• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Poza schematem Retrospekcje v
« Wstecz 1 … 8 9 10 11 12 … 16 Dalej »
[23.12.1970] Hall of fame | Rodolphus, Robert

[23.12.1970] Hall of fame | Rodolphus, Robert
Porządny Czarodziej
To zostanie między nami.
Tylko nami.
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Mierzący 183 cm wzrostu, mężczyzna o ciemnych, acz wyraźnie posiwiałych włosach. Posiadacz oczu o kolorze brązowym, w których czasem da się dostrzec nieco zieleni. Robert jest zawsze gładko ogolony. Zadbany. Ubrany adekwatnie do sytuacji.

Robert Mulciber
#2
14.11.2023, 21:48  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 14.11.2023, 21:50 przez Robert Mulciber.)  

Lata temu, kariera naukowa była tym, co stanowiło w zasadzie sens jego życia. Podobnie jak ojciec, a zarazem zupełnie inaczej niż brat, od zawsze skupiony był na książkach. Później doszły do tego badania. Eksperymenty. Stawiane tezy. Wyciągane wnioski. Starannie prowadzone zapiski, dotyczące konkretnych obserwacji, podejmowanych działań. Z tego też względu wymuszone przez Francisa odejście z Departamentu Tajemnic, wywróciło do góry nogami cale jego życie. W jednym momencie stracił wówczas to, co było dla niego najważniejsze.

Nie potrafił się z tym pogodzić.

Od zawsze zaangażowany w działalność antymugolską, posiadający znajomości we właściwych kręgach, stopniowo zaczął coraz bardziej odchodzić od tego co kochał. Swoją miłość do nauki przekładając na pracę dla niego. Poświęcił się temu, co w przyszłości miało pozwolić mu powrócić na szczyt. Odzyskać dawną pozycje. Wpływy. Szacunek.

Wiara w to, że zaprowadzenie nowego porządku w Wielkiej Brytanii pozwoli mu odzyskać dawne życie, napędzała go do działania, doprowadzając wreszcie na sam szczyt. Czyniąc zeń jednego z najbardziej oddanych ludzi Czarnego Pana.

Jego Lewą Rękę.

Zajęty rodzinnym biznesem, finansami oraz wspieraniem działalności człowieka, który stał się szeroko znanym pod imieniem Lorda Voldemorta, coraz bardziej oddalał się od świata nauki. Nie zdołał nawet zaobserwować, kiedy przestał prowadzić regularne obserwacje. Notować ich wyniki. Czytać kolejne publikacje osób mu znanych, ale też zupełnie obcych.

Wszystko zmieniło się pod wpływem pierwszego listu, który pewnego wieczoru wylądował na jego biurku.

Nazwisko Lestrange było mu dobrze znane. Podobnie zresztą jak wielu innym przedstawicielom magicznej społeczności Wielkiej Brytanii. Czystokrwista, bogata, wpływowa rodzina. Problemem było natomiast zidentyfikowanie tego, kim konkretnie był Rodolphus. Nie kojarzył tego imienia, nie wywoływało ono żadnych konkretnych skojarzeń.

Musiał to oczywiście naprawić.

I to też zrobił.

Zebrane informacje nie zrobiły na nim większego wrażenia. Albo też tak sobie wmawiał. Jedno z tych dwóch, niewątpliwie. Tak czy owak, na pierwszy list nie odpowiedział. Tak samo na drugi. Trzeci. Dziesiąty. Każdy z nich jednak czytał nie mniej uważnie od Proroka Codziennego, który towarzyszył mu zawsze w porze śniadania. Ze sporą dozą autentycznego zainteresowania. Obydwaj z Rodolphusem bowiem, choć w innym okresie czasu, prowadzili badania o zbliżonej do siebie tematyce.

Interesowali się mózgiem.

