• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Poza schematem Poza Wyspami v
« Wstecz 1 2
[15 Kwietnia 1972r.] Rejony Skandynawskie | Nicholas i Cynthia

[15 Kwietnia 1972r.] Rejony Skandynawskie | Nicholas i Cynthia
Czarodziej
“It was hotter than rage, and sharper than fear, and cut deeper than helplessness, all because I couldn’t get to you.”
wiek
sława
—
krew
czysta
genetyka
—
zawód
Koroner
Mieniące się srebrem, długie pasma włosów opadają Cynthii prosto na ramiona i ciągną się za połowę pleców, spod wachlarza czarnych rzęs spoglądają jasnoniebieskie, chłodne tęczówki. Jest średniego wzrostu o dość drobnej, smukłej budowie ciała. Wydaje się krucha i delikatna, głównie przez bladość skóry, jakby pozbawiona siły fizycznej. Doskonale dostosowuje sposób mówienia oraz gesty pod towarzystwo, w którym aktualnie przebywa, sprawnie manipuluje za pomocą wyglądu. Jest niewinnie śliczna, a jednocześnie przeraźliwie kojarzy się z zimą.

Cynthia Flint
#7
20.11.2023, 23:59  ✶  
Geraldine miała dużo więcej wolności, bo jej najbliżsi już zaakceptowali to, że była jak kot i miała wsparcie. U Cynthii było kwestią czasu to zwodnicze poczucie niezależności, które w jakiś sposób uzyskała. Obydwie były jednak kobietami, które nie wpasowywały się w czasy, w jakich przyszło im żyć. Nazbyt ambitne, zaręczone ze swoją pracą i nieustannie wymagające od siebie więcej. Można było nawet pokusić się o stwierdzenie, że w takich niewiastach drzemała chęć zapisania się na kartach historii inaczej, niż matka i żona. Inaczej, niż ładny dodatek, który przynosił wpływy. Blondynka zawsze chciała osiągnąć sukces, ale taki, który wypracowała własnymi rękami i doświadczeniem, bo przecież ten, który pomogłaby zdobyć rodzina, byłby fałszywym poczuciem spełnienia, niczym więcej.
Miała od samego początku wrażenie, że maska nieco przygłupiej i słodkiej dziewczyny w przypadku Nicholasa Yaxleya nijak się nie sprawdzi. Był chłodny, podobnie, jak Flintówna nie był chyba fanem i ekspertem od niezobowiązujących pogaduszek na temat złośliwości Brytyjskiej pogody lub w kwestii niezbyt smacznej kawy ze stołówki w Ministerstwie. Nie wydawał się człowiekiem, który lubił tracić czas na głupoty. Skupiony na pracy i pełen dystansu, pasował jej w jakiś sposób do tego, do czego przyzwyczajona była w kostnicy. I może dlatego czuła się odrobinę swobodniej? Chociaż wśród tak wielu masek, bez odpowiedniego przedarcia się, trudno było u niej o naturalność.
- W takim razie dziękuje, że zechcesz dotrzymać mi towarzystwa, chociaż naprawdę, nie musisz czuć się zobowiązany. - odpowiedziała, wzruszając delikatnie ramionami, przez co kaskady jasnych włosów zakołysały się leniwie, spływając po ciele w dół, zsuwając się z opatulającego ją koca, który pożyczyła z zajmowanej przez siebie sypialni. Nie musiał czuć się winny, nie zrobił absolutnie niczego. Los po prostu bywał kapryśny. Przyglądała się mężczyźnie w milczeniu, gdy ten zajmował wskazane przez nią miejsce. Trzeba przyznać, że gdyby ktoś zapytał ją kilka godzin wcześniej, czy będzie siedziała akurat z nim w tak.. Niesłużbowej sytuacji, uniosłaby brwi w zaskoczeniu na tak głupi pomysł. Trawa zakołysała się leniwie pod wpływem chłodnego podmuchu wiatru, a kilka kolejnych punkcików zapaliło się na granatowym niebie, przez co było jeszcze jaśniej niż na brukowanych uliczkach Londynu. Przez jego światła, noc traciła swój urok i blask.
- Bezsenność? Był bardzo miły, robi doskonałą herbatę. - wyjaśniła zgodnie z prawdą, bo napar przygotowany przez Arvida i te domowe ciasteczka, zapadały w pamięć. Prawda była taka, że niewielu mężczyzn umiał przygotować dobry napar, nie wspominając o gotowaniu lub pieczeniu, co uchodziło chyba za mało męskie w społeczeństwie magicznego Londynu. - Wyglądasz, jakby coś Cię niepokoiło. - zauważyła jedynie, nie bardzo znając powód wyrazu jego twarzy. Była jednak dobrym obserwatorem, znała się na ludziach, przez lata dopracowywała zarówno swoje metody dostosowywania się, jak i czytania z ich zachowań oraz spojrzeń. Wyprostowała się jednak i idąc jego śladem, objęła mocniej nogi rękoma, opierając na nich wygodnie głowę, skupiając wzrok nie na Nicholasie, a na otaczającej ich przestrzeni. Tym samym dając mu znak, że wcale nie musiał odpowiadać, jeśli nie miał na to ochoty. Była ostatnią przedstawicielką swojej płci, którą można by nazwać wścibską.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Cynthia Flint (2991), Nicholas Travers (2364)




Wiadomości w tym wątku
[15 Kwietnia 1972r.] Rejony Skandynawskie | Nicholas i Cynthia - przez Cynthia Flint - 09.10.2023, 00:16
RE: [15 Kwietnia 1972r.] Rejony Skandynawskie | Nicholas i Cynthia - przez Nicholas Travers - 14.10.2023, 21:54
RE: [15 Kwietnia 1972r.] Rejony Skandynawskie | Nicholas i Cynthia - przez Cynthia Flint - 25.10.2023, 02:09
RE: [15 Kwietnia 1972r.] Rejony Skandynawskie | Nicholas i Cynthia - przez Nicholas Travers - 27.10.2023, 23:37
RE: [15 Kwietnia 1972r.] Rejony Skandynawskie | Nicholas i Cynthia - przez Cynthia Flint - 05.11.2023, 02:36
RE: [15 Kwietnia 1972r.] Rejony Skandynawskie | Nicholas i Cynthia - przez Nicholas Travers - 07.11.2023, 11:29
RE: [15 Kwietnia 1972r.] Rejony Skandynawskie | Nicholas i Cynthia - przez Cynthia Flint - 20.11.2023, 23:59
RE: [15 Kwietnia 1972r.] Rejony Skandynawskie | Nicholas i Cynthia - przez Nicholas Travers - 24.11.2023, 00:42
RE: [15 Kwietnia 1972r.] Rejony Skandynawskie | Nicholas i Cynthia - przez Cynthia Flint - 14.12.2023, 00:53
RE: [15 Kwietnia 1972r.] Rejony Skandynawskie | Nicholas i Cynthia - przez Nicholas Travers - 14.12.2023, 17:50
RE: [15 Kwietnia 1972r.] Rejony Skandynawskie | Nicholas i Cynthia - przez Cynthia Flint - 28.12.2023, 22:20
RE: [15 Kwietnia 1972r.] Rejony Skandynawskie | Nicholas i Cynthia - przez Nicholas Travers - 03.01.2024, 14:15

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa