24.11.2023, 11:24 ✶
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 24.11.2023, 11:25 przez Rodolphus Lestrange.)
Rodolphus kiwnął głową na znak, że poczeka. Był u siebie, mógł robić co chciał, jednak odniósł wrażenie, że Robert przetrzymuje go specjalnie. Splótł więc dłonie z tyłu, za plecami, i lekko się rozluźnił, wzrok wbijając gdzieś poza sylwetkę Mulcibera. Szarą cienką teczkę trzymał obiema rękami. Przyzwyczaił się do tego, że jego oczy nie wyglądały nigdy na ciepłe i pełne zainteresowania, wręcz przeciwnie - na chłodne i oceniające. Dlatego od małego wpatrywał się tylko w tych, których chciał wprawić w dyskomfort. Robert nie był na tej liście.
Zatopił się w myślach, więc gdy Robert się odezwał, Rolph drgnął. Przeniósł na niego spojrzenie i wzruszył lekko ramionami.
- Opracowanie planu naprawczego nie zajmuje dużo czasu, jednak chciałem go z tobą skonsultować, by nie popełnić więcej błędów. Na przeprowadzenie badań, a wcześniej zdobycie materiałów, przyjdzie nam dłużej poczekać. Jednak zanim zacznę w ogóle się przygotowywać, chciałbym wykluczyć ewentualne błędy. Oszczędzi nam to czasu - wyjaśnił, wyciągając zza pleców teczkę. Była naprawdę cienka, musiało tam być zaledwie kilka kartek. - Nie lubię gdy ktoś marnuje mój czas, dlatego staram się nie marnować go innym.
Powiedział, podchodząc do biurka. Podał teczkę Robertowi. W środku były zaledwie trzy kartki, zapisane w całości z jednej strony równym, pochyłym pismem. Przede wszystkim należało podzielić obiekty na: czarodziejów czystej lub półkrwi, szlamy, mugoli, charłaków. Poprzednia metodologia zawierała błędy, które należało wyeliminować. Każda z grup i podgrup nie mogła wiedzieć, że to eksperyment. Nie mogli wiedzieć, tak jak poprzednio, że przeżyją. Musieli być doprowadzeni na skraj wycieńczenia psychicznego i fizycznego. Podkreślił to dwa razy. Dopiero wtedy można było się wedrzeć do ich umysłów, by zbadać myśli i emocje, a także odruchy. Należało badać ich mózgi przez co najmniej kilka miesięcy (podkreślono liczbę 6 i dopisano dwa wykrzykniki), zwracając szczególną uwagę na układ limbiczny oraz inne elementy, w szczególności przysadkę, produkującą hormon tyreotropowy oraz ACTH i sprawdzić kortyzol.
Zatopił się w myślach, więc gdy Robert się odezwał, Rolph drgnął. Przeniósł na niego spojrzenie i wzruszył lekko ramionami.
- Opracowanie planu naprawczego nie zajmuje dużo czasu, jednak chciałem go z tobą skonsultować, by nie popełnić więcej błędów. Na przeprowadzenie badań, a wcześniej zdobycie materiałów, przyjdzie nam dłużej poczekać. Jednak zanim zacznę w ogóle się przygotowywać, chciałbym wykluczyć ewentualne błędy. Oszczędzi nam to czasu - wyjaśnił, wyciągając zza pleców teczkę. Była naprawdę cienka, musiało tam być zaledwie kilka kartek. - Nie lubię gdy ktoś marnuje mój czas, dlatego staram się nie marnować go innym.
Powiedział, podchodząc do biurka. Podał teczkę Robertowi. W środku były zaledwie trzy kartki, zapisane w całości z jednej strony równym, pochyłym pismem. Przede wszystkim należało podzielić obiekty na: czarodziejów czystej lub półkrwi, szlamy, mugoli, charłaków. Poprzednia metodologia zawierała błędy, które należało wyeliminować. Każda z grup i podgrup nie mogła wiedzieć, że to eksperyment. Nie mogli wiedzieć, tak jak poprzednio, że przeżyją. Musieli być doprowadzeni na skraj wycieńczenia psychicznego i fizycznego. Podkreślił to dwa razy. Dopiero wtedy można było się wedrzeć do ich umysłów, by zbadać myśli i emocje, a także odruchy. Należało badać ich mózgi przez co najmniej kilka miesięcy (podkreślono liczbę 6 i dopisano dwa wykrzykniki), zwracając szczególną uwagę na układ limbiczny oraz inne elementy, w szczególności przysadkę, produkującą hormon tyreotropowy oraz ACTH i sprawdzić kortyzol.