnie po pojawieniu się wykonać dwa kroki w tył, by zostać trafiony treściami ich żołądków. Odczekał moment, aż będą w stanie go wysłuchać i poinstruował ich jak dojść do centrum i co mają robić dalej. Nie marnując więcej czasu wrócił do towarzystwa które go oczekiwało. - Jutro będą czekać pod Liverpool Cathedral. - oznajmił chłodno. Do następnej teleportacji musiał chwilę odczekać. Raz, że pozostali mugole mogli być trochę zszokowani tym co zobaczyli i co stało się z poprzednią dwójką, a dwa, że potrzebował chwili do ustabilizowania się. Teleportacje wspólne były bardziej wymagające i nadużywanie ich w krótkich odstępach czasu mogłoby się źle skończyć dla podróżujących.