Z ostatnim z listów zapoznał się z jednodniowym opóźnieniem. Ani trochę nie zdziwiło go to, iż ten znajdywał się na biurku; że na niego czekał. Bardziej zaskoczony byłby chyba sytuacją odmienną - rezygnacją Rudolphusa ze zdawanych mu relacji z prowadzonych badań. Zanim sięgnął po otrzymaną wiadomość, skorzystał ze stojącej na pobliskiej szafce szklanicy, którą napełnił swoim ulubionym alkoholem. Dobrej jakości szkocką. Następnie usiadł w wygodnym fotelu, zaczynając lekturę.

Bo i tym właśnie była ta wiadomość.

Tym razem wszystko skupione było wokół płatu brzeżnego. Kolejny etap działań, a zarazem... ślepa alejka, w którą Lestrange wszedł pełny nadziei na to, że wreszcie nastąpi długo wyczekiwany przełom. Robert doskonale zdawał sobie jednak sprawę z tego, że mężczyzna od tego przełomu wciąż znajdywał się stosunkowo daleko. Układ limbiczny bowiem był tym, co badał długimi miesiącami. Wyniki tych badań nie zachowały się jednak w ministerstwie, ani też nigdy nie zostały opublikowane. Oficjalnie przyczyną tego stanu rzeczy było to, że badania nie zostały przez niego ukończone.

Odkładając list na blat biurka, upił kilka kolejnych łyków whisky, być może właśnie pod jej wpływem podejmując decyzje, względem której jeszcze nie tak dawno był naprawdę odległy.

Zamierzał złożyć pewnej osobie niezapowiedzianą wizytę.

Skorzystać z monety, która od miesięcy znajdywała się bezpiecznie w jego szufladzie.

I to też zrobił.

Późnym wieczorem, 23 grudnia 1970, zjawił się w miejscu, w którym Rodolphus prowadził swoje badania. Cudem uniknął towarzyszących mu niekiedy przy podróży świstoklikiem nudności. Dzięki temu mógł zaprezentować się względnie korzystnie, a zarazem nabrać więcej pewności siebie, której po prawdzie, to z reguły mu nie brakowało.

Ubrany w biały, wełniany sweter i ciemne spodnie, uważnie rozglądał się po pomieszczeniu, w którym przyszło mu się znaleźć. Oceniająco, ale zarazem - tak by się mogło wydawać - z mniejszym zainteresowaniem niż to, które faktycznie odczuwał.

« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Robert Mulciber (2570), Rodolphus Lestrange (2821)




Wiadomości w tym wątku
[23.12.1970] Hall of fame | Rodolphus, Robert - przez Rodolphus Lestrange - 14.11.2023, 20:36
RE: [23.12.1970] Hall of fame | Rodolphus, Robert - przez Robert Mulciber - 14.11.2023, 21:48
RE: [23.12.1970] Hall of fame | Rodolphus, Robert - przez Rodolphus Lestrange - 14.11.2023, 22:45
RE: [23.12.1970] Hall of fame | Rodolphus, Robert - przez Robert Mulciber - 15.11.2023, 07:09
RE: [23.12.1970] Hall of fame | Rodolphus, Robert - przez Rodolphus Lestrange - 15.11.2023, 13:09
RE: [23.12.1970] Hall of fame | Rodolphus, Robert - przez Robert Mulciber - 15.11.2023, 19:07
RE: [23.12.1970] Hall of fame | Rodolphus, Robert - przez Rodolphus Lestrange - 16.11.2023, 10:37
RE: [23.12.1970] Hall of fame | Rodolphus, Robert - przez Robert Mulciber - 16.11.2023, 12:10
RE: [23.12.1970] Hall of fame | Rodolphus, Robert - przez Rodolphus Lestrange - 17.11.2023, 09:44
RE: [23.12.1970] Hall of fame | Rodolphus, Robert - przez Robert Mulciber - 18.11.2023, 18:49
RE: [23.12.1970] Hall of fame | Rodolphus, Robert - przez Rodolphus Lestrange - 18.11.2023, 21:30
RE: [23.12.1970] Hall of fame | Rodolphus, Robert - przez Robert Mulciber - 19.11.2023, 15:16
RE: [23.12.1970] Hall of fame | Rodolphus, Robert - przez Rodolphus Lestrange - 19.11.2023, 15:27

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa