• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Poza schematem Retrospekcje v
« Wstecz 1 … 8 9 10 11 12 … 16 Dalej »
[8 stycznia 1972] Robert & Richard

[8 stycznia 1972] Robert & Richard
Porządny Ochroniarz
Nigdy nie wiesz, kiedy śmierć zapuka do twych drzwi.
wiek
45
sława
III
krew
czysta
genetyka
—
zawód
Handlarz Świecami i Kadzidłami
183cm wzrostu. Brązowe oczy i włosy, u których można dostrzec siwe kosmyki. Często widnieje u niego zarost. Ogolony gładko jest tylko wtedy, kiedy brat każe mu się "ogarnąć". Ubiera się zawsze odpowiednio do sytuacji.

Richard Mulciber
#4
19.11.2023, 21:00  ✶  

Przesadzał? Richard uniósł brew ku górze, na odpowiedź brata. To, że obaj mieli spaczony umysł co do pozostawiania wszystkiego w idealnym porządku, nie znaczy że przedmioty najbardziej związane z ojcem, powinny nadal istnieć. Nie on jednak tutaj decydował. Posiadłość oficjalnie należała do Roberta. Mógł zrobić z nią co uważał. Mógł dokonać odświeżenia. Jednak nie planował tego zrobić. Przez długie lata wszystko tutaj pozostawało nienaruszone. Zadbane, ale świetność ich kiedyś się skończy. Przywoływało to wspomnienia. Niby dobre, ale w większości bolesne.

- Jestem ciekaw, czy jak Ci ten mebel się rozwali, to będziesz pracował na dywanie, czy poświęcisz parę galeonów, aby zakupić nowe biurko na bazarze.
Rzucił okiem na krzesło.
- Podobnie z krzesłem.
Nie żeby Richard miał z tym jakiś problem. Ale obaj mieli chyba to do siebie, aby się czasami zaczepiać na słowa lub czyny. Umieli sobie odpowiadać.

Richard stanął przed tym nieszczęsnym biurkiem, widząc iż Robert swoją uwagę skupiał na przedmiocie będącym biżuterią. To wtedy musiał uczepić się jego wyglądu, gdy na niego spojrzał. Richard zmarszczył brwi, słysząc nie pierwszy raz uwagę na temat jego zarostu. Gdy musiał zamieniać się z Robertem i stać się nim, często przychodziło mu się golić. Kiedy nie musiał, pozwalał aby zarost rósł sobie do woli, aż dla niego zaczynał być denerwujący. Mimo tego jednego szczegółu w wyglądzie, potrafił dać o siebie. O swój wygląd.

- Skoro już mowa o ceremonii. Może byś tak łaskawie odkleił swoje cztery litery od zardzewiałego fotela starego i ogarnął się? Ogolić, się ogolę, ale tych papierów za Ciebie nie będę podpisywać.
Również zwrócił bratu uwagę, choć bardziej dotyczącą czasu, który nieubłaganie uciekał. Za parę godzin ta ceremonia może się zacząć. A Robert? Siedział w najlepsze gapiąc się zapewne na prezent dla przyszłej żony. Richard także dał jasno do zrozumienia, że w tym akurat przypadku, brata nie będzie zastępować. Drugiej żony nie potrzebuje. Ma syna, ma dziedzica nazwiska. Młodszy bliźniak wpatrywał się w brata porozumiewawczo, że chyba nie musi nic więcej dodawać w słowach.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Richard Mulciber (1701), Robert Mulciber (1956)




Wiadomości w tym wątku
[8 stycznia 1972] Robert & Richard - przez Robert Mulciber - 19.11.2023, 13:01
RE: [8 stycznia 1972] Robert & Richard - przez Richard Mulciber - 19.11.2023, 14:08
RE: [8 stycznia 1972] Robert & Richard - przez Robert Mulciber - 19.11.2023, 19:58
RE: [8 stycznia 1972] Robert & Richard - przez Richard Mulciber - 19.11.2023, 21:00
RE: [8 stycznia 1972] Robert & Richard - przez Robert Mulciber - 19.11.2023, 22:19
RE: [8 stycznia 1972] Robert & Richard - przez Richard Mulciber - 19.11.2023, 23:54
RE: [8 stycznia 1972] Robert & Richard - przez Robert Mulciber - 20.11.2023, 22:44
RE: [8 stycznia 1972] Robert & Richard - przez Richard Mulciber - 21.11.2023, 00:24
RE: [8 stycznia 1972] Robert & Richard - przez Robert Mulciber - 22.11.2023, 21:19

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa