• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Aleja horyzontalna v
« Wstecz 1 … 7 8 9 10 11 Dalej »
[ 01.07.1972 ] – Show me the way

[ 01.07.1972 ] – Show me the way
femininomenon
I'm never gonna please the crowd
Even if they told me how
I came into this world too loud
And that's the way I'm going out
wiek
25
sława
III
krew
półkrwi
genetyka
metamorfomag
zawód
dla rodziny głównie
Nie da się Mewy opisać, bo jest metamorfomagiem. Nikt nie wie, jak tak naprawdę wygląda, bo zmienia wygląd jak rękawiczki. Nie tylko wybitnie często podszywa się pod innych, ale też manipuluje aparycją nawet gdy pozostaje przy własnej tożsamości, bo chce w oczach innych utrzymać pewne wrażenie. W jej codziennym wyglądzie da się znaleźć kilka cech wspólnych: azjatyckie rysy, zwykle czarne włosy średniej długości, chłopięcy ubiór. Nosi się - i poniekąd zachowuje - jak bad boy, ewidentnie nie próbując nigdy być damą. Zawsze da się ją poznać po zadziornym spojrzeniu oraz ostrym sposobie wypowiedzi. No i tej bezczelnej pewności siebie.

Maeve Chang
#10
07.11.2023, 23:52  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 07.11.2023, 23:55 przez Maeve Chang.)  
Kiedy usłyszała polecenie "przydaj się na coś i idź po siostrzenicę", stęknęła w bólu, bo jej się nie chciało. Już miała zapytać, czy młoda nie ma nóg, ale potem napotkała spojrzenie matki i jakoś tak się jej odechciało.
Wcisnęła ręce w głębokie kieszenie bojówek, żałując po kilkudziesięciu metrach, że nie zarzuciła sobie czegoś na ramiona, bo wieczór był chłodny, a ona cały dzień paradowała w koszulce bez rękawów. Nie miała ochoty zawracać, więc musiała to dzielnie znieść; nawet zaczęła iść szybciej, żeby nie zmarznąć.
Przemierzając ulice Nokturnu, utwierdzała się tylko w przekonaniu, że po Mayę ktoś pójść musiał. No trudno, że akurat ona musiała zaiwaniać, jakby matki nie miała, ale któraś musiała, bo młoda sama o tej porze ulicami chodzić nie powinna. Nawet Mewa, znacznie większa i zaprawiona w boju, musiała się wielokrotnie oglądać przez własne ramie, by sprawdzać, czy ktoś za nią nie idzie.
Zatrzymała się na granicy Nokturnu i wróciła do bycia sobą, bo wiedziała, że jak Maya się w końcu zjawi, to do takiego zwyrola nie podejdzie. Była młodziutka, ale nie była głupia. Mewa kręciła się tam i z powrotem wokół umówionego miejsca, czekając cierpliwie, ale młoda nie przychodziła. Cholera, zgubiła się?
Maeve nie miała zamiaru stać tu wiecznie i czekać, aż zapuści korzenie. Możliwości było wiele, niekoniecznie musiało się stać coś złego, mogła po prostu zasiedzieć się z koleżanką, ale jeśli wróciłaby do domu bez Mayi, matka urwałaby jej łeb. W ostatecznym rozrachunku lepiej więc było małą znaleźć, jeśli jest w potrzasku, to jej pomóc, a jak się szlaja, to okrzyczeć, a potem zawlec do domu. Mewa miała plan i ten plan miał sens.
Zaczęła iść w kierunku, z którego Maya miała przyjść. Co jakiś czas wołała jej imię, ale ludzie się gapili, więc nie robiła tego za często. Z dziesięć minut kręciła się po okolicy, aż w końcu jej uwagę zwrócił czyjś krzyk. Bardzo znajomy krzyk.
Nie brzmiał jak wołanie o pomoc; raczej jak groźby karalne.
Maeve zaczęła iść w kierunku ambarasu, w końcu dostrzegając swoją siostrzenicę leżącą na jakimś gościu, który ewidentnie zaraz miał pożałować, że się urodził. Zdążyła usłyszeć tylko żądanie, że gość ma się odczepić, co od razu zapaliło czerwoną lampkę w głowie Mewy - puściła się biegiem w ich kierunku, patrząc na całą scenę z kurwikami w oczach.
Nawet nie pytała, czy może i czy wszystko w porządku; tuż po tym, gdy Maya przysadziła absztyfikantowi z dyńki, Mewa zawtórowała zamaszystym kopniakiem w nery. Ciężki, oficerski but zatopił się w boku mężczyzny, a tuż po tym Maeve zdecydowała się wykorzystać odwróconą uwagę, żeby złapać Mayę pod pachami, podnieść do pionu i odciągnąć na bezpieczną odległość.
- Mało masz kurew w Kościanym, że się do dzieci dobierasz, zwyrolu? - Wydarła się, odstawiając siostrzenicę na ziemię. Nie przyjrzała się jeszcze dobrze napastnikowi, bo szybko spojrzała jeszcze na młodą, obejrzała ją naprędce, złapała policzki w dłonie - żeby się upewnić, że jest cała i zdrowa. Pobieżne oględziny nie wskazały uszczerbku na zdrowiu, więc Mewa wsunęła dziewczynę za swoje plecy, po czym dobyła różdżki i wycelowała ją w typa, gotowa do wydłubania mu nią oczu.
I wtedy zauważyła, że to ten postrzelony O'Dwyer.
- To znowu ty - zabrzmiała, jakby miała zaraz ducha wyzionąć z frustracji. - Co ty, kurwa, robiłeś mojej siostrzenicy? Chcesz skończyć w kanałach jak twój poprzedni pracodawca, czy po prostu nie szczałeś jeszcze dzisiaj i ci się na mózg rzuciło? - Zapytała raczej retorycznie, gotowa skoczyć mu do gardła, ale nadal dzielnie stojąc przy Mayi, jednym ramieniem wciąż osłaniając ją przed Leo. Ciekawe czy Sauriel wiedział rekrutując go, że typ gustuje w małolatach. Jak nie, to się na pewno niebawem dowie.

