• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Aleja horyzontalna v
« Wstecz 1 … 7 8 9 10 11 Dalej »
[ 01.07.1972 ] – Show me the way

[ 01.07.1972 ] – Show me the way
femininomenon
I'm never gonna please the crowd
Even if they told me how
I came into this world too loud
And that's the way I'm going out
wiek
25
sława
III
krew
półkrwi
genetyka
metamorfomag
zawód
dla rodziny głównie
Nie da się Mewy opisać, bo jest metamorfomagiem. Nikt nie wie, jak tak naprawdę wygląda, bo zmienia wygląd jak rękawiczki. Nie tylko wybitnie często podszywa się pod innych, ale też manipuluje aparycją nawet gdy pozostaje przy własnej tożsamości, bo chce w oczach innych utrzymać pewne wrażenie. W jej codziennym wyglądzie da się znaleźć kilka cech wspólnych: azjatyckie rysy, zwykle czarne włosy średniej długości, chłopięcy ubiór. Nosi się - i poniekąd zachowuje - jak bad boy, ewidentnie nie próbując nigdy być damą. Zawsze da się ją poznać po zadziornym spojrzeniu oraz ostrym sposobie wypowiedzi. No i tej bezczelnej pewności siebie.

Maeve Chang
#13
13.11.2023, 23:46  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 13.11.2023, 23:47 przez Maeve Chang.)  
Nie do końca wiedziała, co z gościem począć, bo nadal jeszcze nie wyczaiła, czy on debilem był od urodzenia, przez jakąś traumę z dzieciństwa, czy może po prostu świetnie takiego udawał. Wszystkie opcje możliwe, ale też nie miała odwagi dopytywać, bo jakby się zaczął przed nią otwierać emocjonalnie, to by pewnikiem zabiła najpierw jego, a potem siebie. Miała pewne przeczucia, ale nie chciała oceniać książki po okładce - ze wszystkich osób Mewa najlepiej wiedziała, jakie to potrafi być mylne.
Jeśli jednak nie udawał, to może zagalopowała się z przemocą, bo to jak kopanie szczeniaka. Nie chciała przyrównywać facetów do psów, bo futrzaści w przeciwieństwie do tych pierwszych przynajmniej potrafili być wierni, ale w oczach Leo zauważała ten sam poziom zrozumienia i refleksji nad sobą. Mianowicie znikomy, konsekwencje własnych czynów zdawały się być mu obce.
- Nie czuj się wyjątkowy, Sauriela też bym skopała, gdyby mi się do rodziny dobierał - oświadczyła, wymachując wyciągniętą różdżką jakby w ręce miała rózgę, a nie magiczne narzędzie. Nie czuła się winna, to jemu się ubzdurała jakaś przyjaźń między nimi, kiedy tak naprawdę byli co najwyżej kolegami z pracy. Przecież nie wciągnęła go do ekipy dlatego, że była jego fanką, a z polecenia Sauriela. Rookwood przyciągał samych dziwaków (tak, Stanley też się do tej kategorii wliczał; słyszeliście o główkach Borginów?).
- Nie obchodzi mnie czy jesteś medykiem, czy królową angielską. Jeszcze raz cię zobaczę w pobliżu Mai, to nigdy nie znajdą twojego ciała - zagroziła, choć zdecydowanie nie zabrzmiała tak strasznie, jakby chciała. Zerknęła przez ramię na siostrzenicę, która ewidentnie się stresowała całym zajściem co niemiara, bo jej włosy zmieniały kolory jak w kalejdoskopie. Poczuła potrzebę się zreflektować, poprawić swoją groźbę. - Wiesz co, nie - zaczęła znowu, odwracając głowę ponownie w kierunku O'Dwyera. - Będą znajdować kawałki twojego ciała rozsiane po całym Nokturnie przez co najmniej trzy miesiące. I przez dwa z nich wciąż będziesz żył! - Wykrzyczała w nerwach, tak dyrygując tą różdżką, że prawie sobie sama oko wybiła, ale w ostatniej chwili odsunęła głowę. Mewa tak groziła, ale dosłownie usłyszała z tyłu swojej czaszki cichy głos rozsądku mówiący nie strasz, nie strasz, bo się zesrasz, gdyż obydwoje wiedzieli, że ona by z Leo za żadne skarby świata tyle nie wytrzymała. Groźba więc była bez pokrycia, bo na pewno tych dwóch miesięcy przy życiu by go nie utrzymała.
- Niestety - odpowiedziała siostrzenicy na jej nieśmiałe pytanie. No niestety się znali, ale Maeve wolałaby cofnąć czas. Leo był zwyczajnie zbyt wesoły, zbyt happy-go-lucky jak na jej gust. I zdecydowanie za dużo mówił, za często przekraczał przestrzeń osobistą. Może miał słabość do Azjatek? Coś musiało być na rzeczy. - Nic ci nie zrobił? - zapytała z troską w głosie, patrząc na młodą.


I wanna skin you alive
I wanna wear your flesh
— like a costume —
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Leo O'Dwyer (2494), Maeve Chang (1432), Maya Chang (1839)




Wiadomości w tym wątku
[ 01.07.1972 ] – Show me the way - przez Maya Chang - 15.10.2023, 16:26
RE: [ 01.07.1972 ] – Show me the way - przez Leo O'Dwyer - 15.10.2023, 21:13
RE: [ 01.07.1972 ] – Show me the way - przez Maya Chang - 16.10.2023, 16:44
RE: [ 01.07.1972 ] – Show me the way - przez Leo O'Dwyer - 16.10.2023, 22:30
RE: [ 01.07.1972 ] – Show me the way - przez Maya Chang - 19.10.2023, 17:58
RE: [ 01.07.1972 ] – Show me the way - przez Leo O'Dwyer - 20.10.2023, 23:14
RE: [ 01.07.1972 ] – Show me the way - przez Maya Chang - 03.11.2023, 13:13
RE: [ 01.07.1972 ] – Show me the way - przez Leo O'Dwyer - 06.11.2023, 14:22
RE: [ 01.07.1972 ] – Show me the way - przez Maya Chang - 07.11.2023, 22:22
RE: [ 01.07.1972 ] – Show me the way - przez Maeve Chang - 07.11.2023, 23:52
RE: [ 01.07.1972 ] – Show me the way - przez Leo O'Dwyer - 11.11.2023, 13:43
RE: [ 01.07.1972 ] – Show me the way - przez Maya Chang - 11.11.2023, 14:32
RE: [ 01.07.1972 ] – Show me the way - przez Maeve Chang - 13.11.2023, 23:46
RE: [ 01.07.1972 ] – Show me the way - przez Leo O'Dwyer - 14.11.2023, 23:14
RE: [ 01.07.1972 ] – Show me the way - przez Maya Chang - 19.11.2023, 20:11
RE: [ 01.07.1972 ] – Show me the way - przez Maeve Chang - 28.11.2023, 01:34

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa