21.11.2023, 18:37 ✶
- I nie mają kolców - dodała z lekkim rozbawieniem. Niewątpliwie róże miały niesamowity urok i powab, ale jednocześnie te cholerne kolce, na które tak łatwo się było nadziać, gdy nie zachowało się ostrożności... To działało na ich niekorzyść. Co nie zmieniało faktu, że ich zapach potrafił być naprawdę zniewalający, a te wszystkie olejki różane... och, chyba właśnie zaczęła je darzyć o wiele mniejszą sympatią.
- Och, to by tłumaczyło tamtą wysypkę… Bo mówiłeś, że ustawiono nowe rośliny? I pewnie były tam róże? - zmartwiła się? Chyba trochę tak, w końcu alergia to jednak niedogodność. A róże mimo wszystko zaliczały się do popularniejszych kwiatów; nie mówiąc już o kosmetykach wszelkiej maści - W każdym razie grunt, że już dokładnie wiesz, w czym problem i czego unikać - uznała pogodniej, przysiadając na kanapie. Hm, ciekawe, normalnie zapewne wybrałaby fotel; generalnie raczej wyglądała na kogoś, kto w ten sposób by się odseparowywał... w końcu trudno mówić o dosiądnięciu się, kiedy mebel oferował tylko jedno, jedyne miejsce, prawda?
- Tak, dobry pomysł - zgodziła się na propozycję odnośnie schłodzenia trunku, po czym musiała się zastanowić. Aż tyle herbat! Nie spodziewała się, naprawdę, takiego wyboru. Czyżby Lockhart również był miłośnikiem liściastych napojów, tylko nie miała o tym do tej pory najmniejszego pojęcia? To wręcz... nie, niewybaczalne to jednak za duże słowo. Zwłaszcza że ten błąd był bardzo łatwy do naprawienia, wystarczyło przecież, że usiądą teraz z parującą herbatą i podyskutują na jej temat! O ile jednak rozmowa nie potoczy się w inszą jeszcze stronę.
- Perłę Smoka poproszę - zdecydowała po krótkiej chwili namysłu - Swoją drogą, nie miałam pojęcia, ze jesteś takim koneserem herbat - zagadnęła chłopaka, rozkosznie nieświadoma, jak cała sprawa wyglądała... Ale hej, do tej zwykłej to wszyscy byli przyzwyczajeni, a jeśli chciało się jednak coś więcej... cóż, raczej nie wydawało się majątku na coś, żeby po prostu kupić i żeby to kurzyło się w półce, bo okazało się całkowicie niepijalne dla kupującego... A tutaj: mieszanka, zielona jaśminowa, biała jaśminowa - nic, tylko wybierać i przebierać!
- Och, to by tłumaczyło tamtą wysypkę… Bo mówiłeś, że ustawiono nowe rośliny? I pewnie były tam róże? - zmartwiła się? Chyba trochę tak, w końcu alergia to jednak niedogodność. A róże mimo wszystko zaliczały się do popularniejszych kwiatów; nie mówiąc już o kosmetykach wszelkiej maści - W każdym razie grunt, że już dokładnie wiesz, w czym problem i czego unikać - uznała pogodniej, przysiadając na kanapie. Hm, ciekawe, normalnie zapewne wybrałaby fotel; generalnie raczej wyglądała na kogoś, kto w ten sposób by się odseparowywał... w końcu trudno mówić o dosiądnięciu się, kiedy mebel oferował tylko jedno, jedyne miejsce, prawda?
- Tak, dobry pomysł - zgodziła się na propozycję odnośnie schłodzenia trunku, po czym musiała się zastanowić. Aż tyle herbat! Nie spodziewała się, naprawdę, takiego wyboru. Czyżby Lockhart również był miłośnikiem liściastych napojów, tylko nie miała o tym do tej pory najmniejszego pojęcia? To wręcz... nie, niewybaczalne to jednak za duże słowo. Zwłaszcza że ten błąd był bardzo łatwy do naprawienia, wystarczyło przecież, że usiądą teraz z parującą herbatą i podyskutują na jej temat! O ile jednak rozmowa nie potoczy się w inszą jeszcze stronę.
- Perłę Smoka poproszę - zdecydowała po krótkiej chwili namysłu - Swoją drogą, nie miałam pojęcia, ze jesteś takim koneserem herbat - zagadnęła chłopaka, rozkosznie nieświadoma, jak cała sprawa wyglądała... Ale hej, do tej zwykłej to wszyscy byli przyzwyczajeni, a jeśli chciało się jednak coś więcej... cóż, raczej nie wydawało się majątku na coś, żeby po prostu kupić i żeby to kurzyło się w półce, bo okazało się całkowicie niepijalne dla kupującego... A tutaj: mieszanka, zielona jaśminowa, biała jaśminowa - nic, tylko wybierać i przebierać!