13.11.2023, 13:16 ✶
— Wkurwia mnie to już — powiedziała nagle, choć nie sprecyzowała czy chodziło jej o własną różdżkę czy o nieszczęsnego Leandra.
W płomieniu nieokiełznanej rozsądkiem wściekłości, uczucie rozjątrzonej dumy opadło na nią jednak jak uderzenie wysokiej gorączki. Poczuła dygot powściągniętych spazmem zirytowania mięśni, a nagłe przesunięcie w spojrzeniu zakotwiczyło się w postaci Loretty. Szukała na jej obliczu potwierdzenia, kiwnięcia, tak naprawdę czegokolwiek co popchnęłoby ją ku temu co mrowiło właśnie gdzieś pod czaszką, w chorym, ćpuńskim i wyżartym przez czarną magię umyśle.
Nie jest pewna czy je znalazła, ale nikt nie spętał jej łańcuchem, ani nie zamknął kłódki na kagańcu - a Lestrange być może tak uczynić powinna. Diana po raz trzeci wyciągnęła różdżkę i wysapała ciężkie crucio, które poszybować miało w kierunku Leandra, z całą dobitną, ciernistą mocą oraz naturą tego potwornego zaklęcia.
Rzucam na nekromancję
W płomieniu nieokiełznanej rozsądkiem wściekłości, uczucie rozjątrzonej dumy opadło na nią jednak jak uderzenie wysokiej gorączki. Poczuła dygot powściągniętych spazmem zirytowania mięśni, a nagłe przesunięcie w spojrzeniu zakotwiczyło się w postaci Loretty. Szukała na jej obliczu potwierdzenia, kiwnięcia, tak naprawdę czegokolwiek co popchnęłoby ją ku temu co mrowiło właśnie gdzieś pod czaszką, w chorym, ćpuńskim i wyżartym przez czarną magię umyśle.
Nie jest pewna czy je znalazła, ale nikt nie spętał jej łańcuchem, ani nie zamknął kłódki na kagańcu - a Lestrange być może tak uczynić powinna. Diana po raz trzeci wyciągnęła różdżkę i wysapała ciężkie crucio, które poszybować miało w kierunku Leandra, z całą dobitną, ciernistą mocą oraz naturą tego potwornego zaklęcia.
Rzucam na nekromancję
Rzut Z 1d100 - 4
Akcja nieudana
Akcja nieudana
Chwasty trzeba wyrywać.