Rzut na to, jak zaboli kopniak
Rzut N 1d100 - 70
Sukces!


I wanna skin you alive
I wanna wear your flesh
— like a costume —
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Leo O'Dwyer (2494), Maeve Chang (1432), Maya Chang (1839)




Wiadomości w tym wątku
[ 01.07.1972 ] – Show me the way - przez Maya Chang - 15.10.2023, 16:26
RE: [ 01.07.1972 ] – Show me the way - przez Leo O'Dwyer - 15.10.2023, 21:13
RE: [ 01.07.1972 ] – Show me the way - przez Maya Chang - 16.10.2023, 16:44
RE: [ 01.07.1972 ] – Show me the way - przez Leo O'Dwyer - 16.10.2023, 22:30
RE: [ 01.07.1972 ] – Show me the way - przez Maya Chang - 19.10.2023, 17:58
RE: [ 01.07.1972 ] – Show me the way - przez Leo O'Dwyer - 20.10.2023, 23:14
RE: [ 01.07.1972 ] – Show me the way - przez Maya Chang - 03.11.2023, 13:13
RE: [ 01.07.1972 ] – Show me the way - przez Leo O'Dwyer - 06.11.2023, 14:22
RE: [ 01.07.1972 ] – Show me the way - przez Maya Chang - 07.11.2023, 22:22
RE: [ 01.07.1972 ] – Show me the way - przez Maeve Chang - 07.11.2023, 23:52
RE: [ 01.07.1972 ] – Show me the way - przez Leo O'Dwyer - 11.11.2023, 13:43
RE: [ 01.07.1972 ] – Show me the way - przez Maya Chang - 11.11.2023, 14:32
RE: [ 01.07.1972 ] – Show me the way - przez Maeve Chang - 13.11.2023, 23:46
RE: [ 01.07.1972 ] – Show me the way - przez Leo O'Dwyer - 14.11.2023, 23:14
RE: [ 01.07.1972 ] – Show me the way - przez Maya Chang - 19.11.2023, 20:11
RE: [ 01.07.1972 ] – Show me the way - przez Maeve Chang - 28.11.2023, 01:34

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa